"Kajś" Zbigniewa Rokity laureatem Nagrody Literackiej Nike 2021

Statuetka Nagrody Literackiej Nike
Statuetka Nagrody Literackiej Nike
"Kajś" Zbigniewa Rokity (wyd. Czarne, 2020) zdobył Nagrodę Literacką Nike 2021 oraz nagrodę Nike Czytelników. To reporterska opowieść o Górnym Śląsku. W tym roku to już 25. edycja nagrody.

O czym jest "Kajś"

 "Przez większość życia uważałem Ślązaków za jaskiniowców z kilofem i roladą. Swoją śląskość wypierałem. W podstawówce pani Chmiel grała nam na akordeonie Rotę, a ja nie miałem pojęcia, że ów plujący w twarz Niemiec z pieśni był moim przodkiem. O swoich korzeniach wiedziałem mało. Nie wierzyłem, że na Śląsku przed wojną odbyła się jakakolwiek historia. Moi antenaci byli jakby z innej planety, nosili jakieś niemożliwe imiona: Urban, Reinhold, Lieselotte. (...) Postanowiłem pokręcić się po okolicy, spróbować złożyć to w całość. I czego tam nie znalazłem: blisko milion ludzi deklarujących "nieistniejącą" narodowość, katastrofę ekologiczną nieznanych rozmiarów, opowieści o polskiej kolonii, o separatyzmach i ludzi kibicujących nie tej reprezentacji co trzeba. Oto nasza silezjogonia" - pisze autor w przedmowie.


Zbigniew Rokita (ur. 1989) to reporter, redaktor. Pochodzi z Gliwic. Specjalizuje się w problematyce Europy Wschodniej i Górnego Śląska. "Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku" otrzymała również nominację do Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus i nagrody Ambasador Nowej Europy. Inna jego książka "Królowie strzelców. Piłka w cieniu imperium" została przełożona na język ukraiński, a spektakl na jej podstawie wystawiono w Teatrze Nowym w Zabrzu. Publikował także m.in. w „Polityce”, „Tygodniku Powszechnym”, „Znaku”, „Dzienniku Gazecie Prawnej” i dwumiesięczniku „Nowa Europa Wschodnia".

Polecamy:

Pozostali nominowani

"Fuerte" Kaspra Bajona (wyd. Czarne, 2020). Fuerteventura należy do archipelagu Wysp Kanaryjskich. W starożytności i średniowieczu mieszkali tu Guanczowie, tajemniczy lud, którego kultura nie przetrwała najazdu kolonizatorów. Zatrzymywali się tu konkwistadorzy w drodze do obu Ameryk, do brzegu przybijali piraci. Od zawsze była miejscem wygnania. W 1924 r. został na nią zesłany poeta i filozof Miguel de Unamuno. Pod koniec lat trzydziestych XX wieku swoje małe królestwo stworzył tutaj Niemiec Gustav Winter, chętnie goszczący nazistów; legenda głosi, że ukrywał ich także po 1945 r. Później reżim gen. Franco urządził na wyspie kolonię karną dla homoseksualistów. Dziś Fuerteventurę odwiedzają turyści z całego świata, którym przedstawiana jest jako „wakacyjny raj”.

Kasper Bajon wybrał Fuerteventurę na swój dom. "Fuerte nie jest konwencjonalnym reportażem, a turystyczny raj jest w tej książce tylko pretekstem. Pretekstem do głębokiego, tyleż erudycyjnego, ileż intymnego eseju o oswajaniu świata, o nadawaniu sensu miejscu, które się wybrało do życia. Ryszard Kapuściński często powtarzał, że zwiedzanie świata stało się dziś formą konsumpcji. Kasper Bajon w swej znakomitej książce przypomina, że może ono być także fascynującą przygodą duchową" - pisał o książce zmarły niedawno Piotr Bratkowski na łamach "Newsweeka".

"Lajla znaczy noc" Aleksandry Lipczak  (wyd. Karakter). Przez osiem wieków na południu Hiszpanii istniało założone przez Arabów wielokulturowe państwo współtworzone przez muzułmanów, Żydów i chrześcijan. Średniowieczne Kordoba, Sewilla i Toledo to tętniące życiem metropolie, do których z całego świata ściągali kupcy, naukowcy i artyści. Tu wykonano pierwszy zabieg tracheotomii, rozwijała się astronomia, powstawały wspaniałe biblioteki. W książce rozpiętej między historią a współczesnością i między esejem a reportażem autorka dekonstruuje popularne symbole Hiszpanii (flamenco, mozaiki, palmy), odsłaniając ich muzułmańsko-arabskie korzenie. Pokazuje, jak dzisiaj Andaluzja obchodzi się ze swym dziedzictwem.

"Najlepsze miasto świata. Warszawa w odbudowie 1944-1949" Grzegorza Piątka (W.A.B.). To opowieść o "entuzjazmie i optymizmie, o wyobrażaniu sobie +najlepszego miasta świata+ na gruzach starego porządku, o architektach z Biura Odbudowy Stolicy, którzy tworząc miasto swoich marzeń, przykładali rękę do budowy totalitarnego państwa. Po klęsce powstania warszawskiego stolica zamieniła się w ocean gruzów. Sytuacja wymagała wielkiej wyobraźni, żeby patrząc na sterczące kikuty dawnych kamienic, planować szybkie odrodzenie miasta. A jednak decyzję o jego odbudowie podjęto niemal niezwłocznie. Przed architektami i budowniczymi stanęło trudne zadanie. "Niewiele jest miast, które miały szansę lub konieczność wymyślić się zupełnie na nowo, niemal od zera. I to właśnie tę szansę bada Piątek, z niej skrupulatnie rozlicza architektki i architektów Biura Odbudowy Stolicy. Zadaje przy tym wiele ważnych pytań: o nowoczesność, historię i tożsamość" - pisał o książce Filip Springer.

Lubię to! Skomentuj48 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura