Austria dumna z występu na Euro 2020. Zacięta dogrywka z Włochami, blamaż Walii

Austria była bliska dokonania sensacji na Euro 2020. Fot. PAP/EPA
Austria była bliska dokonania sensacji na Euro 2020. Fot. PAP/EPA
W pierwszych meczach 1/8 finału Euro 2020 obyło się bez niespodzianek. Dania zmiażdżyła Walię 4:0 i osiągnęła już spory sukces na turnieju. Austria dzielnie walczyła z Włochami, ale ostatecznie przegrała po pierwszej na Euro dogrywce.

Jeden Gareth Bale i to nie znajdujący się w wielkiej formie to zbyt mało, by powtórzyć wyczyn sprzed pięciu lat, gdy Walijczycy zameldowali się w najlepszej "czwórce" mistrzostw Europy. Dania tylko w pierwszych minutach spotkania była w opałach, ale gwiazdor Realu Madryt uderzał niecelnie z dystansu. Gdy "Wikingowie" się ocknęli, ich rywale nie wiedzieli, co się dzieje na boisku. W 27. minucie ładnego gola zza pola karnego zdobył Kasper Dolberg. 

Zobacz:

Polscy siatkarze w finale Ligi Narodów! Pewna wygrana ze Słoweńcami

9-letni Kuba napisał list do Roberta Lewandowskiego

Duńska masakra piłą mechaniczną

Po zmianie stron napastnik duńskiej reprezentacji podwyższył wynik, wykorzystując katastrofę Walii w obronie. 

Walijczycy nie byli w stanie nic wymyślić, by skruszyć duński mur. W końcówce dobijali ich jeszcze Joakim Maehle oraz Martin Braitwhaite, ustalając wynik na 4:0. W 90. minucie wyleciał z boiska za czerwoną kartkę Harry Wilson.

Po meczu Bale wypowiadał się przed kamerami BBC. Stwierdził, że po niezłym początku "gra posypała się, gdy Dania strzeliła gola". Jednak następne pytanie nie przypadło do gustu kapitanowi reprezentacji. Dziennikarz dociekał, czy Bale zakończy po Euro 2020 karierę w kadrze, na co Walijczyk obrócił się na pięcie i bez słowa opuścił strefę udzielania wywiadów. 

Austriacy napsuli krwi Włochom

W wieczornym starciu Włochów z Austriakami było zdecydowanie więcej emocji i równorzędnej rywalizacji. Przez 90. minut widniał na tablicy wynik bezbramkowy - w pierwszej połowie lekką przewagę uzyskali podopieczni Roberta Manciniego, ale nie stworzyli sobie stuprocentowej sytuacji. Najbliższej szczęścia był Nicolo Barella, ale po sytuacyjnym strzale piłkę nogami wybronił Daniel Bachmann.

Austriacy starali się zagrywać piłki do Marko Arnautovicia zza plecy włoskich obrońców. Co więcej, graczom Franco Fody udało się nawet zdobyć gola w regulaminowym czasie - tyle, że ze spalonego w drugiej odsłonie. VAR sprawdzał także potencjalny faul w polu karnym dla drużyny austriackiej, ale Włochów uratował ponownie offside. 

"Azzurri" wygrali z przytupem grupę na Euro 2020 w każdym starciu do zera, ale nie pokazywali aż takiej jakości i polotu przeciwko Austrii. Zespół selekcjonera Fody mógł się nawet bardziej podobać - świetnie w destrukcji grał David Alaba, nieustępliwi byli środkowi pomocnicy. Tylko raz Austriacy odetchnęli z ulgą, gdy niesygnalizowany strzał z dystansu oddał Ciro Immobile - futbolówka odbiła się wtedy od poprzeczki. Sędzia zarządził pierwszą na Euro 2020 dogrywkę. 

O ile jej początek nadal należał do Austrii, to plany Alaby i spółki popsuło pojawienie się na boisku Federico Chiesy. Skrzydłowy Juventusu Turyn w 95. minucie otrzymał kapitalną piłkę w polu karnym, przyjęciem zgubił obrońców i strzelił nie do obrony w długi róg bramki Bachmanna. 


Austria opadła z sił, gdy na 2:0 podwyższył Matteo Pessina, wykorzystując zamieszanie w polu karnym przeciwnika. Gdy w 105. minucie Italia prowadzi dwoma golami, to raczej znak, że nic się im już nie przytrafi. Austria potrafiła jednak wrócił do meczu. Dośrodkowanie z rzutu rożnego w niespodziewany sposób, mimo asysty trzech obrońców włoskich, wykorzystał w znakomitym stylu Sasa Kalajdzić, wprowadzony niedawno przez Fodę na boisko.


Rezerwowi Austrii napędzili stracha faworytom - nie kalkulowali, kiedy dostrzegli okazję do strzału, natychmiast wysyłali ostrzeżenie Gianliugi Donnarummie. Bramkarz Milanu za każdym razem wychodził z opresji obronną ręką. Włosi też mieli okazje do podwyższenia rezultatu - napędzali kontry 2 na 3, ale nie potrafili akcji wykorzystać.

Ostatecznie skończyło się na 2:1 dla Włochów, ale Austriacy są dumni ze swojej reprezentacji, która pierwszy raz w historii awansowała do fazy pucharowej Euro. 

Walia-Dania 0:4

Włochy-Austria 2:1 


Czytaj też: 

Start Tour de France z problemami. Fanka spowodowała gigantyczną kraksę

Piłkarze po rundzie grupowej zweryfikowani. A komentatorzy nie

Polska- Szwecja. Sędzia ukarał... rzecznika PZPN. Najdziwniejsza żółta kartka w historii?


GW


Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport