Nic nowego pod słońcem
prawda boli?!
3 obserwujących
416 notek
90k odsłon
  109   0

"Dzieje miast i mieszczaństwa w Polsce przedrozbiorowej"

Maria Bogucka

Henryk Samsonowicz

https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Bogucka

https://pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_Samsonowicz

"Dzieje miast i mieszczaństwa w Polsce przedrozbiorowej"

Jeśli chodzi o ślady kultury słowiańskiej w Polsce feudalnej to najlepiej chyba znane były duchowieństwu katolickiemu, które zwalczało przejawy rodzimej kultury polskiej, ale traktowało je karykaturalnie bez zrozumienia istoty treści kulturowych, np. przez zwalczanie wiedzy zielarskiej znachorek wiejskich.

Rycerstwo, szlachta i magnateria w ogóle nie przechowała w pamięci dawnych demokratycznych obyczajów, bo zagrażały jej nadrzędnemu statusowi w państwie.

Lud wiejski, chłopi poddani, z racji stałego tradycyjnego zajęcia: rolnictwa i hodowli, ewentualnie przechowalnictwa i przetwórstwa żywności, teoretycznie powinien dobrze zachować pamięć o dawnych obyczajach, kulturze - jednak jak wykazał poprzez odpowiednie badania Ryszard Berwiński przetrwały one raczej jako nieuświadomione obrzędy niż związana z nimi świadoma treść, obrzędy nie rozwijały się, lecz zatrzymały się w formie tradycyjnej, np. strojów - ich treść zastąpiły mity kultury semicko-chazarskiej znane w postaci religii judeo-chrześcijańskiej.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Berwi%C5%84ski

Jedną z istotnych cech miasta i mieszczan jest rozwój i postęp - miasto z przewagą rzemiosła i handlu nad możliwym rolnictwem nie może trzymać się tylko tradycji.

Miasto to przede wszystkim rozwój gospodarczy, ale też konieczny rozwój społeczny poprzez kontakty i współżycie: mieszczan pomiędzy sobą, mieszczan z obcymi kupcami, i obcych kupców pomiędzy sobą, nie zapominając też wymiany ludzkiej z terenami okolicznymi w formie wymiany handlowej i napływu uczniów przykładowo, trzeba tu też pamiętać o kontaktach dalekosiężnych w formie miast hanzeatyckich na przykład.

Niestety w Polsce miasta nie kontynuowały, nie rozwijały jawnie, kultury słowiańskiej, lecz od początku rozwijały narzuconą, przyswojoną w jakiejś uproszczonej, konwencjonalnej, formie kulturę obcą: semicko-chazarską, wraz z całą jej mitologią.

Oczywiście kultura słowiańska trwała nadal w postaci najgłębszych pokładów mentalności słowiańskiej, ale nie podlegała ona świadomemu rozwojowi, przechodzeniu do form wyższych, utknęła na pierwotnym poziomie treściowym, a nawet cofnęła się pod naporem chrześcijaństwa i pociągających obcych wzorów.

Wynikiem i wnioskiem z tych wszystkich procesów jest zacofanie, i wręcz wyśmiewanie zwolenników powrotu do polskiej kultury słowiańskiej: "do czego chcecie wracać?!, do pierwotnego prymitywizmu?!".

Potrzebni są zatem ludzie, twórcy, którzy potrafiliby z pierwotnej polskiej kultury słowiańskiej wyciągnąć filozofię tej kultury i uwspółcześnić jej treści, które starali się odnaleźć już twórcy z okresu romantyzmu polskiego.

Kultura słowiańska dla mnie to przede wszystkim filozofia słowiańska i etyka, a tą da się łatwo odtworzyć na podstawie analizy baśni, legend i podań- i to jest potrzeba chwili obecnej.

Trzeba wreszcie opracować filozofię słowiańską - materiału (baśni, legend, podań, itd.) z różnych regionów słowiańszczyzny jest aż nadto.

Etyka Słowian, czyli zwyczajowe reguły postępowania: akcji i reakcji.

Ja sam analizując podania i baśnie, legendy polskie, słowiańskie, dostrzegłem, np. takie bardzo słowiańskie zalecenia:

"Zły los (słowiańska Dola i Niedola) rzadko uderza znienacka, niezapowiedzianie, np. dom przed rozpadem trzeszczy, skrzypi, pęka - trzeba być uważnym, spostrzegawczym i zaradnym, a uda się uniknąć tragedii, zapobiec nieszczęściu, katastrofie."

"Jeśli jesteś dobrze przygotowany, zły los może zakłócić twoje plany, ale nie może ich całkiem zepsuć."

https://pl.wikipedia.org/wiki/Rodzanice

Można to nazwać częścią praktycznej filozofii życiowej słowiańskiej.


Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura