15 obserwujących
826 notek
1906k odsłon
6180 odsłon

Szwecja uwierzyła w "odporność stadną". Ta taktyka okazała się porażką

Szwecja uwierzyła w "odporność stadną".
Szwecja uwierzyła w "odporność stadną".
Wykop Skomentuj214

Koronawirus w Szwecji
Koronawirus w Szwecji. fot. PAP/EPA/Amir Nabizadeh

Wciąż sprzeciw wobec maseczek

Maseczkom wciąż sprzeciwia się Tegnell, uważając je za mało skuteczny środek. Uważa, że świadczy o tym szybki rozwój pandemii w krajach, gdzie są one obowiązkowe. Dopytywany o wyniki badań, które udowadniają skuteczność maseczek często dodaje, że „w niektórych sytuacjach mogą być one dodatkowym zabezpieczeniem”, ale jednocześnie nie popiera ich masowego stosowania.

Dotychczas uwielbiany przez wielu Szwedów Tegnell, którego podobiznę niektórzy tatuowali na ciele, częściej staje się antybohaterem. W internecie powstał mem, w którym fenomen jego popularności nazwano „drugim syndromem sztokholmskim”, czyli przejawem sympatii ofiar do swojego oprawcy. Urząd Zdrowia Publicznego wciąż utrzymuje, że mimo wprowadzenia poważniejszych restrykcji, wciąż obowiązuje ta sama strategia, a tylko „zmieniły się jej narzędzia”.

W ocenie działań Tegnella i rządzących mogliby pomóc niezależni eksperci. Latem, gdy na skutek braku zamknięcia społeczeństwa, koronawirus przyczynił się do śmierci wielu pensjonariuszy słabo zabezpieczonych domów opieki rząd zgodził się na utworzenie komisji ds. zbadania szwedzkiej strategii walki z koronawirusem. Do końca listopada miała powstać pierwsza część raportu dotycząca zaniedbań w domach opieki, ale jak poinformowano prace przeciągną się, „gdyż nie spodziewano się aż tak dużej ilości materiału potrzebnego do analizy”.

Szwedzka strategia okazała się porażką

Według specjalizującego się w chorobach zakaźnych prof. Jana Alberta z Instytutu Karolinska obecna sytuacja Szwecji wynika z braku wystarczających działań na początku epidemii. „Nasi sąsiedzi (Norwegia, Finlandia i częściowo Dania) odnieśli wiosną sukces. Możliwe, że te działania procentują do dziś” - uważa prof. Albert. Była główna epidemiolog kraju i poprzedniczka Tegnella, Annika Linde, stwierdziła w jednym z wywiadów, że Szwecja „nie była przygotowana na drugą falę epidemii”. „Szwedzkie władze postępowały zbyt wolno. Zamiast działać proaktywnie, podejmowały decyzje, gdy wirus już się rozprzestrzenił na znaczną skalę” - oceniła Linde.

W Szwecji w ciągu ostatnich dwóch tygodni średnia zakażeń koronawirusem wynosi 562 na 100 tys. mieszkańców. Ogólnie potwierdzono ponad 200 tys. przypadków, zmarło ponad 6,3 tys. osób.

Dotychczas w domach opieki doszło do zakażenia 7 645 osób, a na Covid-19 zmarło 2 843 z nich. Wśród seniorów i osób niesamodzielnych korzystających w domu z opieki społecznej liczby te wynoszą odpowiednio 5 619 oraz 1 574.

KJ

Wykop Skomentuj214
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości