NAWYKI – RUTYNA
W tekście tym chcę rzucić parę, mało może powiązanych, osobistych spostrzeżeń odnośnie sposobu działania organizmu ludzkiego - jak zwykle na własnym przykładzie.
Chodzi o adaptację, przystosowanie organizmu człowieka do życia przy znacznym pourazowym uszkodzeniu mózgu.
Jak już kilkakrotnie wspominałem, w dzieciństwie, tj. w wieku 5 lat, zostałem rozjechany przez ciężarówkę, tzw. uraz czaszkowo-mózgowy (ang. TBI) – urazowe wgniecenie czaszki do mózgu, następnie trepanacja kości czaszki i amnezja, czyli brak wspomnień – życie zaczyna się od nowa w warunkach upośledzenia czynności fizjologicznych i intelektualnych mózgu z przesunięciem czasowym do przodu rozwoju fizycznego ciała.
Były to dawne czasy, więc leczenia poszpitalnego nie było w ogóle – żadnej opieki specjalistycznej, leków, fizjoterapii, rehabilitacji – może rodzice z powodu braku czasu mało o to zabiegali.
Jak zaadaptował się do tego organizm?
Tutaj chcę zająć się tylko specyficznym oszczędzaniem energii umysłowej i bólu głowy związanego z myśleniem na bieżąco.
Gdy miałem gdzieś iść wyznaczałem świadomie punkt docelowy, a następnie usypiałem wykonując kolejne kroki z minimalnym udziałem uwagi, budząc się dopiero wtedy, gdy dotarłem na miejsce docelowe - często zdarzało mi się dojść w ten sposób w takie miejsce, do którego chodziłem często, a nie w miejsce, do którego miałem dotrzeć tym konkretnym razem.
Trzeba było z czynności umysłowych i umysłowo-motorycznych wybierać na bieżąco takie, które powodowały najmniej bólów głowy i dolegliwości psycho-somato-ruchowych typu zawroty głowy.
Pamiętam np. ogromny problem z szachami, gdy bez problemu opanowałem zasady gry, tj. sposób poruszania figur po szachownicy, ale analiza sytuacji aktualnej na szachownicy powodowała „przegrzanie obwodów” w głowie i szybkie zasypianie, popadanie w otępienie, skrajne zmęczenie, wyczerpanie umysłowe.
Stworzenie jakiejkolwiek integralnej osobowości w tych warunkach to tytaniczna praca, przy tym całkiem samodzielna od samego początku, bo nikt nie może być pomocą, ani wzorcem – nikt nie pojmuje twoich granic możliwości.
Wniosek:
Siła nawyku, przyzwyczajenia i rutyny przełożona na uszkodzony mózg.
-
Odruchy
Rutyna
--




Komentarze
Pokaż komentarze