12 obserwujących
554 notki
644k odsłony
2303 odsłony

Poczta Polska absolutnie nie jest gotowa na przeprowadzenie wyborów korespondencyjnych

Wykop Skomentuj211
Parlament właśnie przegłosował wczoraj ustawę na mocy której wybory tegoroczne odbędą się w formie korespondencyjnej. Za ich przebieg i cały proces ma być odpowiedzialny narodowy operator logistyczny czyli Poczta Polska. Największa spółka Skarb Państwa ma za pomocą listonoszy rozmieścić po całej Polsce setki tysięcy kart wyborczych. Sytuacja z z tymi wyborami jest uważam bez precedensu. Nie czytałem całości ustawy, ale jako obywatel, ale i człowiek myślący (bo i taki to zrozumie) sądzę, że wszystko jest pisane na kolanie, a to pokazuje niestety nieprzygotowanie rządzących na tego typu zdarzenia i przy całej sympati i dla nich, tą kwestię absolutnie przespali. Ale po kolei.

Znam nieco sytuację Poczty Polskiej od środka. Znam warunki, jakie tam panują, ciężką i niebezpieczną pracę, jaką trzeba wykonywać (zwłaszcza teraz). Orientuję się w kwestii wynagrodzeń i skali różnic, jakie w nich panują analizując zarobki samych prezesów w Warszawie, a ciężko pracujących na dole. Od 2016 r. sytuacja poprawiła się znacznie, ale daleko jeszcze do wielkiego triumfu. W jakimś stopniu doceniono też pracownika także tego nowego zatrudnionego. Oficjalnie podaje się, że w całej firmie zatrudnionych jest blisko 80 tys. ludzi. Być może na tej podstawie, politycy rządzący stwierdzili, że całą operację da się spokojnie przeprowadzić i nie będzie z tym większego problemu. Ale tyle liczby. Bo one tak naprawdę nie do końca odzwierciedlają tego, jak struktura Poczty wygląda. Że z tych 80 tys. ludzi spora większość to administracja, a dopiero potem pracownicy placówek pocztowych, sortowni czy kierowcy. I tutaj argumentów "za" wyborami korespondencyjnymi zaczyna brakować.

Przede wszystkim należy wziąć po uwagę fakt, że samych listonoszy, kurierów nie jest aż tak wielka ilość, jak podają politycy. Przede wszystkim jest duża grupa, która jest być może na zwolnieniach, niezdolna do pracy. Nie ma kto ich zastąpić. Ci, którzy są nowo zatrudniani są jak wszędzie na początku szkoleni i minie trochę czasu, aby wdrożyli się do nowych zajęć. Nie jest to proste bowiem poznanie specyfiki pracy na poczcie nie jest takie szybkie. Po drugie: rząd powinien to przewidzieć i pomyśleć, że w tak szczególnym głosowaniu jak korespondencyjne należy wszystkie odpowiednie organy i służby przeszkolić, a na to jak wspomniałem trzeba czasu. Ale co najważniejsze trzeba do tego przygotować obywateli. Teraz, gdy jeszcze nie wiadomo, co dalej będzie z tą ustawą, kiedy mamy miesiąc do wyborów, może być za późno, aby każdy o wszystkim się dowiedział. Dlaczego pomyślano o tym dopiero teraz, a nie na początku epidemii, kiedy przypuszczano jak to się może rozwinąć?Z pewnością partia rządząca uznała, że jest sporo czasu i problem zbagatelizowano. Po czwarte: punkt w ustawie mówiący, że PP wstrzymuje wszystkie swoje czynności na czas wyborów. Szczerze powiem, iż jest to bardzo kontrowersyjny zapis. Poczta jak każde przedsiębiorstwo zarabia jak działa. A wpływy to głównie klienci indywidualni i biznesowi. A gdy się nie pracuje, to się nie zarabia, co w ostateczności może prowadzić do odejścia klientów biznesowych do konkurencji. Nie wiadomo także skąd finansowane byłyby te wybory i ile z tego dostałaby Poczta i pocztowcy. Bo w mojej opinii za takie przedsięwzięcie, państwo powinno dodatkowo płacić. Bo jest to dodatkowy obowiązek, praca w szczególnych warunkach w kontekście epidemii i sytuacji, jaką jest wyborcza korespondencja. I w tym miejscu nie wiem nic; rząd przespał kolejny punkt, który pozwoliłby PP, skutecznie to głosowanie przeprowadzić. I nie zapowiada się na to, że coś się w tej materii zmieni, a dalej słyszymy głos, że da się, bo wszystko się da. Głosy tych, którzy najmniej się znają i siedzą z daleka o specyfiki tej branży. A to zabija każdą dyskusję.

Podsumowując: na chwilę obecną, głosowanie korespondencyjne jest fiaskiem, bo ani rząd, ani Poczta Polska nie są zupełnie gotowi na to wydarzenie. Wielokrotnie (ale na S24 pierwszy raz ) mówiłem, że w dobie cyfryzacji, portalu mój gov.pl, informatyzacji, powinniśmy wprowadzić głosowanie on-line. PIS miał na to 4 lata i moim zdaniem jest to okres przespany. A to w takiej sytuacji "pata konstytucyjnego", najlepsze, najszybsze i najbezpieczniejsze rozwiązanie. I jak to mówią rządzący sporo roboty, ale i przy tej formie wczoraj uchwalonej, pracy przy przygotowaniach jest tyle samo. Ale w sumie po co się wysilać....
Wykop Skomentuj211
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka