42 obserwujących
723 notki
883k odsłony
  3963   9

Kto jest za Ukrainą a kto nie?

Porozmawiajmy o schizofrenii: otóż liczne grona wyznawców totalności łączy ze sobą proukraińskość z popieraniem Unii Europejskiej, która chce jak wiadomo Ukrainę zarąbać. Mamy też rozmaite wynurzenia, że federalizacja UE osłabiłaby wpływy i znaczenie Niemiec i Francji. Są ta tezy do tego stopnia nieprawdziwe że stanowią pogranicze intelektualnej pornografii. Federalizacja spowoduje bowiem wzrost znaczenia tych państw a inne nie będą mogły robić nic wbrew bo stracą samodzielność. 

Z jednej strony mamy próbę tzw przejęcia narracji, co tłumaczyć można (a nawet trzeba) na przykładzie carskiej Ochrany i jej agentów: rozbijali oni środowiska nie opiewając carat i współpracę z nim ale z pozycji radykalnych: zarzucając prawdziwym środowiskom ugodowość i procarskość. U nas totalni jechali na podobnych nutach. Przypominam że po 2010 roku do 2014 Kaczor był fanatycznym antyrosjaninem i razem z Macierewiczem wplątałby nas w wojnę z Rosją. O wrak. Po 2014 Kaczor stał się sojusznikiem Putina a czasami Putin nawet stał się sługusem Kaczora. Takie były wolty totalnej propagandy i brak jakiegokolwiek uzasadniania ich bardzo podoba się zwolennikom opozycji. W każdym bądź razie próba przedstawienia kaczystów jako sojuszników Rosji nie mogła się powieść bo jest jawnie kontrfaktyczna raz a dwa za duże haki są na platformersów. Liczne wypowiedzi Tuska, Sikorskiego, Trzaskowskiego kompromitują tą formację i pisowcy zaczęli je cytować, robić filmy itp. Wyskoki Pawlaka z umowami na gaz, próby sprzedaży Azotów ruskim itp., zapraszanie Ławrowa na spotkania z ambasadorami przez Radzia Sikorskiego – nie da się teraz zamieść tego pod dywan. Wywiad Lisa z Miedwiediewem. To tak tytułem rekapitulacji.

Dalej mamy arenę międzynarodową europejską: Niemcy sabotują dostawy broni na Ukrainę, ponoć nawet nie dojechało 5000 hełmów do tej pory przez 3 miesiące. Pojawia się informacja, że dalej blokują dostawy broni dla Ukrainy. Np. czołgów z Hiszpanii. Francja ustami Macrona wyraźnie osłania Rosję przed skutkami klęski. Zobaczycie: w sytuacji zdecydowanego sukcesu ukraińskiego prorosyjskie działania Niemiec i Francji dramatycznie się nasilą.

O ile taki Tusk świadomie może wciskać taką ściemę to CEP Róża Maria Barbara Gräfin von Thun und Hohenstein de domo Woźniakowska już nie bardzo. I musi ona znamiona dwójmyślenia wykazywać. Podobnie jak ogromna większość totalnych. Przypominam zatem kilka pytań na które nie dostaliśmy od CEP Thun odpowiedzi:

1. Jakie działania podjęła Unia Europejska dla wzmocnienia obrony Europy przed Putinem i jego agresją po 2014 roku?

2. Jakie działania dla wzmocnienia obrony Europy przed Putinem i jego agresją po 2014 roku podjął Parlament Europejski?

3. W końcu jakie działania dla wzmocnienia obrony Europy przed Putinem i jego agresją po 2014 roku podjęła sama CEP Róża Thun?

Jutuber niejaki Jarosław Wolski ich wkopał niechcący wywodząc, że przygotowań do inwazji Rosja nie była w stanie ukryć i na 2 lata przed atakiem na Ukrainę było wiadomo, że coś się szykuje. Czyli działania unijne i opozycyjne należy rozpatrywać przez pryzmat rosyjskiego ataku. Np. nasilenie prób obalenia Kaczora, wysłanie do nas CEPa Gonzaleza w celu obalenia reżimu naszego. Czy też Gonzalez nie jest CEPem. W każdym razie nie robili nic dla wzmocnienia obrony. Co więcej działania totalno-unijne można określić jako współdziałanie z Rosją w realizacji jej nikczemnych planów.

Komentatorzy nie doceniali wyraźnie ruskich możliwości działania. Poważnie doszło do prób odwołania 3 najbardziej proukraińskich rządów w Europie? Odpadłem nieco i nie ogarniam. Na pewno doszło do sformułowania założeń prorosyjskiej ideologii unijnej: Ukraina nie ma szans, pomoc wojskowa dla niej tylko przeciąga konflikt i zwiększa zniszczenia wraz ze stratami. Rosji nie można upokarzać, nie możemy dać się wciągnąć w konflikt itp. Przecież u nas wyroiły się memy antybartosiakowe w odwecie za analizy pokazujące rzeczywiste oblicze konfliktu.

II

Jesli zaś mówimy o Bartosiaku to inwazja sowiecka na Polskę wyglądać będzie raczej tak jak obecne walki w Donbasie: ostrzał artyleryjski, zagęszczenie wojsk, walka w miastach. Rola czołgów. Itp. I to by było na tyle. Rację ma on natomiast w swych postulatach modernizacji armii. To co robi tutaj PiS jest kompletnie niezrozumiałe. Weźmy koszt realizacji postulatu zwiększenia armii do 300 000. Same pensje dla żołnierzy to 7 miliardów złotych rocznie. A gdzie koszary i inne takie? Takie doszły mnie słuchy że to 7 000 000 000 ma być około. * miliardów na fregaty nie wygląda przy tych kwotach na zbytnią ekstrawagancję. Dalej wyprawa koreańska. Czy potrzebujemy trzeciego typu czołgu po Leopardach i Abramsach? Czy potrzebujemy drugiego rodzaju BWP na gąsienicach? Czy potrzebujemy drugiego typu BWP kołowego czyli Rosomaka? Czy nie powinniśmy zwiększyć zdolności produkcyjnych Borsuka? 50 sztuk rocznie to jest śmiesznie mało. Wyprodukowanie 1000 sztuk zajmie 20 lat. O co tu chodzi w ogóle?

Lubię to! Skomentuj72 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka