PrzemysławGołębski PrzemysławGołębski
54
BLOG

Kraków. Jak przegrać kampanię

PrzemysławGołębski PrzemysławGołębski Wybory Obserwuj temat Obserwuj notkę 0
Wbrew zasadom marketingu politycznego i zwykłej logice sztab Moniki Piątkowskiej zbudował kampanię wokół poparcia rządu, choć zwycięstwo w Krakowie wymagało pozyskania jak największej grupy wyborców niechętnych KO. Kandydatka zamiast stworzyć wizerunek niezależnej, przyjmowała obciążenia politycznych patronów.

Kontekst lokalny przemawiał za odwrotną strategią. 

Mieszkańcy odwołali wcześniej prezydenta wywodzącego się z KO. Piątkowska musiała więc wyjaśnić, dlaczego kandydatka wspierana przez to samo środowisko odpowie na oczekiwania ujawnione w referendum. Można było zbudować jej wizerunek eksperta samodzielnego wobec partii, z własnymi priorytetami miejskimi i gotowością reprezentowania Krakowa także w sporze z rządem. Wybrano niemal codzienne wizyty premiera lub ministrów, które utrwalały partyjną identyfikację.

Gibała otrzymał dzięki temu możliwość zebrania głosów ludzi, których dzieliły poglądy, ale łączyła chęć pokonania „kandydatki Tuska”. Wystarczyło zachować ciągłość referendalnej narracji o zmianie. Sztab przeciwniczki ułatwiał mu budowę większości.

Już 14 czerwca 2026 roku pisałem o tym w tekście „Kto wygra w Krakowie?”. 

Prognoza wskazywała potrzebę zmiany po referendum i transfer głosów prawicy jako możliwe źródła przewagi Gibały. Po pierwszej turze badania OGB potwierdzały jego przewagę wśród wyborców pozostałych kandydatów.

Taki układ pozostawiał Piątkowskiej pole do działania. 

Wyborcy niechętni KO nie musieli utożsamiać się z Gibałą. Można było zmniejszać opór wobec kandydatki w części tych grup, uwypuklając jej niezależność, lub zniechęcać je do kontrkandydata. Kampania przyniosła odwrotny efekt.

W drugiej turze zmienia się struktura rywalizacji. 

Trzeba zdobywać nowe głosy. 

Mobilizacja partyjnego rdzenia zwykle przestaje wystarczać, ponieważ większość wymaga oferty akceptowalnej dla wyborców wyeliminowanych kandydatów. Sztab dysponował sygnałami o przewadze Gibały w transferach, a mimo to zwiększał ekspozycję patronów.

Model wyborów drugiego rzędu Reifa i Schmitta opisuje możliwość wykorzystania elekcji poza główną rywalizacją krajową do rozliczenia rządzących. Kampania Piątkowskiej ułatwiała przeniesienie tego konfliktu na lokalną kartę wyborczą.

Kampanię należy rozliczyć z tego, czy po pierwszej turze potrafiła dotrzeć do nowych grup wyborców i zmniejszyć ich opór wobec kandydatki. Przyjęta strategia ograniczyła Piątkowskiej możliwość skutecznej rywalizacji o zwycięstwo.

I na koniec 

W powyborczym programie Kanału Zero padła sugestia zaproszonego eksperta, 

że Piątkowska wygrałaby dzięki większej liczbie plakatów w sierpniu. Takie wyjaśnienie myli rozpoznawalność z preferencją wyborczą. Wcześniejsza ekspozycja mogła zwiększyć znajomość nazwiska. Jej wpływ na poparcie zależałby jednak od skojarzeń utrwalanych przez reklamę. Więcej plakatów z tym samym przekazem mogło zwiększyć zasięg błędu.

#krakow @MJPiatkowska @LukaszGibala @KanalZeroNews

Doradca ds. wizerunku, politolog, bloger

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka