pod dowództwem strategicznym Antoniego Macierewicza i operacyjnym Piotra Bączka zakończył się sukcesem. Przy pomocy wytrycha i łomu wojska polskie zajęły terytorium okupanta i odparły kontratak kierowany przez pułkownika Krzysztofa Duszę. Wziętych do niewoli jeńców pilnuje w pomieszczeniach CEK Żandarmeria Wojskowa, doglądająca, by nie zostały złamane międzynarodowe standardy obowiązujące w tym zakresie.
Ostatnią redutą obrony NATO są opieczętowane pomieszczenia okupowane tymczasowo przez wojska słowackie. Z dobrze poinformowanych źródeł dowiadujemy się, że trwają negocjaje o bezwarunkową kapitulację Słowaków.
Ja nic nie zmyślam, tego nie da się zmyślić.
Jeśli zwolennikom PiS wydaje się, że nocna akcja wzmocniła pozycję Polski w NATO w szczególności i międzynarodową w ogólności i teraz droga do wyjaśnienia Zamachu Smoleńskiego stoi otworem, jeśli myślą, że prezydent Putin widząc determinację pp Macierewicza i Bączka przyśle Polakom na Boże Narodzenie wrak Tupolewa owinięty błyszczącym papierem ze świętymi Mikołajami, przewiązany czerwoną wstążką, ach, nawet nie ma sensu kończyć zdania.
Tylko Polski szkoda.



Komentarze
Pokaż komentarze (10)