echo24 echo24
2343
BLOG

Niezmożona nuta swojska, czyli Polska kursko wolska

echo24 echo24 Media Obserwuj temat Obserwuj notkę 198

Ilustracja muzyczna - https://www.youtube.com/watch?v=ZOkhslPrNPs

Ki diabeł mnie podkusił, żeby w notce pt. „Słowo starego wiarusa akademickiego do prezesa Kaczyńskiego” – vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/776350,slowo-starego-wiarusa-akademickiego-do-prezesa-kaczynskiego poradzić panu Prezesowi, że czas już kończyć z miesięcznicami smoleńskimi, bo pisowski elektorat to też ludzie, którzy chcieliby się czasem zabawić, a w celu poparcia mojej tezy załączyłem link do występu giga gwiazdy disco polo Teresy Werner, na której koncertach, między kolejnymi miesięcznicami, wyzwalał się cichcem w tańcu, że się tak wyrażę modelowy pisowski elektorat – (proponuję ustawienie siły głosu na full w wersji pełnoekranowej):

https://www.youtube.com/watch?v=l-U522aOZ98

Zażartowałem sobie wtedy, że jeden tego typu koncert zorganizowany na Stadionie Narodowym pod szyldem Prawa i Sprawiedliwości moim zdaniem przysporzy partii pana Prezesa więcej sympatyków, niż tysiąc występów Magdaleny Ogórek, Michała Rachonia, Adriana Klarenbacha, Rafała Ziemkiewicza, Łukasza Warzechy et consortes  popisujących się w programach TVP1, TVP Info i TV Republika, - razem wziętych.

Niestety ani by mi wtedy nie przyszło do głowy, że trafię jak mawia Sowiniec „w punk”, - w gust muzyczny Jarosława Kaczyńskiego, a ten skurczybyk Kurski na pniu mój pomysł kupi.

Dlaczego o tym piszę?

Bo oglądałem w telewizji publicznej przez chwilę, gdyż dłużej nie wytrzymałem, szumnie zapowiadanego Sylwestra w Zakopanem i, - przykro mi to mówić, ale w mojej opinii ta impreza, której oglądalnością Jacek Kurski się tak szczyci, to jeden wielki discopolowy obciach stawiający nas w branży show biznesu tuż za Ukrainą, jak nie gorzej.

Zaś jak chodzi o szopkę noworoczną to przypomnę teraz, co pisałem w notce pt. „Ciemna strona mocy nieczujących bluesa zgredów” – vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/720349,ciemna-strona-mocy-nieczujacych-bluesa-zgredow , cytuję:

Otóż w roku 2014 włączyłem na chwilę lecącą w telewizji szopkę noworoczną Marcina Wolskiego. Przysiadła się do mnie wtedy moja 22-letnia wówczas córka, popatrzyła przez moment i zauważyłem, że walczy ze sobą by mi przykrości nie zrobić, aż nie wytrzymała i wypaliła: Tato! Nie obraź się proszę, ale to jest jakiś koszmar! Czy ty nie widzisz, jaka to obsuwa? I wtedy sobie uświadomiłem, że oglądam program dla młodych ludzi odstręczający, żałosny i krańcowo oldskulowy. Chodzi mi głównie o formę, bowiem zobaczyłem amatorszczyznę występujących „aktorów”, fatalną scenografię, jak z jakiejś świetlicy zawstydzającą anty-satyrę. Ale z treścią też nie było lepiej, bo serwowane wierszyki przywodziły mi na pamięć akademie pierwszomajowe w mojej podstawówce, gdzie w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia synalkowie pezetpeerowskich aparatczyków wygłaszali okolicznościowe wierszyki rymem częstochowskim przez ich rodziców napisane. A najgorszym było to, że przez dobre kilka tygodni dumna z siebie TV Republika pokazywała fragmenty tej szopki wielokrotnie, co jest niezaprzeczalnym świadectwem, że ludzie z tego środowiska kompletnie bluesa nie czują i nie zdają sobie sprawy z tego, że pośmiewisko z siebie robią. To samo pan Marcin Wolski wyczynia ostatnimi czasy w nieudolnej podróbce mającej być satyrą na „Szkło Kontaktowe”, czyli audycji pt, „W tyle wizji”. To jest dla mnie coś okropnego!!! Więc nie trudno sobie wyobrazić jak to mierzi ludzi młodych…”, koniec cytatu.

Od tamtego czasu upłynęły cztery lata i co? Nie tylko nic się nie zmieniło, a jeśli już, to na gorsze. Ale nie ma się, co dziwić skoro mamy ministra kultury, który subkulturę gminno podwórkową najwyraźniej bardziej kocha, niż noworoczne koncerty filharmoników wiedeńskich.  I choć mazgajem nie jestem to chce się zapłakać, jak patrzę na to, co się ostatnimi laty dzieje z polską kulturą wysoką.

Bo ja też marzyłem o tym, żeby, jak śpiewał Jan Pietrzak: „Polska była Polską”, - ale Boże broń! - „kursko wolską”.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki, niezawisły bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla polskiego państwa)

Post Scriptum

Wiem, że znów pojechałem po bandzie w tej pół żartem, pół serio pisanej notce i być może komuś sprawiłem przykrość, za co najmocniej przepraszam, ale przyciasny bucior pisowskiego poczucia kulturowej estetyki uwiera mnie coraz bardziej nieznośnie.

Post Post Scriptym

Zaś wszystkim fanom tandetnego teamu Kurski & Wolski, których zniesmaczyła moja notka, na otarcie łez przesyłam wakacyjny hit pani Teresy - vide: https://www.youtube.com/watch?v=a3nIkrZ73NM .

echo24
O mnie echo24

emerytowany nauczyciel akademicki, tłumacz, publicysta, prozaik, bloger niezależny

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (198)

Inne tematy w dziale Kultura