Robin Goodfellow Robin Goodfellow
102
BLOG

"Byk, który myślał"

Robin Goodfellow Robin Goodfellow Rozmaitości Obserwuj notkę 0
To jedno z najbardziej wyrafinowanych późnych opowiadań Kiplinga. Bohaterem jest Apis– byk z Camargue, który wyróżnia się niezwykłą inteligencją, strategicznym myśleniem, poczuciem humoru i „artystycznym” podejściem do walki.


Tytułem wstępu.

Kiplingowie regularnie jeździli do Francji, którą Kipling podziwiał, wręcz uwielbiał (znał francuski od lat chłopięcych). O ich pobycie w miasteczku Vernet [link] mowa była w poprzednim wpisie.

Na trasie ich wakacyjnych wycieczek (patrz mapka) leżał m.in. Region Camargue  [link] w delcie Rodanu. To dziki, surowy krajobraz bagien, słonych stawów, białych koni i czarnych byków – symbol wolności i pierwotnej siły natury. Kipling wybrał Camargue, gdyż jest to ojczyzna inteligentnych, bojowych byków i idealnie pasuje do tematu „myślącego zwierzęcia”. image


O tytułowym byku opowiada narratorowi (Kiplingowi) rdzenny mieszkaniec Camargue, potentat winiarstwa (patrz ilustracja).

W tamtejszych tradycyjnych walkach byków ("nieśmiertelnych" - byk nie jest zabijany, kapadorzy z pelerynami drażnią byka, starają się zbadać jego temperament, a byk próbuje ich trafić rogami) wyróżnia się byk Apis, zwierzę wyjątkowe. To geniusz areny — strateg, psycholog, showman i ironista. Obserwuje ludzi, przewiduje ich ruchy, bawi się ich oczekiwaniami. Nie jest ofiarą, lecz "artystą" i intelektualistą wśród zwierząt: nie atakuje chaotycznie, lecz strategicznie, przewiduje ruchy przeciwnika, unika pułapek, improwizuje, parodiuje ludzkie gesty i tworzy... widowisko. Jednym słowem -"myśli”.

Apis zostaje sprzedany do Hiszpanii i tam trafia już na prawdziwą corridę. Jednakowoż dopiero tutaj na prawdziwej arenie pokazuje swoją wspomnianą wyżej maestrię zabawy. Na scenie "odwraca role"– zamiast bycia zwierzęciem do zabicia, staje się... myśliwym. Zabija pikadora i konia w błyskawicznym, przemyślanym ataku (skok, uderzenie, ucieczka). Z kolei matador-gwiazda (młody i arogancki) próbuje zdominować byka – Apis upokarza go, goni po arenie, robi z niego pośmiewisko, ku prawdziwej uciesze widowni.

Autor kontrastuje mechaniczną, rutynową corridę z twórczym, inteligentnym podejściem Apisa.

To nie jest kolejna sentymentalna bajka o zwierzętach ani humanizm spod współczesnego znaku „obrońca praw zwierząt”. (Kipling bywał na obu corridach, zarówno tych bezkrwawych zabaw we Francji, jak na prawdziwych w Hiszpanii)

To kiplingowskie potępienie okrucieństwa jest tym mocniejsze, że nie jest deklaratywne tzn. bez nachalnego moralizowania 

Kipling często bywa kojarzony z imperializmem, męską siłą i hierarchią, ale w tym opowiadaniu ujawnia się jego głębsza, humanistyczna strona – szacunek dla inteligencji i godności (owszem zwierzęcej - licentia poetica), sceptycyzm wobec krwawych tradycji i podziw dla francuskiego ducha (Apis jest dla wielu kontrastem francuskiej finezji wobec hiszpańskiej rutyny). Postawa Kiplinga w tym opowiadaniu jest wyrafinowana i bardzo skuteczna. „Przemyca” potępienie krwawej corridy tak, że czytelnik sam dochodzi do podobnego wniosku, śmiejąc się jednocześnie, tak jak wiwatująca publiczność wobec popisów Apisa.

Wielu krytyków widzi w Apisie metaforę geniuszu Francji – narodu, który „myśli” inaczej niż mechaniczne Imperia. Byk symbolizuje też prawdziwego twórcę w świecie rutynowej rozrywki i komercji.

Opowiadanie [link] " The Bull that Thought", 1924 jest pełne szczegółów dotyczących podróży po Francji (Rolls Roycem), Hiszpanii, hodowli byków, corridy, psychologii zwierząt etc. (z tych względów pominąłem szczegółowe streszczenie AI) Przekład byłby niezwykłym wyzwaniem dla tłumacza, a dla współczesnego czytelnika lekturą wartą przemyśleń.


Ilustracja u góry - John R. Flanagan

Opracował K. Rafalski

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

Chodzi własnymi ścieżkami (w ogrodzie Pana Kiplinga)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości