Blog
Salonowcy
echo24
echo24 dr Krzysztof Pasierbiewicz
138 obserwujących 1358 notek 2653759 odsłon
echo24, 12 października 2017 r.

Mentalność "kromki chleba cukrem posypanej”

948 72 1 A A A
Teodor Axentowicz „Starość patrząca wstecz i młodość spoglądająca w przód ”
Teodor Axentowicz „Starość patrząca wstecz i młodość spoglądająca w przód ”


Notkę tę dedykuję animatorom „dobrej zmiany”

Pan Saryusz Wolski opublikował imponującą listę spraw zrealizowanych przez rząd Beaty Szydło, pod którą się w całej rozciągłości podpisuję i jestem autentycznie zafascynowany dotychczasowymi dokonaniami „rządu dobrej zmiany”, a szczególnie niezwyczajnie wysokimi wskaźnikami rozwoju gospodarczego państwa.  

Ale, choć na tej liście jest pozycja „podniesienie minimalnej emerytury” to jednak zabrakło mi punktu dotyczącego przyszłościowej wizji przywrócenia polskim emerytom godności wieku sędziwego, jaką się cieszą ich zachodni rówieśnicy. Już tłumaczę, o co mi konkretnie chodzi.

Codziennie idę na kawę na krakowski Rynek i obserwuję nieprzebrane tłumy zachodnich turystów, których znakomitą większość stanowią starsi ludzie. Są to sędziwe małżeństwa, a dokładniej mówiąc elegancko odziane senioralne pary, pogodne, beztrosko uśmiechnięte, przechadzające się nieśpiesznie krakowskimi uliczkami, by po zwiedzeniu miasta zasiąść w obiadowej porze w rozsianych wokół krakowskiego Rynku ogródkach restauracyjno kawiarnianych, gdzie obiad kosztuje mniej więcej tyle ile polski emeryt wydaje na tydzień. I nie są to bynajmniej jacyś milionerzy, lecz szeregowi zachodni emeryci, których stać na wycieczkę do Krakowa, gdzie mogą spędził miło czas niczego sobie nie odmawiając.  

Zaś krakowscy emeryci na swój Rynek nie chodzą, a ci, którzy się tam zabłąkają, onieśmieleni, przygarbieni, w siebie wklęśnięci, do ściany przyciśnięci i upokorzeni swym ubóstwem, przymykając chyłkiem opodal suto zastawionych stołów bądź to klną pod nosem, bądź udają, że nie widzą swoich beztrosko rozszczebiotanych równolatków z Zachodu zajadających frykasy, których oni nigdy nawet nie pokosztowali.

Oczywiście rozumiem, że 50 lat komuny zrobiło swoje, że stosunkowo od niedawna wolnym rynkiem się cieszymy, a gospodarka polska ma wciąż ogromnie wiele do odrobienia, Że trzeba odpracować to, co ukradli doktrynerzy polityki "ciepłej wody w kranie", że nie da się od razu dorównać Zachodowi, tak, jak nie od razu Kraków zbudowano. Ale jak czytam w prasie prawicowej i oglądam w telewizji wypowiedzi prominentów nowej władzy dotyczące emerytów to przebija z nich swojego rodzaju uwłaczający godności ludzi starych głodowy minimalizm, a mnie się przypomina pewne zdarzenie z początku lat 60., a więc z czasu apogeum siermiężnej komuny, - które teraz Państwu opowiem.

W mojej kamienicy na parterze dostał w nagrodę mieszkanie z krwi i kości komunista, budowniczy Nowej Huty, o nazwisku nomen omen Gierek. Ponieważ miał w domu całą furę narzędzi zachodziłem czasem do niego, jak mi się coś w mieszkaniu popsuło, żeby pożyczyć śrubokręt, imadło, bądź majzel. Takiej wołającej o pomstę do Boga nędzy, jaka panowała w jego mieszkaniu trudno sobie wyobrazić, ale pan Gierek wydawał się być człowiekiem zadowolonym. Aż pewnego razu zapytałem pana Gierka, jak on to robi, że żyjąc w takiej biedzie nigdy na nic nie psioczy? A on mi na to odpowiedział, cytuję słowo w słowo, bo do śmierci tego nie zapomnę: „Panie Krzyśku! Zapamiętaj Pan sobie! Że jak tylko można sobie kromkę chleba cukrem posypać, to znaczy, że jest dobrze”, koniec cytatu.

Słowem pan Gierek, jak na szeregowego komunistę przystało był z dziada pradziada patologicznym minimalistą, człowiekiem bez większych wymagań życiowych i potrzeb natury duchowej. Ale przecież nie wszyscy są tacy. Więc, jak na liście Saryusza Wolskiego zoczyłem pozycję „podniesienie minimalnej emerytury” to niejako z automatu przypomniała mi się mentalność pana Gierka, którą na swój prywatny użytek nazywam mentalnością "kromki chleba cukrem posypanej”, bo najprawdopodobniej to obiecane przez rząd podniesienie emerytury będzie wynosiło tyle, by dopadnięty przez starość obywatel mógł do pierwszego przeżyć, a nie godnie żyć, jak jego zachodni koledzy, - i przynajmniej jak dotąd panuje martwa cisza na ten wstydliwy temat.

A przecież kulturę państwa poznaje się po standardzie życia pokolenia sędziwego, więc może już czas najwyższy by nowa władza dobrej zmiany podziękowała zapatrzonym wstecz prominentom zainfekowanym jeszcze w okresie komuny właśnie ową patogennie minimalistyczną polityką zasadzającą się na rzeczonej mentalności "kromki chleba cukrem posypanej”, która powinna emerytom wystarczyć?

Może sobie zbyt dużo wyobrażam, ale mam nadzieję, że być może moja notka dotrze, gdzie trzeba i uświadomi rządzącym, że należy raz na zawsze skończyć z minimalistycznym podejściem do potrzeb leciwych obywateli czyniącym ich życie niegodnym mieszkańca Europy Środkowej. Czas pełniących swoje państwowe funkcje na zasadzie zasiedzenia Terleckich, Lipińskich, Kuchcińskich et consortes już przeminął. Zaś nadszedł czas Morawieckich i Dudów, którzy wielokrotnie dowiedli iż obdarzają swoich rodzicieli nadzwyczajnym szacunkiem.

Opublikowano: 12.10.2017 17:09. Ostatnia aktualizacja: 13.10.2017 13:59.
Autor: echo24
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

emerytowany nauczyciel akademicki, tłumacz, publicysta, prozaik,

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @makacz "A moim najbliższym przyjacielem jest fundamentalista religijny i radykalny zwolennik...
  • @kunigas "" No to przypomnę Panu pewne autentyczne wydarzenie z krakowskiego podwórka."...
  • @jer "Bezpardonowe i dziejowo..." ---------------- Nie podoba mi się ten komentarz, bo u mnie...

Tematy w dziale Polityka