Eliminacje MŚ 2022: Walia wyeliminowała Ukrainę

Załamany Andrij Jarmołenko po meczu z Walią, fot. PAP/EPA/Peter Powell
Załamany Andrij Jarmołenko po meczu z Walią, fot. PAP/EPA/Peter Powell
Piłkarze reprezentacji Walii po raz pierwszy od 1958 roku awansowali do mistrzostw świata. W finale barażowym pokonali w Cardiff Ukrainę 1:0. Gospodarze zdobyli bramkę po samobójczym trafieniu Andrija Jarmołenki. "Tak mi szkoda Ukrainy" - napisał Zbigniew Boniek na Twitterze.

Gwiazdy na boisku

W półfinałach tej ścieżki barażowej Walia już 24 marca pokonała u siebie Austrię 2:1, natomiast Ukraina dopiero 1 czerwca wygrała na wyjeździe ze Szkocją 3:1. W marcowym terminie reprezentacja Ukrainy nie mogła bowiem rywalizować z powodu rosyjskiej agresji zbrojnej na ten kraj.

Niedzielne spotkanie rozgrywano w trudnych warunkach, przy nieustannie padającym deszczu.

Przeczytaj:    "Król Paryża" triumfował po raz 14. Postawili mu pomnik

Ukraińcy mieli "w nogach" wspomniany półfinał baraży ze Szkocją, natomiast większość Walijczyków była wypoczęta. W rozegranym 1 czerwca we Wrocławiu meczu z Polską w Lidze Narodów (zwycięstwo biało-czerwonych 2:1) trener gości Rob Page wystawił w dużej mierze rezerwowy skład.

Tym razem na boisku w barwach Walii pojawili się m.in. odpoczywający wówczas Gareth Bale, Aaron Ramsey, Joe Rodon, Ethan Ampadu czy Joe Allen.

Ukraina, podobnie jak w półfinale ze Szkocją, od początku ruszyła do ataków. W bramce gospodarzy świetnie spisywał się jednak Wayne Hennessey.


Samobój Jarmołenki

W 34. minucie Walijczycy wykonywali rzut wolny. Po strzale Bale'a piłkę odbił doświadczony Andrij Jarmołenko, ale zrobił to tak pechowo, że strzelił samobójczego gola.

Kilka minut później kibice byli świadkami bardzo kontrowersyjnej sytuacji. Wydawało się, że w polu karnym sfaulowany przez Allena został Jarmołenko, ale hiszpański sędzia Antonio Mateu Lahoz, m.in. po konsultacji z VAR, nie podyktował "jedenastki".

W drugiej połowie oba zespoły miały znakomite szanse. Kwadrans przed końcem po strzale Brennana Johnsona piłka trafiła w słupek, a kilkadziesiąt sekund później uderzenie Bale'a świetnie obronił Heorhij Buszczan.

Niesamowity obrońca Walii

Kilka razy bliscy szczęścia byli Ukraińcy - m.in. rezerwowy Artem Dowbyk, którego strzał w głową w niesamowity sposób obronił Hennessey.

Bramkarz gospodarzy w kilku wcześniejszych sytuacjach również bronił znakomicie.

"To mój najlepszy mecz w koszulce reprezentacji Walii, w tak ważnym momencie" - cieszył się później Hennessey.

"Szkoda Ukrainy"

Dla Walii to drugi awans w historii MŚ, a pierwszy od 1958 roku. Ukraina czeka na występ na mundialu od 2006 roku.

"To był okrutny sposób na zakończenie kwalifikacji przez Ukrainę. Podopieczni Ołeksandra Petrakowa, który pokonali Szkocję w półfinale play off, ponownie zaprezentowali poziom, jaki z pewnością zasługiwałby na miejsce w tegorocznym mundialu" - napisała agencja Reuters, nawiązując do samobójczej bramki Jarmołenki.

"Zupełnie szczerze, tak mi szkoda Ukrainy" - napisał na Twitterze Zbigniew Boniek. Wtóruje mu wielu internautów oceniając całkiem dobrą grę Ukraińców. 


Wielu piłkarzy ukraińskich - zwłaszcza z największych klubów, czyli Szachtara Donieck i Dynama Kijów - nie grało oficjalnych meczów przez pół roku. Piłkarska Europa starała się jednak pomóc reprezentacji tego kraju.

Kadra Petrakowa przygotowywała się na zgrupowaniu w Słowenii i rozgrywała w tym czasie sparingi z drużynami z Niemiec, Włoch oraz Chorwacji. Wcześniej Dynamo i Szachtar podróżowały po Europie, występując w meczach sparingowych m.in. w Polsce.

Losowanie grup MŚ w Katarze odbyło się już 1 kwietnia, kiedy nie znano jeszcze kilku uczestników. Walia wystąpi w grupie B - z Anglią, Iranem oraz Stanami Zjednoczonymi.

ja

Czytaj także:

Iga Świątek po wielkim triumfie marzy o zwykłych rzeczach

Wielka radość Roberta Lewandowskiego. Jako jeden z pierwszych pogratulował Idze

Światowe media zachwycone Igą Świątek. Tłumaczą fanom tenisa, jak wymawiać jej nazwisko

Politycy PiS fotografują się na Orlenie, ale nie pokazują cen paliwa

Ranking kuchni świata. Pizza, pasta i tiramisu królują. A schabowy lepszy od pad thaia


Lubię to! Skomentuj31 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport