196 obserwujących
2503 notki
5633k odsłony
  766   0

Faryzejskie miłosierdzie władzy „dobrej” zmiany w sprawie Cimanouskiej

Podług Słownika Języka Polskiego „faryzeizm” to fałsz i zakłamanie w postępowaniu.

A teraz do rzeczy.  

Portal internetowy Salon24 – vide: https://www.salon24.pl/newsroom/1155642,polska-ochronila-cimanouska-bialoruska-sprinterka-wyladowala-w-warszawie informuje:

Polska ochroniła Cimanouską. Białoruska sprinterka wylądowała w Warszawie. Kryscina Cimanouska bezpiecznie dotarła do Lotniska Chopina w stolicy. Informację podali przedstawiciele MSZ. Sportsmenka od podróży z Tokio do Wiednia mogła liczyć na wsparcie dyplomatyczne ze strony polskiej dyplomacji. - Kryscina Cimanouska wylądowała bezpiecznie w Warszawie. Chcę podziękować zaangażowanym służbom dyplomatyczno-konsularnym za zaplanowanie i sprawne przeprowadzenie jej podróży. Polska po raz kolejny okazuje swoją solidarność i wsparcie - napisał Przydacz…

Mój komentarz:

Byłby to piękny i szlachetny gest polskiej dyplomacji, gdyby nie pewien szkopuł.

Więc tym razem, w ramach komentarza posłużę się słowami wielce szanowanego moralnego autorytetu pisowskiej władzy "dobrej" zmiany, cytuję:

Aby w ogóle rozumieć chrześcijaństwo - dobrze jest zastanowić się nad tym, czym jest faryzeizm. Wiecznie daje do myślenia fakt, że właściwie przed żadnym innym zagrożeniem Chrystus tak nie ostrzega, właściwie niczego tak często i zdecydowanie nie potępia jak właśnie faryzeizmu. Jego słowa kierowane do faryzeuszów szokują swoją twardością i nieubłaganym tonem.

Aż trudno uwierzyć i trudno się nie przerazić, że ze słów skierowanych przez tak dobrego i łagodnego, "cichego i pokornego serca" Jezusa pod adresem faryzeuszów można ułożyć taką oto litanię:

"obłudnicy", "plemię przewrotne i wiarołomne", "plemię żmijowe", "węże", "głupi i ślepi", "ślepi przewodnicy ślepych", "mówiący, a sami nie czyniący", "spełniający wszystkie swe uczynki po to, aby się ludziom pokazać", "wkładający na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami nie dotykający ich jednym palcem", "biorący klucze poznania, "pełni obłudy, nieprawości, zdzierstwa, niepowściągliwości, niegodziwości". (KS. DARIUSZ OKO, Esej pt. FARYZEUSZ I APOSTOŁ)

Tak. Tak. Nowogrodzka władza „dobrej” zmiany szczyci się obroną ofiar Łukaszenki, sama zbliżając się do standardów białoruskich coraz większymi krokami – czytaj: oświadczenie senatorów amerykańskich reprezentujących demokratów i republikanów wyrażających zaniepokojenie "erozją demokracji" w Polsce, która - ich zdaniem - przejawia się ostatnio poprzez "wysiłki zmierzające do podważenia niezależnych mediów" - vide: https://www.salon24.pl/newsroom/1155627,amerykanscy-senatorowie-ponad-podzialami-w-obronie-tvn-co-napisali , co przepraszam za wyrażenie bęcwał Terlecki skomentował publicznie, że: "Amerykanie się jakichś głupstw naczytali ". 

Innych przykładów łamania zasad demokracji przez partię rządzącą nie wymieniam, bo jaki jest koń, już każdy racjonalnie myślący obywatel widzi.

A notkę tę napisałem między innymi z tej przyczyny, iż moim zdaniem wiodącym faryzeuszem Rzeczpospolitej Nowogrodzkiej jest Jarosław Kaczyński, który chcąc upokorzyć opozycję, - twarzami pisowskiej reformy państwa zrobił tak karykaturalne i wyzute z poczucia obciachu postaci, jak prostacka Krystyna Pawłowicz i bezczelny komuch Stanisław Piotrowicz, zaś na kata wolności mediów w Polsce wyznaczył "cichociemnego" posła niejakiego Suskiego Marka, - patrz zdjęcie pod notką.

Na koniec pragnę zaznaczyć, że notka nie traktuje o pani Cimanouskiej, lecz o apokaliptycznej obłudzie rządu, którym z tylnego siedzenia kieruje wyzuty z bodaj elementarnego poczucia przyzwoitości w sensie herbertowskim pan prezes Jarosław Kaczyński. Mam na myśli wiersz Zbigniewa Herberta pt. "Potęga smaku".

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)

Zobacz galerię zdjęć:

Lubię to! Skomentuj41 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka