197 obserwujących
2530 notek
5665k odsłon
  752   1

Choć napisałem o nim ponad tysiąc krytycznych notek, tym razem przyznaję Tuskowi rację

Portal internetowy Salon24, - vide: https://www.salon24.pl/newsroom/1167784,premier-mateusz-morawiecki-odwolal-wizyte-w-budapeszcie-nie-chce-widziec-premiera-czech informuje:

Premier Mateusz Morawiecki odwołał wizytę w Budapeszcie. Nie chce widzieć premiera Czech. szef polskiego rządu zrezygnował z wyjazdu na Węgry. Jak podał portal wpolityce.pl, ma to być odpowiedź na działania Czech ws. Turowa, ponieważ na szczycie pojawi się także premier Czech Andreja Babiš. Portal wp.pl idzie jeszcze dalej. Jak twierdzi, powołując się na anonimowe źródła, rząd PiS może z tego powodu tymczasowo wstrzymać uczestnictwo polskiego premiera w spotkaniach Grupy Wyszehradzkiej z udziałem Czech. - Nasze działania w sprawach międzynarodowych są skupione na kwestii kopalni Turów i dlatego premier zdecydował o odwołaniu wizyty na Węgrzech - oświadczył rzecznik rządu Piotr Müller…

Mój komentarz:

Patrz, - tytuł notki.

Uzasadnienie:

Niedawno w telewizji TVN24 Donald Tusk wygłosił o rządzie Morawieckiego następujące zdanie, cytuję:

Czasami mam wrażenie, że Polską rządzą nieznośne bachory, które stać na każdą głupotę, na wypowiedzenie każdej możliwej politycznej herezji…

No i nie trzeba było długo czekać, żeby życie potwierdziło słuszność rzeczonej opinii Donalda Tuska, czego najlepszym świadectwem jest, przepraszam za wyrażenie, - durnowata  zapowiedź Mateusza Morawieckiego wyartykułowana publicznie ustami rzecznika rządowego Piotra Müllera, - że na złość premierowi Czech Andrejowi Babišowi odmrozi sobie uszy i odwoła wizytę na Węgrzech.

Na litość Boską! Przecież tak zachowują się smarkacze w piaskownicy!

Dlaczego?

Bo nawet jeśli Morawiecki chciał utrzeć nosa czeskiemu premierowi, to elementarz niepisanego języka dyplomatycznego mówi, że można tak zrobić w "dającym do zrozumienia" milczącym geście, a nie ogłaszać tego publicznie wszem i wobec, - bo w ten sposób premier Morawicki już na wejściu spalił sprawę zachowując się, cytuję za Donaldem Tuskiem: , jak „rozkapryszony i nieznośny bachor”, co premiera Czech może jedynie rozśmieszyć.

Tak. Tak. O ile Jarosław Kaczyński bez wątpienia jest partnerem Donalda Tuska w politycznych rozgrywkach, - to jak właśnie pokazuje życie, - Mateusz Morawiecki mógłby u Donalda Tuska ewentualnie terminować, - i daję głowę, że Mateusz Morawiecki swej infantylnej decyzji nie konsultował z panem Prezesem.

Na koniec słowo do pisowskich ortodoksów, którzy zapewne w komentarzach nie zostawią na mnie suchej nitki i wyleją mi na moją głowę hektolitry pomyj i fekaliów zarzucając mi zdradę narodową, brak patriotyzmu, patologiczną nienawiść do PiS-u, że jestem stojącym na barykadzie okrakiem agentem Platformy Obywatelskiej, płatnym trollem…, i Bóg wie, co jeszcze.

Otóż moi Drodzy, jako niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa, za rządów Platformy Obywatelskiej napisałem grubo ponad tysiąc, to nie pomyłka, ponad tysiąc bezlitośnie krytycznych notek o Donaldzie Tusku i jego Platformie Obywatelskiej, co każdy może łatwo sprawdzić.

Wtedy dosłownie nosiliście mnie na rękach jakże błędnie zakładając, że jestem pisowcem, którym nigdy nie byłem i nie będę.

Bo ja jestem i zawsze będę blogerem niezależnym od jakiejkolwiek partii politycznej, a celem mojej działalności blogerskiej była i zawsze będzie publicystyczna praca u podstaw dla dobra Polski, - a nie wysługiwanie się jakiejkolwiek partii politycznej.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)

Post Scriptum

Właśnie eksperci ekonomiczni ogłosili otwarcie, że rząd PiS tak się zadłużył, iż premier Morawiecki sam już nie wie, jaki jest rzeczywisty stan finansów naszego państwa.

Resztę sami już sobie Państwo dopowiedzcie.

Lubię to! Skomentuj37 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka