Niejaki bloger Zbyszek odniósł się dziś do notki niejakiego blogera Siukuma zarzucając mu manipulację. Nie ma sensu udawać, że to nie o mnie chodzi. Ma bloger pełne prawo tak uważać, bo szczęśliwie mamy demokrację, dysponujemy internetem, cieszymy się wolnością i każdy może myśleć i czuć co mu w duszy gra, a nawet śpiewać jak Czesław. Ja się do argumentów blogera Zbyszka nie odniosę, bo najzwyczajniej nie potrafię, nie tylko dlatego, że za dużo tam sprzeczności i za dużo rzeczy nieporównywalnych.
Ja nie zrozumiem i nigdy nie zaakceptuję sytuacji, w której 9 - miesięczne dziecko musi umierać w madryckim szpitalu tylko dlatego, że samolot zrzucił bombę na nowożeńcow w Iraku. A bloger Zbyszek jest w stanie to zrozumieć i usprawiedliwić zabójstwo 9 - miesięcznego dziecka przez zamachowca - samobójcę.
Zamiast odnosić się do argumentów podanych w notce, zadam blogerowi Zbyszkowi cztery pytania. Zapewne chodziliśmy do tych samych szkół i bloger Zbyszek powinien pamiętać z podręczników historii zdjęcia zrobione podczas kampanii wrześniowej. Nie pamiętam czy byli na tych zdjęciach nowożeńcy, pamiętam za to zabite matki i dzieci. Pilot Luftwaffe strzelający z broni pokładowej, lecąc na wysokości 50 m, musi wiedzieć, że strzela do uciekinierów, do cywili, również do dzieci. Mamy, więc do czynienia z ewidentną zbrodnią wojenną. Już w początkach października powstają na polskich ziemiach okupowanych, niezależne, nie powiązane ze sobą komórki oporu. Zalążek przyszłego państwa podziemnego.
Czy słyszał bloger Zbyszek o jakimś ataku samobójczym, o jakimś akcie terroru - zorganizownym w tym czasie - skierowanym przeciwko niemieckim cywilom ?
Taki akt odwetu za polskie dzieci zabite przez Luftwaffe byłby - zgodnie z tym co pisze bloger Zbyszek - uzasadniony ze wszechmiar. W czasie okupacji, Niemcy dokonują w Warszawie egzekucji zakładników w ramach akcji zastraszania Polaków. Te fakty znane są opinii publicznej. W tym samym czasie na robotach przymusowych w Rzeszy przebywało kilkaset tysięcy Polaków, pośród których na pewno musieli znajdować się i bliscy osób rozstrzelanych na warszawskich ulicach. Odwet byłby tu działaniem usprawiedliwionym. Wyniesienie materiałów wybuchowych z jakiejś westfalskiej kopalni też nie powinno być problemem.
Czy słyszał bloger Zbyszek o jakimś ataku samobójczym dokonanym przez nawiedzonego katola, na jakimś niemieckim Bahnhofie, gdzieś przy jakimś eszelonie z rannymi, niemieckimi żołnierzami ? Taki akt terrou mógłby podbudować morale Polaków w GG.
Zapewne zna bloger Zbyszek kalendarium warszawskiego getta. W połowie 1942 roku już wiadomo, że żadna przyjęta przez Judenrat, taktyka przetrwania nie zdała egzaminu. Już wiadomo, że Niemcom chodzi wyłącznie o fizyczną likwidację narodu żydowskiego, rozpoczyna się traktowanie ludzi tak jak traktuje się insekty
Czy słyszał bloger Zbyszek o jakimś ataku samobójczym wymierzonym w jakiś niemiecki szpital w Warszawie, lub choćby w znienawidzoną " Nordwachę " na rogu Żelaznej i Chłodnej, przeprowadzonym przez członka ŻOW - u, ŻOB - u, czy przez pojedynczego Żyda, któremu i tak było już wszystko jedno ? Ja o żadnym takim zamachu nie słyszałem.
Czwartego przykładu bloger Zbyszek nie musi znać. 20 stycznia 1943 roku niemiecki bombowiec, w ramach akcji " Terrorangriff " zrzuca półtonowa bombę na szkołę w Catford, zabijając 38 dzieci i 6 nauczycieli.
Dlaczego Anglicy, mający setki zakładników w obozach jenieckich, nie wybrali spośród nich 44 niemieckich pilotów i w ramach zemsty za każdego zabitego Anglika nie dokonali ich dekapitacji ?
Wiem, że nie było wówczas Youtube, ale możnaby zasypać Niemcy setkami tysięcy ulotek z przestrogą dla niemieckich pilotów.
Taka akcja " an eye for an eye, a tooth for a tooth " mogłaby napędzić niezłego stracha pilotom Luftwaffe.
Jeżeli bloger Zbyszek zdoła znaleźć odpowiedzi na powyższe pytania, jeżeli zrozumie z jakiego powodu ludzie rzeczywiście eksterminowani nie posuwają się - mimo wszystko - do działań ekstremalnych, a inni znajdujący się w sytuacji nieporównanie lepszej - niekoniecznie eksterminowani - posuwają się do takich działań, to będzie dobrze. Jeżeli bloger Zbyszek tego nie zrozumie, to nic z tego co się wokół niego dzieje nie będzie już w stanie pojąć


Komentarze
Pokaż komentarze (69)