Wystarczył mi tydzień, aby utwierdzić się w przekonaniu, że Darwin miał rację. Ewolucja działa i każdego dnia wykonuje swoją żmudną robotę doskonalenia wszystkich żywych stworzeń, a także organizmów roślinnych. Reguły ewolucji dotyczą wszystkich: i muszki owocówki i mandryla z Sierra Leone, a także redaktora Gugałę. On też ewoluuje, to dziś już wyraźnie widać. Wysforował się. Tydzień temu uświadomił sobie, że media w Polsce są upolitycznione, dziś poszedł o krok dalej. Wysłuchałem audycji w TOK FM z udziałem wróżbitów z Tajnej Loży Wolnomyślicieli Michnika i głos mi odebrało. Słowo " wolnomyśliciele " w tym wypadku należy rozumieć dosłownie, to ludzie wolno myślący. Do nich nie dotarło jeszcze, że w Polsce tydzień temu odbyły się demokratyczne wybory. Do red. Gugały to dotarło i on zrozumiał, że nic się nie stało, tym razem naprawdę nic się nie stało, skoro stwierdził :
- W Polsce po prostu zmieniła się władza, odbyły się wybory. A Polska to coś więcej niż władza. Nadal żyjemy i pracujemy w tym samym kraju. Nie ma powodu by twierdzić, że się cokolwiek w Polsce zawaliło - wskazywał.
Kiedy Dominika Wielowieyska protestowała, wskazując że wynik wyborów ma spore znaczenie, Gugała odparował: - Mówisz, jakby w Polsce nie było ludzi, tylko władza i stado baranów, które można wieść na rzeź - podkreślił.
Proszę zwrócić uwagę, że słowa red. Gugały padły w dniu, w którym naczelny grabarz III RP wywiesił na swoim organie klepsydrę. Tego akurat proszę nie brać dosłownie, chodzi mi o nekrolog zamieszczony na pierwszej stronie Newsweeka, a nie o dwie połączone ze sobą szklane bańki wypełnione piaskiem. Choć taka klepsydra zawieszona na organie z podpisem " Odliczamy " byłaby o wiele zabawniejsza od tego żałośnie dramatycznego nekrologu.
Dlatego red. Gugała nie dał mi wyboru i muszę wciągnąć go na swoją podręczną listę dziennikarzy z odzysku. Tym bardziej, że Prezes w wieczór wyborczy dał wyraźny sygnał : żadnych rozliczeń, żadnej zemsty nawet w stosunku do tych co upadli z własnej, nieprzymuszonej woli. Proszę nie traktować moich słów jako fantazji, ale ja naprawdę uważam, że za dwa lata red. Gugała będzie sekretarzem Stowarzyszenia Dziennikarzy Katolickich RP, o ile taka organizacja zostanie powołana do życia. Nie będzie również fantazją jeśli powiem, że prezesem tej organizacji będzie red. Jacek Żakowski. Jemu daję jeszcze rok do wygłoszenia przeróbki słynnego sloganu, który tym razem musi brzmieć" Jarku musisz ! "
Ewolucja wyraźnie przyspieszyła. Coś musiało się wydarzyć, coś co przeoczyłem.


Komentarze
Pokaż komentarze (129)