Portal internetowy Salon24 news – vide: https://www.salon24.pl/newsroom/929687,byly-rzecznik-mon-i-dawny-posel-pis-zatrzymani-przez-cba-chodzi-o-fundusze-pgz informuje :
„Były rzecznik MON i dawny poseł PiS zatrzymani przez CBA. Chodzi o fundusze PGZ. CBA zatrzymało w poniedziałek Bartłomieja M., byłego współpracownika ministra Antoniego Macierewicza. Oprócz niego, biuro zatrzymało Mariusza Antoniego K., byłego posła PiS i właściciela firmy lobbingowej. CBA przeszukuje biura w ponad 30 lokalizacjach na terenie kraju”.
Mój komentarz:
W ostatnich latach pan Jarosław chwalił pana Antoniego, zaś pan Antoni, wielbić się pozwalał, acz bez odwzajemnienia, - przyzwalając łaskawie, by pan Jarosław go politycznie rozbudowywał i zasilał.
A, że obydwaj się potrzebowali do przejęcia w Polsce władzy przez prawicę stwarzali pozory, że łączy ich głęboka przyjaźń.
I choć natura pana Jarosława nie pozwalała mu podejść do pana Antoniego inaczej, jak z nieufnością, to po tragedii smoleńskiej pan Jarosław musiał ten stosunek zrewidować, przynajmniej na pokaz, - bo się zorientował, że w międzyczasie na smoleńskich miesięcznicach pan Antoni wyrósł na idola twardogłowego elektoratu partii pana Jarosława.
Ale, jak życie pokazało, pan Antoni to ktoś urodzony na Pana, - i tylko kwestią czasu było, iż wcześniej, czy później zażąda, by władza była dla niego, a nie on dla władzy.
I nie trzeba było długo czekać by Pan Antoni, pod skrzydłami toruńskiego Ojca Dyrektora postanowił rozpocząć swój autogenny bieg ku władzy.
Lecz pan Antoni zapomniał, iż Pan Jarosław urodził się na ojca chrzestnego, który w dniu dzisiejszym przesłał panu Antoniemu pocałunek śmierci dając sygnał swoim ludziom, że już czas zapuszkować faworyta pana Antoniego niejakiego Misiewicza Bartłomieja.
Ale jak znam życie, pan Antoni łatwo swej skóry nie sprzeda.
Oj, będzie się działo!
Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki, niezawisły bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla polskiego państwa)
Post Scriptum
A jak już w roku 2016 napisałem, że tak będzie, czytaj: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/735023,basn-o-narwanym-antonim-i-frasobliwym-jaroslawie, - to pisowcy omal mi oczu nie wydrapali. A teraz, to już musztarda po obiedzie. Choć po prawdzie pan Antoni wie, że w razie potrzeby Ojciec Dyrektor jest w stanie pół miliona ludzi na ulicę wyprowadzić. Ciekawa wiosna się zapowiada.
Post Post Scriptum
Czytaj także: K. Pasierbiewicz (2017), "Minister Misiewicz i rozterki prawicowego blogera" - vide: https://www.salon24.pl/u/salonowcy/752988,minister-misiewicz-i-rozterki-prawicowego-blogera



Komentarze
Pokaż komentarze (241)