wsi zaciszna, wsi wesoła
O ojców grób, bagnetu naostrz stal
58 obserwujących
81 notek
198k odsłon
1821 odsłon

Stanisław Staszic. Mocarz polskiej sztafety.

Wykop Skomentuj50

W 1906r., jakby w przeczuciu odrodzenia państwa, ukazało się opracowanie będące próbą skatalogowania dorobku narodu w czasach porozbiorowych. "Wiek XIX. Sto lat myśli polskiej" to zbiór biogramów najwybitniejszych Polaków, których działalność najbardziej wpłynęła na kształtowanie nowoczesnego narodu. Z zamierzonych 12 tomów ukazało się 9. Otwierający wydawnictwo tom I zaczyna się opisem życia, twórczości i działalności Stanisława Staszica. Nieprzypadkowo.

To postać pomnikowa, choć poświęcone jej monumenty jakoś w oczy się nie rzucają i gdyby nie słynny warszawski pałac, czyli pomnik, który sam sobie wystawił, zapewne trudno byłoby mówić o właściwym uhonorowaniu tego niezwykłego człowieka. Pozostałby skromny i zapomniany grób u bielańskich Kamedułów, trochę ulic, szkół i uczelni jego imienia. 

Życiorys Stanisława Staszica, jego osobowość, poglądy i dzieła, to zbiór wielkich paradoksów, przynależnych chyba tylko Polakom. Oto człowiek stanu mieszczańskiego, którego wielokrotnie jak sam wspominał musiał się wstydzić, zamykającego mu wiele możliwości, co kwitował stwierdzeniem, że Polska dla takich jak on jest bardziej macochą niż matką, osiągnął absolutne szczyty w społecznej hierarchii. A swoją polskość i umiłowanie rodzinnego kraju przeżywał z taką intensywnością, że trudno znaleźć odpowiednią skalę do ujęcia tych uczuć. Ksiądz deista, nieodrodny syn libertyńskiej i sceptycznej epoki, w pewnym momencie mówiący swoje prywatne "non possumus" i twardo oznajmiający "Bóg istnieje", a Jego wola jest najwyższym dobrem. Pochowany na własne wyraźne żądanie w stroju duchownym u zakonników o najsurowszej regule. Wreszcie zwolennik zasad amerykańskiej konstytucji, admirator Waszyngtona i Franklina, u schyłku życia stający się wręcz wyznawcą słowianofilskiej utopii, wierzącym w zjednoczenie ludów pod berłem oświeconego cara Aleksandra, rozsiewającego pokój i dobrobyt w ramach konstytucyjnej monarchii.

Urodził się  w 1755r. w pogranicznej Pile, której jego ojciec i dziad byli burmistrzami. Po pierwszym rozbiorze jego rodzinne miasto zostało przechrzczone na Schneidemuhl i fakt ten spowodował u Staszica jedną z dwóch trwałych i niezmiennych rzeczy w jego intelektualnej formacji: nienawiść do Niemców. Drugą, choć wypływającą z innych przesłanek był niemniejsza niechęć do Żydów.

Był dzieckiem słabowitym, najmłodszym z rodzeństwa i matka od wczesnych lat poświęciła go stanowi duchownemu. Tak był wychowywany i kształcony. Wiemy, że księdzem został, choć nie zachowały się dane o tym, kiedy udzielono mu święceń. Zdaje się, że rodzina Staszica była dość zasobna, skoro stać ją było na wysłanie potomka w podróż na zachód, po naukę, w ramach której studiował w Niemczech i Francji, a odwiedził też Anglię i Holandię. Bawiąc dwa lata w Paryżu przesiąkł ideami oświecenia, szczególne upodobanie znajdując w naukach przyrodniczych i geologii. Z tych peregrynacji zachował się świetny "Dziennik podróży 1777 - 91", wydany z rękopisu dopiero w 1903r.

Powrót do rozszarpanej już pierwszym rozbiorem Ojczyzny uderzył młodego człowieka, co potem, w swojej autobiografii opisał tymi słowy: " Chociaż tak dla ludzi mego urodzenia niewdzięczną była, przecież wyssałem z rodziców moich najwyższą miłość...a te dwie niesprawiedliwości - owo ujarzmienie prawne i ten rozbiór kraju - uczyniły tak wielkie na mnie wrażenie, iż przedsięwziąłem życie od ludzi odosobnione, poświęciłem czas na rozeznanie tych wad szkodliwych ogólnej ludzkiej rodzinie , zbierałem uwagi nad głównymi epokami powstania i upadania cywilizacji i narodów". 

Osiadłszy po studiach zagranicznych w Warszawie spotkał Andrzeja Zamoyskiego jednego za najświatlejszych ludzi epoki, zdecydowanych na daleko idące reformy, silnie związanego ze stronnictwem "Familii" ( był żonaty z Konstancją z Czartoryskich ). Poznawszy się szybko na zdolnościach Staszica, ten Magnat, "milionowy pan", zapewnił skromnemu mieszczańskiemu potomkowi warunki materialne do rozwoju talentów, czyniąc go przy okazji wychowawcą swoich dzieci. W Akademii Zamoyskiej Staszic dorobił się tytułu doktora obojga praw i choć prawdopodobnie od 1778r. był już księdzem, to oprócz noszenia stosownego stroju, żadnych funkcji kościelnych nie pełnił. Dopiero pod koniec życia zaczął odprawiać nabożeństwa w warszawskim kościele Świętego Krzyża.

W okresie przedrozbiorowym, poza licznymi tłumaczeniami, wydał dwa swoje oryginalne dzieła, o znaczeniu fundamentalnym, od razu stawiające go na pierwszym miejscu wśród polskich pisarzy politycznych. W 1785r. opublikował "Uwagi nad życiem Jana Zamoyskiego", a w styczniu 1790r. "Przestrogi dla Polski". Zwłaszcza to drugie opracowanie jest niezwykłym wykładem, wprowadzającym do przestrzeni publicznej nie istniejące w niej wcześniej pojęcia, jak geopolityka, racja stanu, prawa podmiotowe jednostki i wiele innych myśli, stawiających to dzieło na poczesnym miejscu w dorobku nie tylko rodzimym, ale też europejskim. Przenikliwe jak żadne inne w porównywalnym okresie, jasno wykładające niesprawiedliwość rozbiorów, a przy tym wskazujące jednoznaczne drogi w wyjścia dla narodu, któremu może nie udać się obronić suwerenności, ale z pewnością uda się zachować integralność, pozwalającą państwowość odzyskać.

Wykop Skomentuj50
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura