Bezpieczeństwo energetyczne – paliwo dla fake news
28 lutego 2026 roku wprowadził nowy element do polityki międzynarodowej. Atak Izraela i USA na Iran, a co za tym idzie zamknięcie Cieśniny Ormuz wprowadził kwestię bezpieczeństwa energetycznego na pierwsze miejsce w analizach dotyczących naszej sytuacji geopolitycznej. Konflikt w Zatoce Perskiej niejako przesłonił agresję rosyjską na Ukrainę. Niestety, bardzo duży wzrost cen ropy (do ponad 100 USD za baryłkę), powoduje zwiększenie zarobku Moskwy z handlu tym surowcem, a co za tym idzie, zapewnia fundusze na prowadzenie wojny. Również zapewnia pieniądze na trwającą od 2005 roku (od zwycięstwa Pomarańczowej Rewolucji) agresję propagandową na Polskę. Wymiar tego ataku zwiększał się i rozszerzał wraz z kolejnymi etapami walki Ukrainy o Niepodległość. Rewolucja Godności (2013) i agresja rosyjska na Ukrainę przyniosła nowy etap wojny propagandowej, która swój obecny kształt osiągnęła w 2022 roku wraz z pełnoskalowym najazdem moskiewskim.
Kłamstwo jest stałym elementem tej wojny hybrydowej. Kłamstwo, które urosło do symbolu narracji Kremla. „Fake news” jest tym, z czym spotykamy się codziennie i wobec którego jesteśmy prawie bezsilni. Pomimo jego zdemaskowania on żyje dalej własnym życiem niszcząc nasze umysły. Najgorsze w tym jest to, że do narracji Putina dołączają się (o zgrozo!) także politycy z pierwszych stron gazet, z formacji, które deklarują walkę o Polską Rację Stanu. Z przykrością należy stwierdzić, że tę wojnę Moskwa wygrywa. Jeszcze jej nie wygrała, o czym świadczy ten tekst. Ale jest na dobrej drodze, aby ją wygrać, ponieważ Rosja wydaje na ten cel dziesiątki, tak dziesiątki milionów dolarów, a my – tak zwany wolny świat – próbujemy im przeciwdziałać angażując wolontariuszy!
Moskwa od wieków posługuje się agenturą wpływu, nie żałuje pieniędzy na jej tworzenie. Kupuje nawet liderów partii politycznych. Cała praca propagandowa nakierowana jest na zniszczenie Ukrainy, która bohatersko od 12 lat broni swej Niepodległości, dając nam czas na przygotowanie się na najazd rosyjski! Codziennie zasypywani jesteśmy informacjami o agresywnej polityce Kijowa wobec swoich sąsiadów. Prezydent Zełeński przedstawiany jest jako szantażysta, który usiłuje wymóc na pokojowo i przyjaźnie wobec Kremla nastawionych narodach Unii Europejskiej jakieś zbrodnicze antyrosyjskie reakcje. Moskale systematycznie niszczą infrastrukturę energetyczną Ukrainy. Nasilili ataki wraz z przyjściem mrozu, pozbawiając ogrzewania i prądu miliony Ukraińców. W wyniku ciągłych ostrzałów Ukraina utraciła 11,5 GW mocy, a łączne straty sektora energetycznego wyniosły 24,8 mld USD. W tym samym czasie rozpoczęli ofensywę propagandową mającą zdyskredytować możliwości obronne i wolę oporu ZSU (Zbrojnych Sił Ukrainy).
Na szczęście, dzięki pomocy Polski i innych krajów Unii Europejskiej, Ukraina wyszła zwycięsko z tej próby.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)