191 obserwujących
2756 notek
6012k odsłon
  1445   1

Tak nie postępowali nawet komuniści

Spotkanie premierów Kaczyńskiego i Morawiaekiego z liderami ugrupowań parlamentarnych ws. Ukrainy twitter.com/PremierRP
Spotkanie premierów Kaczyńskiego i Morawiaekiego z liderami ugrupowań parlamentarnych ws. Ukrainy twitter.com/PremierRP
Upokorzenie opozycji

Portal internetowy Salon24, - vide: https://www.salon24.pl/newsroom/1215137,po-spotkaniu-premiera-z-opozycja-tusk-rzad-nas-nie-slucha informuje:

PiS nie za bardzo poważnie traktuje partnerów z opozycji. Polska potrzebuje natychmiastowych decyzji, a nie politycznych testów. Chodzi ciągle o politykę - mówił po spotkaniu w KPRM z premierem Mateuszem Morawieckim lider Donald Tusk. Politycy omawiali możliwość zmiany konstytucji, by doprowadzić do konfiskaty majątków najbogatszych Rosjan w Polsce.

- Nie ma tu mowy o jakichkolwiek oszczędnościach, trzeba wszystkiego więcej. Gotowość do wspólnej pracy na rzecz obronności jest powszechna. I w każdej tego typu sprawie jesteśmy otwarci na współpracę - zadeklarował były premier.

Jednak zdaniem Tuska, Morawiecki i Kaczyński chcieli dziś sprawdzić, jak można sprawić kłopoty PR-owe opozycji w obliczu wojny na Ukrainie…

Mój komentarz:

W krajach niedemokratycznych, upokorzenie wpisuje się często w system władzy, w proces jej sprawowania przez jednych ludzi nad drugimi. Upokorzenie przez jednostkę lub grupę wiąże się z poczuciem bezsilności i niemocy ofiar. Pojawia się w sytuacji lekceważenia, a zatem dyskredytacji jakiejś osoby, lub grupy osób, która nie ma możliwości się jej przeciwstawić.

Z takim przypadkiem właśnie mieliśmy do czynienia dzisiaj na spotkaniu Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego z opozycją, na którym premier i wicepremier do spraw bezpieczeństwa w bezceremonialnie podstępny sposób zagrali na nosie opozycji, której w związku z krytyczną sytuacją w Ukrainie, - nie wypadało się przeciwstawić temu bezczelnemu szantażowi władzy PiS.

Lecz cóż, nie od dzisiaj wiadomo, że upokarzanie jest pisowską metodą zniewalania opozycji.

I tak, pisowska władza „dobrej” zmiany, celem zbicia z pantałyku, albo lepiej ubezwłasnowolnienia polityków opozycji, po raz kolejny, w obliczu strasznej wojny ukraińskiej, - sięgnęła dziś a naszych oczach po najpaskudniejsze z możliwych narzędzie łamania politycznego obyczaju, jakim było upokorzenie, a co za tym idzie podstępne pozbawienie postawionych przed faktem dokonanym polityków opozycji konstytucyjnego prawa do wyrażania własnych myśli i poglądów.

Zaś, na konferencji prasowej po spotkaniu Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawickiego z opozycją, marszałek Terlecki, w sposób nieodpowiedzialnie bezczelny „poganiał” polityków opozycji przestrzegając ich, że nie ma już czasu na zastanawianie się, czy przyjąć propozycje partii rządzącej dotyczące zmian w Konstytucji.

Urodziłem się pod koniec Drugiej Wojny Światowej i odkąd sięgam pamięcią, - jak się to mówi za komuny, byłem wielokrotnie świadkiem poniżania opozycji przez władzę, - poczynając od Wiesława Gomułki na Edwardzie Gierku kończąc.

Ale żaden z premierów rządzących w epoce, jak widać nie do końca minionej, nie dopuścił się tak haniebnego upokorzenia opozycji, jak to dziś zrobili Kaczyński z Morawieckim, - bo w przeciwieństwie do obecnej władzy nowogrodzkiej, każdy z komunistycznych premierów przynajmniej stwarzał pozory liczenia się z opozycją.

Natomiast to, co dzisiaj  zrobili premierzy Morawiecki i Kaczyński było tak nikczemne, iż brak mi słów by to w sposób najtrafniejszy określić.

Może komentatorzy pomogą?

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki oraz niezależny bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla naszego państwa)

Post Scriptum

W trosce o intelektualny komfort Gości mojego blogu, merytorycznie będę odpowiadał wyłącznie na sensowne komentarze. Zaś komentarze hejterskie, prostackie, insynuacyjne, namolne i niedorzeczne, a także niezwiązane z tematem będę kwitował formułką: "Następny, proszę! ".

Nie chcę broń Boże nikogo urazić, bądź znieważyć, ale mam już swoje lata i szkoda mi zdrowia na przekomarzanie się oszołomami, którzy za każdym razem piszą to samo, bo chcą się zemścić na autorze notki za krytykowanie partii Jarosława Kaczyńskiego.

Post Post Scriptum

Lektura komentarzy to niezaprzeczalne świadectwo, jak tępa i mściwa tłuszcza popiera partię rządzącą!

Musicie Państwo także przyznać, że dawno na moim blogu nie było tak imponującego wysypu pisowskich prawdziwków!

Mniam! Mniam! Palce lizać!

I aż by się chciało powtórzyć to, co na wczorajszym koncercie dla Ukrainy, - pewien znany aktor zakrzyknął.

Lubię to! Skomentuj78 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka