Wyrzucenie Polski na kompletny margines świata, który nam dał przez 26 lat niezwykły skok cywilizacyjny, obliczalność, bezpieczeństwo, przynależność do Zachodu - takie efekty rządów PiS wskazał w programie "Fakty po Faktach" Bartłomiej Sienkiewicz, były szef resortu spraw wewnętrznych w rządzie koalicji PO-PSL.
„... państwo polskie istnieje teoretycznie, praktycznie nie istnieje”, a Polskie Inwestycje Rozwojowe to „ch…, dupa i kamieni kupa ”
Sienkiewicz stwierdził, że Polska dąży do ustroju, w którym "nie negocjuje się niczego". - To wypisanie Polski z pewnej kultury kompromisu, która jest istotą nie tylko demokracji liberalnej, ale także UE – dodał.
Zaznaczył, że gdyby PiS zmieniał ordynację wyborczą albo w inny sposób manipulował procesem głosowania to będzie powrót do tego, od czego uciekaliśmy. - Witamy na Wschodzie - podsumował.
“Mamy dupę pogłębiającą się na poziomie budżetu państwa.(...) I mamy osiem miesięcy do wyborów,(...), i PiS ma 43 proc. w sondażu CBOS. Czyli idziemy w taki wariant, nie czarujmy się, że idziemy w taki wariant, że tylko i wyłączne ekonomika decyduje o ocenie stabilności kraju.. “
Zaznaczył, że postulaty Polski mogą nie być właściwie traktowane w UE i nie musi się to dziać przez formalne kroki zmierzające do odebrania prawa głosu. - To jest koniec Polski w UE politycznie i mentalnie - dodał.
Były szef MSW stwierdził też, że "jeśli chcemy być na własne życzenie marginesem UE to konsekwencje będą poważne". - Jeśli nie chcemy, to droga jest dość oczywista: utrata zaufania do tego rządu, która przychodzi zwykle przez reakcję społeczną widoczną w sondażach i nieposłuszeństwie obywatelskim. A na końcu są wybory – powiedział.
Bo jego podstawowe pytanie jest: a co ja z tego k*** mam?! Gdzie jest ten pieniądz u mnie w portfelu? A nie że ma wyp*** orlika przed oknami, bo on ma w d*** tego orlika, podobnie ma tę autostradę w d***! Bo dla niego jest pytanie o efekt rozbudzonych aspiracji, jak się rozbudziło aspiracje, to są pewne konsekwencje “


Komentarze
Pokaż komentarze (107)