Grzegorz Gembalski Grzegorz Gembalski
156
BLOG

Chłopki - jak to (było) ciężko babą być.

Grzegorz Gembalski Grzegorz Gembalski Kultura Obserwuj notkę 3
Chłopki. Opowieść o naszych babkach. Książka Pani Joanna Kuciel-Frydryszak. To nie jest powieść, nie jest to też reportaż. To raczej próba, udana, pokazania wybranego fragmentu rzeczywistości....

Chłopki. Opowieść o naszych babkach. Książka Pani Joanna Kuciel-Frydryszak. To nie jest powieść, nie jest to też reportaż. To raczej próba, udana, pokazania wybranego fragmentu rzeczywistości międzywojennej w Polsce. 

A napisać, że były to ciężkie czasy, to nic nie napisać. Zwłaszcza, że książka koncentruje się na, chyba najbiedniejszej i najbardziej poszkodowanej, części naszego społeczeństwa, czyli wiejskich kobietach z ubogich rodzin. Opiera się ona na dostępnych źródłach pisanych, relacji różnych osób, artykułach. 

Biedny nigdy nie ma łatwo w życiu - to truizm. Te najbiedniejsze z biednych musiały pracować od wczesnego dzieciństwa, często ponad siły, przymierały głodem, często ledwo wiążąc z trudem koniec z końcem. Były prześladowane, bite, czasem gwałcone, również przez najbliższe osoby. Pozbawione marzeń, z utrudnionym dostępem do edukacji. W małżeństwie, w którym ich rolą było ogarnięcie całej "domowej" części gospodarstwa, w czasie kiedy mężczyźni pracowali w polu i urodzenie kilkorga dzieci. 

Czytając tą książkę, widać jak czasochłonne w tamtych czasach było zaspokojenie, wydawało by się, podstawowych potrzeb.  I jak niewielkie możliwości miał biedny człowiek. Jest to naprawdę trudne do wyobrażenia z dzisiejszej perspektywy. 

Czy w tym miodzie znalazłem jakąś przysłowiową łyżkę dziegciu?

A i owszem. Pomijam, że mężczyźni są tam opisani wyłącznie jako tło. Taką tematyka i to jest ok, ale mężczyźni przedstawieni są raczej jako brzydcy, okrutni i źli. A ich praca w polu jawi się prawie jako odpoczynek w porównaniu do pracy kobiet. Drugiej rzeczy jakiej mi brakuje, to podbudowa statystyczna. Oczywiście w tamtych czasach ludność wiejska stanowiła znaczący % społeczeństwa. Z tego biednych rodzin też zapewne było sporo. Ale ksiąka nie daje odpowiedzi, ile to jest "sporo".

Podsumowując, jest to książka, która pokazuje jak wielki skok cywilizacyjny dokonał się w ciągu 3 pokoleń. Jak dobrze wyglądają obecne czasy w stosunku do tego co było raptem  100 lat temu. Robi to na tyle dobrze, że być może powinna ona wejść do kanonu lektur licealnych. Może skłoni kogoś do refleksji. 


Otaczający nas cyfrowy świat pełen jest spamu i hejtu, który często ukryty jest pod pozorami anonimowości. Dlatego postanowiłem pisać pod własnym imieniem i nazwiskiem. Nie wstydzę się własnych poglądów i wiem, że one zmieniają się w czasie i pod wpływem innych. 

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura