12 obserwujących
160 notek
125k odsłon
1455 odsłon

Już nie gender a LGBT podstawowym wrogiem PiS-u i Kościoła

Wykop Skomentuj184

Ostatnio coraz częściej słyszymy, że LGBT to ideologia neomarksistowska. Zastanawiam się, czy walka sufrażystek o prawa kobiet to też jakaś ideologia neomarksistowska, ale jakoś jeszcze Kościół i polska prawica na to nie wpadli, co uważam za błędne, bowiem wg Kościoła Rzymskokatolickiego to kobieta jest stworzona jako dodatek do mężczyzny, a ruch sufrażystek te poglądy wprost chciał obalić, żądając podobnych praw jakie wówczas posiadali mężczyźni. I nikt tego ruchu nie nazwał ideologią - każdy rozsądny człowiek wiedział, że te osoby walczą o swoje prawa. Nawet radykalny odłam sufrażystek, zwany sufrażetkami, też był traktowany jako walka o równe prawa. Nikomu dzisiaj nie przychodzi do głowy, by te ruchy kobiet utożsamiać z jakimś neomarksizmem. A przecież ludzie o orientacji LGBT też walczą o prawo do zrównania ich praw z innymi obywatelami. Możemy nie zgadzać się z niektórymi ich oczekiwaniami, ale nie możemy też utożsamiać ich działań z jakąś ideologią, skoro są ci ludzie mniejszością seksualną i tego zmienić w ich osobowościach nikt nie jest w stanie. Ci ludzie są wśród nas, pracują, kochają inne osoby i przeżywają podobnie jak my, ludzie heteroseksualni.

Porównanie przez abpa Jędraszewskiego ludzi LGBT do czerwonej zarazy jest oburzające, a nazwanie ich "tęczową zarazą" ociera się o groźne dla Europy i Świata wypowiadane kilkadziesiąt lat temu podobne twierdzenia do tej i innych grup ludzi. Ale rozumiem to nazywanie tych osób "ideologią", bo przecież jeśli ktoś powie, że ta grupa stosuje ideologię neomarksistowską, to każdemu człowiekowi, który danej wiedzy nie posiada, zaraz skojarzy ten ruch z komunistami czy bolszewikami. A w Polsce dalej jest wielka niechęć do komunizmu i bolszewizmu, chociaż te wyrazy co innego faktycznie znaczą. Dlatego taką łatkę przypiął abp Jędraszewski gejom i lesbijkom. Niech przeciętny zjadacz chleba boi się tych ludzi, bo są to czerwoni a nie tęczowi. Jest tylko jeden szkopuł w tym wszystkim - takie stwierdzenie padło z ust kościelnego hierarchy. Pamiętam jakie oburzenie było po słowach pana Schetyny o szarańczy i wówczas prawica nie doszukiwała się jakichś podtekstów - wprost uznała, że dotyczy to LUDZI konkretnej partii. Już nie ma wojującego ateizmu - jest nowy wróg Kościoła i PiS-u, a nazywa się to LGBT. Już nawet zapomnieli przedstawiciele tych środowisk o gender, które to słowo było też bardzo groźne. Ale teraz mamy nowego wroga - geje i lesbijki, którzy to chcą obalić w Polsce Kościół i mają niszczyć polską rodzinę. Tylko jak mają to robić to zapewne i abp Jędraszewski nie jest w stanie powiedzieć.

Wykop Skomentuj184
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo