154 obserwujących
1722 notki
2582k odsłony
2062 odsłony

Jak wykorzystać kozę ?

Wykop Skomentuj99

image

Nasze gargantuiczne drugie ja domaga się chwili oddechu. To nie może trwać w nieskończoność. To obżarstwo. Ani wątroba, ani trzustka nie są wykonane ze stali narzędziowej. Nie pora teraz dowodzić czy z punktu widzenia chrześcijaństwa ważniejsza jest Wielkanoc, czy Boże Narodzenie. Mnie zawsze bardziej w duszy grało Boże Narodzenie, bo więcej się działo, większe przeżycia towarzyszyły w domu organizacji Wigilii i świąt. Silniej doświadczało się ducha świąt. Niestety duchowość duchowością, ale święta to też nieuchronny grzech obżarstwa. To oczywiście nie nasza wina tylko atawizm odziedziczony po pogańskich przodkach. Wszystko da się objaśnić i usprawiedliwić. Trzeba tylko chcieć. W kulturach pasterskich północnej Europy późna jesień to wybijanie stad. Powodem jest niedostatek paszy na zimę i troska o to, by stado reprodukcyjne dotrwało do kolejnej wiosny, by nowo narodzone w maju owieczki były w dobrej kondycji, by cykl życia mógł się zamknąć. Przy niedostatku pasz było to niemożliwe. Niedożywione matki - owce i barany - ojcowie to gwarancja lichego, rachitycznego potomstwa. To wie każdy farmer. Zima to zwiększone zapotrzebowanie energetyczne dla ludzi, dodatkowo niedostatek innych elementów diety, warzyw i owoców. Zatem owo wybijanie stad było przy okazji wielkim świętem ówczesnych niewielkich społeczności pasterskich. Była zwiększona podaż mięsa, była wyżerka, była fiesta. Do dziś wybijanie stad praktykuje się na Islandii, gdzie co rok wypasa się na soczystych łąkach ponad 800 tysięcy owiec, czyli na każdego Islandczyka przypada 2,5 owcy. Impreza zwana " smölun " odbywa się jesienią. Nie obywa się oczywiście bez wspólnego biesiadowania, no bo właśnie pojawia się zdrowa i pożywna baranina. Siłami całej wiejskiej społeczności zgania się wszystkie wolno pasące się stada do wsi, farmerzy dokonują selekcji, zbierają swoje oznakowane owce, po czym wyselekcjonowana część owiec trafia do stajenki jako stado reprodukcyjne, reszta trafia do rzeźni, następnie w statkach chłodniach płynie do Rotterdamu i Hamburga, po to by wszystkie paniusie Europy, walczące ze wszystkimi o dobro wszystkiego i wszystkich, mogły pójść do drogiej restauracji i zamówić sobie przepyszny, duszony karczek jagnięcy z soczewicą. By przy dobrym jedzeniu i dobrym winie, syte mogły wyrazić swoje współczucie dla martyrologii karpia. Jagnięcina z Islandii cieszy się uznaniem konsumentów, bowiem hodowla owiec na Islandii nie zmieniła się od 1000 lat. W maju stada wychodzą na wypas z małymi, a jesienią całe towarzystwo odkarmione wraca w wybornej kondycji. Z właściwym przyrostem masy, z doskonała wełną na farmerskie swetry. Bez weterynarza, bez antybiotyków, bez tuczu przekombinowanymi paszami. Tak po krótce wygląda geneza naszego świątecznego obżarstwa.

Obżarstwo należy do rzeczy przyjemnych, jednak umiar jest wskazany i czasem dobrze jest przerwać, przełamać biesiadę czymś lżejszym. Na przykład kanaryjskimi serami Majorero. Jako, że spędziłem krótką chwilę na koziej farmie, odbyłem również krótki kurs serowarski, więc mogę uznać się za " eksperta " Oczywiście nie uwarzyłbym sera, na razie ze ściągawką jestem w stanie rozpoznać, czy ser pochodzi z Gran Canarii, El Hierro, Teneryfy, Gomery, Lanzarote, czy wreszcie z miejsca swoich narodzin, z Fuerteventury.

image

Ćwiczenia na symulatorze udoju

image

Po wzorkach poznajemy skąd pochodzi ser. W kolejności pierwszy z lewej od góry : Majorero z papryką, ser z Teneryfy, zaprawiony gofio ser z La Palmy, bez wzorka, ser z Lanzarote i ostatni Herreno z El Hierro. 

Majorero pierwotnie oznaczało chłopa z Fuerteventury, chłopa z jajami, twardego farmera, który mając do dyspozysji jedynie kozę i kanaryjskiego psa był w stanie przeżyć i zorganizować życie na kompletnej powulkanicznej pustyni.

image

Pomnik tego, który dał nazwę całemu archipelagowi

image

Pasterz Salvador Santana podczas produkcji Majorero 

image

Narzędzia serowarskie

image


image

Typowy sklep GS-u na Kanarach 

Majorero musieli być naprawdę twardzielami skoro dwie brytyjskie ekspedycje kaperskie, w roku 1740, mające na celu podporządkowania Wysp Kanaryjskich brytyjskiej koronie zakończyły się kompletną kleską. Podczas pierwszej inwazji zginęło 80 Anglików, podczas drugiej dowodzonej przez niejakigo Benabara Billa, w stopniu porucznika, śmierć poniosło 50 najeźdźców. Siły obrony terytorialnej Majorero uzbrojone w dzidy, kamienie, widły dowiodły swojej skuteczności. Siły obrony terytorialnej nie były uzbrojone jedynie w cepy, bo cepy na Wyspach Kanaryjskich nie były znane. Tam była wysoka mechanizacja omłotów i używano już młockarni o napędzie osiołkowym.

image

Kanaryjska młockarnia o napędzie osiołkowym i wialnia typu łopata 


Po zwycięstwie nad Anglikami produkcja sera Majorero mogła być kontynuowana.

Wykop Skomentuj99
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości