Siukum Balala Siukum Balala
1178
BLOG

Jak Piętak po łodydze fasoli na Księżyc zawędrował

Siukum Balala Siukum Balala Polityka Obserwuj notkę 149

Czy ja już nigdy nie będę mógł pisać o tym co tak bardzo  lubię ? Miałem dziś taki piękny temat o piwie Guinness. Czy do każdej notki będę musiał teraz załączać glossariusz ? Czy ciągle już będę wracał do przeszłości i pisał to czego tak nie lubiłem, a co zadawała mi pani polonistka, czyli do krótkich rozprawek  pt.  " Co autor miał na mysli ? " Okazuje się, że nie wszyscy są w stanie zrozumieć co autor miał na myśli, choć to takie dla wielu proste. Pisze pan Piętak, odnosząc się do mojej wczorajszej notki, " że boi się niewiedzy " Ja również boję się niewiedzy, ale jeszcze bardziej boję się czystej głupoty, która nie pozwala ludziom dostrzec rzeczywistych zagrożeń. Tego wszystkiego co dziś tak wyraźnie  już  widać. Nie mam pojęcia w jakich czasach żył w Paryżu pan Piętak, na pewno nie były to czasy premiera Clemenceau, choć takie wrażenie można odnieść. To były piękne czasy, Francuzi nie musieli przynajmniej składać deklaracji " Nous sommes Charlie "  Nie będę odnosił się do wszystkiego o czym pan Piętak pisze, bo to jest właśnie ów  tytułowy odlot na Księżyc po łodydze fasoli, lub może lepiej, wybuch granatu w sklepie 1001 drobiazgów, tego wszystkiego nie da się niestety pozbierać. Odniosę się jedynie do tego - co jak sądzę - dotyczy mojej notki. 
Cytuje pan Piętak fragment notki 
Boję się i przeraża mnie u Muzułmanów ta opanowana do perfekcji  sztuka  mimikry. Ta umiejętność całkowitego wtopienia się w zachodnie społeczeństwo, pozorna akceptacja naszych wartości, naszej kultury.”

 

po czym stwierdza 

Każde słowo w tym cytacie jest kłamstwem, Muzułmanie nie opanowali sztuki mimikry, wręcz przeciwnie robią wszystko co możliwe by nie wtopić się w zachodnie społeczeństwo, na każdym kroku manifestują, że nie szanują naszych wartości.

Ja sądziłem, że salon 24 to miejsce gdzie spotykają sie ludzie myślący, ludzie z jakąś tam w głowie iskierką  i prostą  przenośnię  z użyciem słowa  mimikra są w stanie załapać. Nie wiedziałem, że pan Piętak pojmuje słowo mimikra - w jeden tylko sposób -  tak jak pojmują je biolodzy. Niestety mimikra dotyczy nie tylko salamandry i nie tylko kukułczego jaja, które w postaci islamskich uchodźców - jest nam właśnie podrzucane. Ludzie też stosują tą niezwykłą  sztukę  z podobnych przyczyn jak zwierzęta. Czymże jak nie mimikrą - panie Piętak - było zachowanie Mohameda Atty, Ziada Jarraha, Marwana al - Shehhi i Ramzi bin al - Shibha w Hamburgu ? Atta i spółka nie byli  fellahami - analfabetami, byli bardzo zdolnymi, pracowitymi studentami hamburskich uczelni. Tacy sami jak ich niemieccy koledzy, jak trzeba to się uczymy, zakuwamy. Jednak nie samym zakuwaniem człowiek żyje, czasem musi się rozerwać - oczywiście w sposób jaki my rozumiemy. Kluby, dyskoteki, alkohol, rwanie lasek. Normalni zdrowi na umyśle studenci. Czasem burdel, męczennikom za wiarę wszystko jest odpuszczone. Resztę  informacji o tych pracowitych, zdolnych  studentach podała CNN 11 września 2001 roku. Cóż to jest jak nie mimikra ? Paryscy sprzedawcy kebabów, soczewicy i daktyli nie muszą aż tak bardzo upodabniać sie do europejczyków, bo też wyznaczono im inne zadanie niż męczennikom z " hamburskiej komórki " 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (149)

Inne tematy w dziale Polityka