Wielce Szanowny Panie Premierze,piszę do Pana Panie Premierze chociaż jest Pan jeszcze niezaprzysiężony ale pamiętam,że tamto zaprzysiężenie 4 lata temu bardzo dobrze się Panu przyjęło i dla mnie jest Pan dalej ważnym Premierem.No przecież nie napiszę Premierze-elekcie jak ten Komorowski mówił,że jest Prezydentem-elektem.Co to wogóle znaczy ten “elekt” to chyba skrót jest od elektryka,to chyba po Wałęsie zostało,bo on był elektrykiem i prezydentem.Teraz mówią,że nie warto się uczyć bo roboty nie ma a ja mówię,że uczyć się warto bo jak człowiek ma fach to i dobrą robotę sam sobie znajdzie,jak i ten cały Wałęsa.Panie Premierze ja nie piszę tak sam od siebie,cała nasza klatka postanowiła napisać do Pana list otwarty,to znaczy my go później zakleimy w kopercie ale dopiero jak napiszemy.Od dwóch tygodni nie ma Pana w Polsacie ani w TVN i ludzie są ciekawi co się z Panem dzieje,ja siedzę na kuroniu więcej mam czasu to mnie kazali pisać,no to piszę.Ja im tłumaczę,że Pan na urlopie,bo jak siedze na kuroniu to więcej oglądam telewizji,gazet nie czytam bo kosztują i kłamią.Chyba,że moja przyniesie z kościoła”Gościa Niedzielnego,to wtedy czytam,darmo dają,ci to mają dopiero pieniądzy.Tłumacze im,że Pan odpoczywa na urlopie i pewnie nawet tego listu Pan nie dostanie bo Pan szybki jest i poczta ledwo Pana dogania.Dobrze wiedział ten chytry Napieralski,że nie warto z Panem biegać po Łazienkach,jak on by dobiegł do pomnika Szopena to Pan by był już na stadionie Legii,zrobił porządek z kibolami i pewnie byście się minęli na Agrykoli.Pamiętam w tamtym roku jak Pan był na urlopie z dzieciakami w Jugosławii,wtedy co Pan przyjechał do Warszawy zrobić porządek z Kaczyńskim i znowu Pan pojechał,o taki urlop i mnie by się podobał.Jeszcze jak robiłem to jeździłem z moją do Karwi,ale to nie to jest,ona cały dzieńleżała w piachu,pewnie myślała że ktoś ma na nią jeszcze ochotę.Ja się z nią nudzę.Teraz na kuroniu to o Karwi zapomnij,więcej na działce się siedzi,zawsze jest coś do roboty tam.Ostatnio nam się aparatura rozlutowała to dwa dni z Romanem żeśmy uszczelniali ale wszystko już chodzi,nastawione jest.Ale nie będę Pana wtajemniczał bo Pan chemik to chyba jesteś żaden.Pan więcej budowlaniec jest.Ile to się za Pana nabudowało,w miastach tyle nowych świeżo otrynkowanych pobudynków jest,a ile tych”Orzełków”Pan po wsiach i gminach nabudował.To ich tyle,że się doliczyć nie można.Jak wszyscy będziemy grać w piłkę to i Niemcom się dokopie.Tylko Panie Premierze tym na gminach urzędnikom to więcej na pazury trzeba patrzeć,bo głupie oni nie są od siebie nie grabią.A ile dróg Pan nabudował?Byłem w sobotę z Romanem w Gdańsku po córkę bo mi z Londynu przyleciała,do samego Torunia nowiuśka droga,co ja mówię droga,oni tam zbudowali dwie drogi obok siebie.To nie za drogo wyszło Panie Premierze?Ileż to smoły potrzeba żeby takie dwie drogi wylać.Właściwie to źle zacząłem bo mieliśmy Panu napisać o tym Kaczyńskim,że znowu rozrabia jak Pan tylko wyjechał.U nas w bloku to nikt jego nie lubi,powiem Panu po dziecinnemu,on to by tylko sikał do wiaderek i grabki zabierał,a bawić się nie umie,zbudować coś też nie umie.Trochę mu Pan rogi 9 października raszplem skrócił,ale jak Pana nie ma to hulaj dusza.Teraz wzięli się za łby z tym Ziobrem co w Unii jest i ten drugi.zapomniałem nazwiska.No ten,jego brat w Wyborczej czasem jak i ja teraz takie listy pisze,on chyba to wogóle w Wyborczej robi,kto wie czy to nie jego sprężyna jest.No jak on się nazywa,bitwa taka była,nie Stalingrad,nie Lenino tylko inaczej.A już sobie przypomniałem Kursk.Bitwa była Panie Premierze pod Kurskiem,Niemcy fest w dupe dostali.Niech się Pan nie denerwuje to dawno było,jeszcze Unii nie było i to nie przez to jest ten kryzys grecki co go Pan z Panią Merkel w ostatni czwartek rozwiązał.Pan myśli,że my nie wiemy ,że Pan jest teraz Prezydenem Europy,że prezydencje mamy.Niech sobie ten Komorowski mądraluje,że on jest prezydentem Polski,a Pan jest jeszcze wyżej.Ile to naszych jest teraz w Brukseli? Lewandowski,Kamiński,Śmigalski no i ten Ziobro,Jacek Sergiusz-Wolski kiedyś był,półruskie nazwisko ale to też Polak.A Buzek to najważniejszy siedzi w środku,słuchawki na uszach,jak Janek z Czterech Pancernych i wszystkimi rządzi.Ale z tym Buzkiem to niech się Pan nie koleguje,ostanio wypadek miał u nas w Warszawie to nawet na milicje nie poczekał,tylko wysiadł i odjechał.Jak już coś chłopie zacząłeś to skończ,a nie tak dzwona zrobić i odjechać.Myślałem,że jak siwy łeb to porządny gość jest.Panie Premierze będę już kończył bo z moją jadę na grzyby,borowików wysypało w Kampinosie.Panie Pramierze my tego listu nie podpiszemy bo jakby ten Kaczyński zrobił powstanie jak w Budapeszcie było kiedyś,nie daj Boże weźmie władzę to zrobią z nas kapusiów albo jeszcze gorzej.Moja jeździ na szparagi do Niemiec to jeszcze z nas zrobią opcje niemiecką.Jak by sie Pan chciał dowiedzieć co robi Kaczyński,co planuje to niech Pan dzwoni na 06015416322,to jest telefon Piotrka,mojego syna, na kartę, to się nie dowiedzą do kogo Pan dzwoni.Ja cały czas na stanowisku przed telewizorem,no chyba że na działke albo na grzyby.Piotrek jedzie jutro do Holandii i komórka będzie teraz cały czas moja.A nawet jak się dowiedzą do kogo Pan dzwoni to Piotrkowi będą mogli naskoczyć bo on powiedział,że do Polski nie wróci póki tu nie będzie zioło na legalu jak w Holandii.Nie wiem o co tym młodym teraz chodzi.
Pozdrawiam nie podpisuje i niech Pan
wraca bo jak żyć Panie Premierze(bez Pana)



Komentarze
Pokaż komentarze (3)