Notka pobrana z MSN na podstawie Rw 271/020415/s24
Jak Szanowni Czytelnicy zauważyli dzisiejsza notka została pobrana z Magazynu Starych Notek, niestety nic na to nie poradzę, że Anglicy taką wagę przywiązują do tradycji i ceremoniału i wszystko jest takie constans i wszystko jest deja vu. Każdego roku to samo. Ja tego zmienić nie jestem w stanie ani mi na tym zależy, ponieważ mnie się to podoba. Dzięki temu zwykły człowiek nie ma problemu z oceną przeszłości. Nie musi zmagać się tak jak ja z oceną polskiej historii. Dla mnie raz zbrojne polskie podziemie było zaplutymi karłami reakcji, potem byli bohaterami a teraz odbywa sie kolejna rewizja historii i znowu chyba będę musiał przyjąć do wiadomości fakt, że to jednak zaplute karły reakcji.
Wielki Czwartek, dziś w większości Kościołów chrześcijańskich lekcja pokory dla kościelnych hierarchów i możnych naszego świata. Mandatum - obmywanie nóg ubogim. Skąd wzięła się ta tradycja można sprawdzić na Wikipedii. Ja napiszę parę słów o angielskiej wielkoczwartkowej tradycji. Dziś w Kościele anglikańskim celebruje się Maundy Thursday.
Tradycji obmywania nóg ubogim zaniechano za czasów Jakuba II, bardzo pieczołowicie kultywuje się jednak inny chrześcijański obowiązek, czyli wspieranie ubogich jałmużną. Zwyczaj wprowadzony przez Edwarda I obrósł niezwykle skomplikowanym ceremoniałem. Słówko Maundy to jeden z wielu "łacińskich rezydentów " w angielskim słowniku. Maundy to zniekształcone łacińskie mandatum - przykazanie, bądź jak twierdzi inna szkoła, również zniekształcone : mendicare - żebrać.
Maundy Thursday to dzień niezwykle podniosły, królowa podczas specjalnej mszy, zwanej Maundy service, wręcza poddanym jałmużnę. Królowa do swego " mandatum " podchodzi z ogromną powagą, ponieważ od początku panowania opuściła tylko cztery wielkoczwartkowe nabożeństwa. Do lat 70- tych Maundy service odbywał się w Opactwie westminsterskim, teraz co roku odbywa się w innej diecezji, a tylko raz na 10 lat w Londynie. W ubiegłym roku Maundy service odbył się w katedrze w Blackburn, a w 2007 roku w katedrze manchesterskiej. Dziś Maundy service odbędzie się w katedrze w Sheffield. Koszty przeprowadzenia imprezy z powodów nie związanych wcale z kryzysem są z roku na rok wyższe, ponieważ " ubogich " musi być dokładnie tyle ile lat liczy sobie królowa. W tym roku będzie to 89 kobiet i 89 mężczyzn wybranych spośród wszystkich członków wspólnoty diecezjalnej odwiedzanej przez królową. Datki wręcza się w dwóch skórzanych sakiewkach, jednej białej symbolizującej duchową czystość, druga czerwona to symbol męki na krzyżu. Mieszki przewiązane są skórzanym, zielonym rzemykiem, kolor zielony symbolizuje nadzieję. Pieniądze w czerwonym mieszku to normalne obiegowe pieniądze przy wręczaniu, których królowa zastrzega, że to pieniądze na zakup odzieży i jedzenia. W sakiewce białej są specjalne monety bite z okazji Maundy Thursday, zwane Maundy coins. Monet w białej sakiewce musi być tyle ile lat liczy sobie królowa, czyli 89 srebrnych pensów, w tym roku, ma się rozumieć.
Wiemy, że są monety warte swoich pieniędzy, wiemy że są monety warte troszkę mniej, są również monety za które nie dalibyśmy złamanego grosza, jednak Maundy coins mają wartość całkiem przyzwoitą bo kolekcjonerska wartość mieszka to ok. 500 funtów. " Biedni " dostają rownież okolicznościowe dyplomy. W czasie nabożeństwa królowej towarzyszy 6 Yeomanów, czyli historycznych gwardzistów królowej, wywodzących się z wolnego chłopstwa. Dodatkowo w asyście królowej kroczy czwórka małych dzieci: dwie dziewczynki i dwóch chłopców, wybranych spośród tych dzieci, które w swoim krótkim życiu dokonały czegoś niezwykłego. W czasie Maundy Thursday w Manchesterze, jedna z dziewczynek towarzysząca królowej, prowadząc samodzielnie kwestę na rzecz chorej matki, zebrała 8 tysięcy funtów. Takie różne, ważne społecznie cele załatwia to anglikańskie Maundy Thursday.
Jednym ze śladów po dawnym obmywaniu nóg jest w Anglii tradycja czyszczenia butów wiernym - przez księży - połączona oczywiście z kwestą na rzecz parafii.
Inne tematy w dziale Społeczeństwo