Fundusze europejskie. Jak planować w niespokojnych czasach?

Gustaw Marek Brzezin i Paulina Hennig-Kloska w czasie panelu EKS w Mikołajkach Fot. EKS
Gustaw Marek Brzezin i Paulina Hennig-Kloska w czasie panelu EKS w Mikołajkach Fot. EKS
Fundusze europejskie to znaczące narzędzie do budowania infrastruktury w regionach. W czasach po pandemii koronawirusa, europejskie fundusze mają być sposobem na odbudowę polskiej gospodarki. Ale po koronawirusie nastał czas zbrojnego konfliktu za naszą wschodnią granicą, który ma ogromny wpływ na polską gospodarkę. Na dodatek z powodu konfliktu na linii Warszawa-Bruksela unijne fundusze są na razie dla nas zablokowane.

Jak w takim razie planować wydatki i operować ryzykiem inwestycyjnym? Na te i inne pytania starali się odpowiedzieć uczestnicy panelu "Polityka spójności a współczesne wyzwania rozwojowe europejskich regionów", przeprowadzonego na Europejskim Kongresie Samorządów w Mikołajkach.

Środki unijne to ogromna szansa, ale też spore wyzwania. Unia Europejska nie pokrywa całych kosztów inwestycji, tylko je współfinansuje. Samorządy muszą posiadać wkład własny, który często liczony jest w milionach złotych.

- Czy przez pandemię i wojnę na Ukrainie samorządy będą miały na to środki? - zastanawiał się Jacek Sierpa z Szkoły Głównej Handlowej.  

Problemem siła robocza i zawirowania gospodarcze

Paulina Hennig-Kloska z Polska 2050 wskazała, że opóźniona perspektywa unijna oraz brakujące fundusze na inwestycje to tylko niektóre z ogromnych wyzwań, które czekają na polskie regiony.

Czytaj: W partnerstwie siła. O współpracy w czasie wojny

- Samorządy będą miały problemy z kosztorysem inwestycji, bo drożeją materiały budowlane i ciężko realizować założone ramy finansowe projektów - zaznaczyła Hennig-Kloska. - Drugi problem będzie niedługo stanowić siła robocza. Budowlańcy, czy na przykład kierowcy wracają na wojnę na Ukrainę, by walczyć w wojnie z Rosją. 

Posłanka Polski 2050 dodała, że przedsiębiorcy boją się też podpisywać kontrakty długoterminowe, bo rynek jest w tej chwili nieprzewidywalny i ciężko brać na siebie zobowiązania biznesowe. 

Problemy z KPO

Gustaw Marek Brzezin, marszałek województwa Warmińsko-Mazurskiego zwrócił uwagę na kolejny znaczący problem dotyczący funduszy europejskich, a mianowicie ich wielkie opóźnienie, wynikające z niezatwierdzenia przez Unię Europejską polskiego Krajowego Planu Odbudowy. 

image

- Samorządy są gotowe z projektami, mamy przygotowane budżety - zaznaczył w czasie panelu Gustaw Marek Brzezin. - Niestety, nie możemy z nimi ruszyć. Byłem przekonany, że do jesieni dostaniemy zielone światło, ale teraz ten termin jest już chyba bez szans - powiedział.

Czytaj: Strefy, które łączą biznes z nauką

Według marszałka województwa Warmińsko-Mazurskiego, jeśli sytuacja się nie zmieni, samorządy z projektami będą mogły wystartować dopiero jesienią przyszłego roku.

PP

Czytaj dalej: 

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka