"Im dłużej Polska będzie na pasku USA, tym mocniej będzie się pogrążać"

Polski generał Adam Joks zastępcą dowódcy V Korpusu Sił Lądowych USA, fot. mon.gov.pl
Polski generał Adam Joks zastępcą dowódcy V Korpusu Sił Lądowych USA, fot. mon.gov.pl
Poseł Krystian Kamiński z Konfederacji ostro krytykuje orientację Polski na sojusz ze Stanami Zjednoczonymi. Jego zdaniem powinniśmy prowadzić politykę "wielowektorową", opartą m.in. o relacje nie tylko z USA, ale także z Rosją, Chinami i Niemcami.

Wielowektorowość polityki - czyli co?

Wielowektorowość polityki to według Kamińskiego, jej niezależność i "zbalansowanie relacji z różnymi istotnymi ośrodkami siły, także z głównymi graczami globalnymi". - Mówimy tu o USA, Rosji i Chinach, ale też o regionalnych ośrodkach siły, a więc zdecydowanie u nas są to Niemcy. Czyli jest to balansowanie wpływów rosyjskich, niemieckich i amerykańskich, przy jednoczesnym otwarciu na współpracę z Chinami, chociażby przy projekcie Nowego Jedwabnego Szlaku - powiedział Krystian Kamiński.

Poseł uważa, że "naszą podstawową zaletą, a nawet skarbem, jest nasze położenie". - Położenie Polski docenia każde z tych państw. Chiny chciały poprowadzić przez Polskę najważniejszy, euroazjatycki odcinek Jedwabnego Szlaku, jednak odmówiliśmy, ponieważ uważaliśmy - jak mówił wtedy Antoni Macierewicz - że z komunistycznymi Chinami nie wolno współpracować - stwierdził.

Jego zdaniem, inne państwa będą chciały z Polską współpracować, gdy będą wiedziały, że mamy alternatywę. - Dotychczas Stany Zjednoczone wiedziały, że nie mamy alternatywy wobec współpracy z nimi, i wykorzystywały to w pełni. A gdyby wiedziały, że Polska ma alternatywę w budowaniu potencjału gospodarczego, albo militarnego, to Amerykanie musieliby nam przedstawiać bardziej korzystne oferty - ocenił.

Polecamy:

Grozi nam tzw. polityka ronda

Według niego, jeżeli za realne uznać zagrożenie ze strony Rosji, o którym przekonuje rząd Zjednoczonej Prawicy, to "już jesteśmy spóźnieni" ze zmianą polityki zagranicznej. - Cały czas musimy bardzo uważać, gdyż grozi nam tzw. polityka ronda, gdy wszystkie ważne decyzje będą nas omijały. Ostatnie wydarzenia pokazały PiS-owi, że dotychczasowa polityka nie sprawdza się. Więc im szybciej dojdziemy do tego, że musimy balansować, współpracować z większą liczbą państw, a nie jedynie reprezentować politykę amerykańską, to tym lepiej będzie dla naszego państwa - ocenił.

Kamiński zwrócił uwagę na dwie sprawy korzystne dla polityki USA, ale - jego zdaniem - niekorzystne dla interesów Polski. Pierwsza dotyczyła możliwości współpracy Polski z Chinami, czego według niego Amerykanie nie chcieli. Skutkiem tego Chiny nie poprowadziły przez Polskę Jedwabnego Szlaku, na którym mogliśmy zyskać 48 mld dolarów.

Druga sprawa dotyczyła zorganizowania przez PiS konferencji bliskowschodniej w lutym 2019 roku w Warszawie. - To symbol narzucania nam polityki zagranicznej. Podczas tej konferencji USA i Izrael prowadziły kampanię przeciwko Iranowi, a ponieważ narzuciły nam jej zorganizowanie, to wplątały nas konflikt na Bliskim Wschodzie po jednej ze stron - stwierdził.

W ocenie Kamińskiego, "im dłużej Polska na pasku USA będzie prowadziła politykę zagraniczną, tym mocniej będzie się pogrążać, i tym gorzej będziemy wyglądać gospodarczo", a ponadto będzie też miała "coraz mniejszy wpływ na jakiekolwiek decyzje podejmowane w Europie Środkowo-Wschodniej".

Jedwabny Szlak nas ominie?

W grudniu ub. roku Unia Europejska osiągnęła polityczne porozumienie z Chinami ws. kompleksowej umowy inwestycyjnej (CAI), podczas gdy Polska sprzeciwiała się przyspieszeniu prac nad tą umową, co zdaniem posła może doprowadzić do tego, że Jedwabny Szlak ostatecznie nas ominie.

- Chiny, patrząc na naszą dotychczasową niechęć, zaczęły współpracę z Węgrami. I przy granicy z Ukrainą na Węgrzech Chińczycy budują wielki terminal intermodalny, zwany East-West Gate, przez który mógłby przechodzić Jedwabny Szlak. W związku z tym, jeśli nasze położenie nie zostanie szybko wykorzystane, to Jedwabny Szlak nas ominie. Pozostała nam jedna z ostatnich szans, aby porozmawiać z Chińczykami, że jesteśmy otwarci na współpracę z nimi - uważa poseł Konfederacji.

Przed Rosją i Niemcami nie uciekniemy

Jego zdaniem "nie uciekniemy" od współpracy z Niemcami i Rosją. - Przecież Niemcy są naszym największym partnerem handlowym i będziemy z nimi sąsiadować, więc współpraca z Niemcami jest oczywista. Natomiast co do Rosji, to wiadomo, że ciężko będzie ułożyć z Rosją normalne stosunki, ale powinniśmy dążyć do ich normalizacji, starać się redukować wszelkie napięcia i dążyć do jakiegokolwiek handlu z nimi - ocenił Kamiński.

- Bez normalizacji stosunków z naszymi dwoma sąsiadami - Rosją i Niemcami - i bez otwarcia się na współpracę z Chinami, polityka wielowektorowa nie będzie możliwa - podsumowuje poseł Konfederacji.

ja

Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj62 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka