169 obserwujących
2188 notek
5142k odsłony
707 odsłon

PiS tonie, choć orkiestra do samego końca będzie grała szlagier „Nic się nie stało Polacy”

Wykop Skomentuj32

Motto: Sens działalności blogerskiej upatruję między innymi w tym, że bloger może głośno i otwarcie powiedzieć to, czego politykom powiedzieć nie wolno, bądź nie wypada

A teraz do rzeczy.

Portal internetowy „Rzeczpospolita” – vide: https://www.rp.pl/Komentarze/200929679-Szuldrzynski-Krotkie-zawieszenie-broni.html opublikował artykuł Michała Szułdrzyńskiego (gorąco polecam lekturę całego tekstu), w którym czytamy między innymi, cytuję:

Przy okazji rozwiązywania napięć w koalicji Zjednoczona Prawica postanowiła – wiele na to wskazuje – zaprojektować nowy układ władzy. Planowane wejście Jarosława Kaczyńskiego do rządu ma usprawnić wiele procesów politycznych, które dotychczas szwankowały. Ale nie ma cudów, konflikty powrócą (…) Tu zaś dochodzimy do kwestii najważniejszej. Kaczyński nie potrafił się zdecydować na żaden zasadniczy ruch. Spór Ziobry z Morawieckim to spór nie tylko osobowościowy, ale też programowy. I tego sporu prezes PiS dalej nie rozwiązał. Plany premiera i ministra sprawiedliwości na najbliższe trzy lata są zupełnie inne. A prezes nie potrafił się zdecydować, w którym iść kierunku – ofensywy ideologicznej, którą zapowiada Ziobro, czy pragmatyzmu proponowanego przez premiera. Dlatego żaden konflikt w koalicji nie został rozwiązany, a jedynie chwilowo załagodzony. I prędzej czy później znów wybuchnie. Takie zawieszenie broni nie może trwać zbyt długo…

Mój komentarz:

W maju pan Mateusz Morawiecki z ręką na sercu zapewniał Polki i Polaków, - cytuję za panem Premierem:

Ja cieszę się, że coraz mniej obawiamy się tego wirusa, tej epidemii. I to jest dobre podejście szanowni państwo. Bo on jest w odwrocie. Już teraz nie trzeba się jego bać. Trzeba pójść na wybory. Tłumnie. Będą zachowane wszystkie wymogi sanitarne, bardzo adekwatne. Nic się nie stało teraz, nic się nie stanie 12 lipca. Wszyscy, zwłaszcza seniorzy, nie obawiajmy się, idźmy na wybory!...

W każdym cywilizowanym kraju po takiej wypowiedzi w czasie trwania epidemii, premier zostałby zdymisjonowany natychmiast. Bo ta wypowiedź premiera Morawieckiego w pewnym sensie ociera się o kategorię niezamierzonego narażenia obywateli na śmiertelne niebezpieczeństwo, bo miliony obywateli uwierzyły w ten karygodnie nieodpowiedzialny komunikat, - i demobilizacji obywateli w walce z koronawirusem już nie da się powstrzymać, - gdyż ludzie przestali się bać.

I dlatego uważam, że okręt pisowski już tonie, choć podobnie jak na Titanicu orkiestra nowogrodzka będzie grała do końca szlagier "Nic się nie stało Polacy! Nic się nie stało ".

Otóż stało się, bo jest już tylko kwestią czasu, kiedy pan Premier skończy jak Anthony Queen w kultowym filmie "Grek Zorba", - vide: https://www.youtube.com/watch?v=6-wI4C2erOU (polecam dźwięk na full i wersję pełnoekranową), a Zbigniew Ziobro nie zdąży się tą katastrofą nacieszyć.

Dlaczego?

Bo po klęsce Morawieckiego, który wcześniej, czy później będzie musiał odejść ze stanowiska nastąpi efekt domina i będzie po PiS-ie.

Orędownicy partii Jarosława Kaczyńskiego już to intuicyjnie czują, tylko jeszcze nie potrafią sobie tego uświadomić. Dlatego jak wściekłe psy kąsają każdego, kto racjonalnie patrzy na rozwój wypadków w dzisiejszej Polsce i ma odwagę o tym mówić, bądź pisać otwarcie.

Ale too late honey.

Bo jesienią najprawdopodobniej nastąpi rządowy Armagedon, gdyż wirus właśnie powrócił, – vide: https://www.salon24.pl/u/zdrowie/1078624,kolejny-rekord-koronawirusa-ponad-1100-zakazen-nowe-zolte-i-czerwone-strefy , a kompletnie nieprzygotowane na tę okoliczność papierowe państwo premiera Mateusza, który nie panuje już prawie nad niczym, - rozsypie się jak domek z kart.

I nie pomoże nawet to, że Mateusza Morawieckiego zastąpi sam Jarosław Kaczyński.

A najgorsze jest to, że za tę gigantyczną katastrofę państwa będziemy płacili my, nasze dzieci, wnuki i prawnuki.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)

Post Scriptum

Brak komentarzy zawsze u mnie komentujących pisowskich prawdziwków to świadectwo, że nie poszła na marne moja blogerska praca u podstaw.

Wykop Skomentuj32
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka