214 obserwujących
2144 notki
3777k odsłon
  3190   14

Czy to gra Mata, czy jego tata ?

image

Lecę do Polski. Trzeci raz w ciągu czterech miesięcy. Czuję się trochę jak kurier z Londynu.

Co mnie spotka tym razem ? Co mnie czeka ?

W kraju faszyzm w ofensywie. Trwa wojna. Bloger Jaworski niczym przesławny korespondent wojenny Boris Polewoj prowadzi kroniki wojenne. Czerscy okopani wzdłuż linii Curzona, blendaże w kierunku Warszawy, stamtąd reżim wyprowadzi atak. Ech ! Szkoda, że " ich matki i ich ojcowie " nie przygotowywali okopów 17 września, roku pamiętnego.

Strona tytułowa portalu, któremu " nie jest wszystko jedno " zadrutowana. Czy po wylądowaniu zapędzą mnie do zadrutowanej zony ? To wszystko kołacze mi w głowie podczas przeglądania polskich spraw w necie. Muszę być na wszystko przygotowany. Nie chcę, aby jakiś ziomal przy wódce, imitując Lindę cisnął mi w twarz

- Co ty qurva wiesz o faszyzmie ? 

Czytam, czytam i czytam i nadziwić się nie mogę. 

Bo natrafiłem na tytuł, w którym wszystko się wyklucza. Dr Grzesiowski o koncercie Maty " to element normalności " Elementem normalności jest to, że fani  rapu - buntownicy z definicji - idą na swój koncert i potulnie prezentują zaświadczenia o szczepieniu. To się wyklucza, choć - jak piszą czerscy - koncert to wydarzenie dekady. Podobno ****** PiS i " Kurę z kurwizji " 

Było nieźle, było normalnie. Podobno tej rewolucyjnej fali, wyzwolonej przez Matę nic już nie zatrzyma. O ile nie będzie awarii Fejsa i Twittera i o ile będzie działał Instagram. Bo to są tacy rewolucjoniści jak rewolucjoniści niemieccy, o których Lenin powiedział -"... mieli wywołać rewolucję w Berlinie, mieli opanować dworzec kolejowy, kiedy jednak przyszli to już peronówki były wyprzedane " Tak będzie i z tą falą. Nie będzie współczesnych " peronówek " nie będzie rewolucji. 

No i sam wódz nowej rewolucji Mata, raper konsultujący swoje teksty, pod względem prawnym, z tatusiem prawnikiem. Tego nie wymyśliłby nawet tandem Bareja - Mrożek, a afroamerykańscy raperzy gdyby się dowiedzieli o nadwiślańskim raperze, ze zgryzoty połknęliby wszystkie, swoje złote sygnety, a na koniec powiesiliby się na swoich złotych łańcuchach. To ma być rap, muzyka buntu, muzyka murzyńskich gett Ameryki ? To ma być faszyzm ? To jest parodia. To jest niewyobrażalne, to jest coś takiego jakby szef Wydziału Dywersji AK, zwracał się do szefa dystryktu Warschau z prośbą o zgodę na wysadzenie dwóch mostów kolejowych pod Małkinią. To jest taki rap. Goguś z dobrego liceum konsultujący z tatą konstytucjonalistą rewolucyjne teksty. 

***** taki rap, ***** Matę i jego tatę. 

Lecę. Tam nie ma żadnego faszyzmu, tam jest parodia rapu. Podoba mi się. 

image

Lubię to! Skomentuj132 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo