Oczywiście w przestrzeni medialnej oraz wśród komentatorów pojawiały się sugestie, że kandydat popierany przez Prawo i Sprawiedliwość znalazł się w Waszyngtonie na biletowanym wydarzeniu, że jego obecność w Białym Domu nic nie znaczy oraz to, że pojechał sobie na wycieczkę polityczną, aby zrobić sobie kilka zdjęć na social media. Jednakże oficjalne spotkanie Nawrockiego z Trumpem mogą świadczyć, że środowisko Zjednoczonej Prawicy może mieć jeszcze oddziaływanie na Republikanów, a sam obywatelski kandydat może szybko zyskiwać doświadczenie międzynarodowe, tak wymagane jako głowa państwa. W taki sposób zostają obalone argumenty Koalicji Obywatelskiej, że tylko prezydent Warszawy ze swoim CV, kontaktami na świecie oraz znajomością języków jest idealnym kandydatem na prezydenta RP w tak trudnych geopolitycznie czasach. Tym nie mniej, obojętnie jakim językiem Trzaskowski się posługuje, to za bardzo nie wie co powiedzieć, jaką wizję Polski i świata przedstawić, więc ma coraz to większe trudności w przekonywaniu wyborców w Polsce. Widać to na kolejnych fragmentach jego wieców, gdzie dziwnie pokrzykuje, rzuca wątki niezrozumiałe dla otoczenia. Co więcej, jego dziwne zachowania, zmęczenie toczącą się kampanią oraz nieprzygotowaniem do realnej walki politycznej to temat na zupełne inny wywód.
Silni Razem, czyli tzw. silniczki oraz najbardziej krzykliwi parlamentarzyści KO rozpoczęli również przedstawiać nam swoje geostrategiczne wywody, że Trump jest najbardziej prorosyjskim prezydentem USA, a opieranie się przyszłości Rzeczypospolitej na silnym sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi jest teraz nieodpowiedzialne. Tym samym chcą oni chyba spuścić w toalecie niemalże wszystkie strategie bezpieczeństwa RP po 1989 r., a także podważyć słowa szefów Ministerstwa Spraw Zagranicznych podczas ich corocznych exposé. Dotyczy to oczywiście ministrów z Platformy Obywatelskiej, którzy również podkreślali kluczowość relacji Polski ze swoim większym, transatlantyckim partnerem. Tylko że teraz ma być to niefajne i nieważne, bo w Białym Domu siedzi Trump? Obecny prezydent USA popełnia błędy, jednak polska opinia publiczna nie zauważa tendencji do zmiany dyskursu środowiska MAGA odnośnie do amerykańskiego zaangażowania w wojnę na Ukrainie (specjalnie piszę NA, gdyż nie należę do grupy pseudointelektualistów, używających rusycyzmów ,, W Ukrainie”).
Po kilku debatach, nieudanych wystąpieniach Trzaskowskiego oraz fali wznoszącej Nawrockiego – m.in. po dobrej konwencji w Łodzi, rozmowach, wystąpienia czy opisywanej wizycie w Waszyngtonie, sztab Koalicji Obywatelskiej traci kolejny impuls oraz argumenty na rzecz swojego kandydata. Dlatego po majówce możemy spodziewać się wizyt głównych decydentów z partii rządzącej u żelaznego Mariana, aby ten jak najszybciej ujawnił raport z kontroli Najwyższej Izby Kontroli z działalności IPNu właśnie pod rządami Nawrockiego, tak aby spowolnić lub spróbować odwrócić negatywne tendencje w toczącej się kampanii prezydenckiej.




Komentarze
Pokaż komentarze (15)