14 obserwujących
183 notki
150k odsłon
1844 odsłony

Jak to się wszystko skończy?

Wykop Skomentuj50

Opozycja mówi, że opóźniono walkę z koronawirusem. To nie opóźnienie działań, ale na początku zaniechanie działań z powodu bardzo złego stanu naszej służby zdrowia. Mamy około 10 tys. respiratorów, ale z powodu szalejącej grypy zdecydowana większość tych urządzeń ratujących życie w przypadku niewydolności układu oddechowego, była już rozdysponowana na oddziałach intensywnej terapii. Brakowało też laboratoriów wykonujących testy i samych testów. Do dnia dzisiejszego są braki w ubiorach zabezpieczających personel medyczny. Nawet brakowało i brakuje zwykłych maseczek chirurgicznych, nie mówiąc już o maseczkach specjalistycznych. Dlatego nie wprowadzono badań na obecność tego wirusa już w pierwszej fali powrotu turystów z Chin i później z Włoch a następnie z innych krajów, gdzie pojawiło się zagrożenie epidemii tego wirusa. Przecież pamiętamy jak w woj. mazowieckim pojawiła się możliwość zbadania próbek na obecność wirusa prywatnie, to szybko pan min. Szumowski zabronił tego rodzaju badań. Dlaczego? Otóż rząd bał się wysypu chorych zarażonych tym wirusem, bo nasza służba zdrowia nie była kompletnie na to przygotowana. Powstała więc bardzo przykra sytuacja, bo ludzie młodzi przyjeżdżający z terenów zagrożonych epidemią, sami też byli zarażeni, ale przechodzili zainfekowanie tym wirusem bardzo łagodnie. W tym czasie zarażali inne osoby i w tym osoby starsze, których układ odpornościowy był dużo mniej skuteczny niż u ludzi młodych. Czyli, zapewne nieświadomie, rządzący sprawili, że będą odsiewani tylko ludzie o bardzo słabym układzie odpornościowym, czyli ludzie przede wszystkim starsi i obarczeni dodatkowymi chorobami przewlekłymi. Dlatego mamy ujawnionych tak mało przypadków zarażeń tym wirusem. I w tym przypadku to już wypowiedź pana Premiera mnie mocno zdziwiła, kiedy chwalił się, że w Polsce dzięki obecnemu rządowi jest tak mało tych stwierdzonych przypadków. Otóż to wynik TAK MAŁO PRZEPROWADZONYCH TESTÓW NA OBECNOSĆ KORONAWIRUSA. W Polsce dotychczas przeprowadzono około 2000 testów a w RFN przeprowadzono ich ponad 200 tysięcy. Czyli o STO razy więcej niż w Polsce. Gdyby to ująć proporcjonalnie, to dzisiaj mielibyśmy około 2500 takich zakażeń a nie 25, jak jest obecnie.

Walka z tym wirusem w Polsce polega przede wszystkim na separowaniu ludzi i poddawaniu ich kwarantannie. Z punktu widzenia ekonomii jest to bardzo szkodliwe dla gospodarki. Zostają wyłączeni z pracy ludzie na dwa tygodnie. Tracą na tym oni, ale również ich pracodawcy. Moim zdaniem lepszym wyjściem byłoby badanie tych ludzi na obecność koronawirusa i wówczas byliby odseparowywani jedynie ci, którzy są faktycznie zakażeni tym bakcylem. A tak to setki tysięcy ludzi może odejść ze swoich stanowisk, a byłoby to bardzo szkodliwe dla gospodarki. Wyobraźmy sobie, że taki zarażony człowiek pojawiłby się w jakimś dużym banku i co wówczas robić? Zamknąć bank na dwa tygodnie? Przecież to byłby krach i ludzie pozostawieni zostaliby bez swoich oszczędności. Podobnie z innymi zakładami produkcyjnymi. Już mamy straszną sytuację w transporcie i kompletne załamanie w ruchu turystycznym. Do tego dochodzi już pogorszenie i tak już złej sytuacji w służbie zdrowia. Jeden z lekarzy mówił w mediach, że przedtem szpital płacił za maseczkę kilka groszy, by obecnie cena tej maseczki wzrosła do 5 złotych. Gdzie w takim przypadku jest Państwo, gdzie jest UOKiK (Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów)? Nie może być tak, że ktoś stara się uzyskać nieuprawniony dochód na tragedii narodowej. Takie firmy powinny być karane za bezpodstawną zwyżkę cen, bo trąci to zwykłą spekulacją. 


Wykop Skomentuj50
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości