Zbyszek Zbyszek
934
BLOG

Elektron się teleportuje

Zbyszek Zbyszek Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 29

image

Coś czytałem o elektronie i wszyły mi takie bzdurki :)

- Elektron krąży po swojej orbicie wokół jądra atomu. Gdy otrzyma porcję energii, przeskakuje na wyższą orbitę. Gdy emituje porcję energii spada na niższą orbitę.

- Nie, nie przeskakuje.

- Jak to nie przeskakuje? Dostaje energię, to przechodzi na wyższą orbitę.

- Nie, nie przechodzi.

- No przecież jest na niższej orbicie, a potem jest na wyższej!

- To się zgadza.

- No to przeskakuje!

- Nie. On jest na niższej orbicie, a potem go tam nie ma, tylko jest na wyższej orbicie. Nie ma żadnego ruchu pomiędzy orbitami. Elektron nie znajduje się w żadnym momencie w żadnym pośrednim położeniu pomiędzy tymi orbitami. Znika na niższej orbicie i pojawia się na wyższej nie przechodząc w międzyczasie pomiędzy nimi w żaden sposób.

- Czyli co k***a teleportacja?

- Można to tak nazwać. No i elektron nie krąży po orbicie.

- Jak to nie?

- Gdyby krążył, to zgodnie z fizyką klasyczną emitowałby pole elektromagnetyczne, traciłby energię i spadłby na jądro LINK

- To co? Stoi gdzieś w miejscu na tej orbicie?

- Nie.

- Co? Nie krąży i nie stoi gdzieś w miejscu?

- Dokładnie.

- Sory ale niemożliwe. Albo się porusza, albo stoi w miejscu.

- Właściwie to można by powiedzieć, że stoi, ale nie w miejscu.

- Co? Jak stoi ale nie w miejscu?

- "Stoi" w bardzo wielu miejscach jednocześnie, w pewnej przestrzeni wokół jądra. On tam POTENCJALNIE ISTNIEJE.

- Ha, czyli gdzieś konkretnie jednak istnieje.

- Nie. Nigdzie konkretnie nie istnieje.

- Przecież możemy sprawdzić gdzie jest.

- Tak, ale dopiero WTEDY istnieje gdzieś konkretnie. Przed tym sprawdzeniem NIE ISTNIEJE gdzieś konkretnie, dlatego nie krąży i nie stoi w jakimś konkretnym miejscu.

- Jak to możliwe, że nie istnieje gdzieś konkretnie, a jak sprawdzimy to wtedy już tak? Przecież niemożliwe, żeby obiekty obiektywnej rzeczywistości raz istniały w jeden, raz w drugi inny sposób. One SĄ takie albo inne.

- A może to nie jest obiektywna rzeczywistość tylko rozmyte pole możliwości, z którego dopiero my wyławiamy rzeczywistość jaką DOSTRZEGAMY? A jeśli to jest "rozmyte pole możliwości" to może nie jest to żadna obiektywna rzeczywistość tylko ZBIÓR POTENCJALNYCH ODPOWIEDZI na nasze pytania? A jeśli to jest zbiór potencjalnych odpowiedzi, to co to jest właściwie? Żywa informacja? Myśli? Czyje?



Zbyszek
O mnie Zbyszek

http://camino.zbyszeks.pl/  Kopia twoich tekstów: http://blog.zbyszeks.pl/2068/kopia-bezpieczenstwa-salon24-pl/

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (29)

Inne tematy w dziale Technologie