Łagodna IV fala? Lekarz studzi optymizm. "Poza Covidem, zaszczepmy się na inne choroby!"

Fot. Pixabay
Fot. Pixabay
Czwarta fala może będzie mniej śmiertelna, ale potrwa znacznie dłużej. Regionalnie może przynieść dramatyczne skutki. Oprócz COVID-a jest szereg innych groźnych chorób. Szczepić należy się na grypę, rozważyć przyjęcie preparatu przeciwko pneumokokom. A można zaszczepić się też na odrę, haemophilus influenzae czy krztusiec – mówi Salonowi 24 dr Michał Sutkowski, szef warszawskich lekarzy rodzinnych.

W Onet.pl na stronach medycznych ukazał się artykuł, dość optymistyczny. Mówi o tym, że czwarta fala przebiega łagodniej niż przewidywano. Jest znacznie mniej hospitalizacji, zgonów. Czy można dziś się cieszyć, że jednak unikniemy najgorszego scenariusza?

Dr Michał Sutkowski: Absolutnie nie. Oczywiście nie odbieram dziennikarzom prawa do snucia różnych wizji, przewidywania rozmaitych scenariuszy. Ale optymizm jest tu zdecydowanie przedwczesny. Czwarta fala niewątpliwie jest. Ona dopiero wzbiera i się rozpędza. Tych zakażeń będzie coraz więcej.

Przeczytaj też:

Ale porównując z ubiegłym rokiem, ciężkich przypadków, czyli hospitalizacji i zgonów, jest znacznie mniej?

To prawda, rzeczywiście jest mniej przypadków śmiertelnych. To jest powód do ostrożnego optymizmu. Ale pamiętajmy, że na razie mamy dopiero 20 października. Poza tym – ta fala, zgodnie z przewidywaniami, miała być inna niż poprzednie. Wiele wskazuje na to, że faktycznie będzie inna. Najprawdopodobniej będzie bardziej spłaszczona. A więc samych zakażeń będzie mniej, mniej będzie wypadków hospitalizacji i śmierci. Natomiast fala ta będzie trwać znacznie dłużej. Poza tym radość z punktu widzenia mniejszej ogólnej liczby ciężkich przypadków i zgonów jest też przedwczesna, dlatego że w niektórych regionach przebieg pandemii może być dramatyczny. Co już widzimy na przykładzie województwa lubelskiego, czy podlaskiego.

Czy fakt, że w skali ogólnopolskiej ten wskaźnik zakażeń jest mniejszy, wynika z faktu, że większość Polaków jest zaszczepionych?

Na pewno szczepionki mają ogromne znaczenie. I mapa tych zakażeń pokazuje jednoznacznie, że regiony, w których ten poziom wyszczepienia jest mniejszy mają z czwartą falą największy problem. No i też od tego, czy ruszymy teraz masowo do szczepień – pierwszą, drugą, a jak trzeba, to i trzecią dawką preparatu, zależy, jak ta fala ostatecznie będzie wyglądać. W magazynach jest dostępnych 20 milionów preparatu. I masowo się szczepiąc możemy osłabić siłę tej czwartej fali i przybliżyć nas do odporności zbiorowej.

W kwestii szczepień – niedawno w jednym z wywiadów zachęcał Pan też do szczepienia przeciwko pneumokokom. Dlaczego?

Mamy obecnie sezon wzmożonych infekcji i zakażeń jest nawet więcej, niż w latach ubiegłych. To głównie mniej groźne infekcje przeziębieniowe. Wśród nich stare koronawirusy, adenowirusy, rinowirusy, paragrypa, groźne u dzieci RSV, o którym było niedawno w mediach głośno. To ponad 200 różnych rodzajów infekcji. I to można porównać do dużego dworu, gdzie jest kilkaset wirusów, a wśród nich jest król – COVID-19 oraz królowa, czyli grypa. COVID jest zdecydowanie najgroźniejszy. Ale grypa też powoduje poważne powikłania, u osób młodych komplikacje w postaci na przykład zakażeń mięśnia sercowego, a u starszych nawet są to komplikacje prowadzące do śmierci. Zachorowań na grypę w tym roku jest całkiem sporo. Dlatego obok zaleceń szczepienia na COVID, zaleca się też szczepienie przeciwko grypie. I to powinien przejść każdy.

A wspomniane pneumokoki?

Przeciwko pneumokokom szczepione są już dzieci. Natomiast pneumokoki powodują zakażenie też u dorosłych, głównie u osób poważnie chorych, z chorobami przewlekłymi. I one także powinny rozważyć szczepienie. Szczepionkę taką możemy przyjąć razem z preparatem przeciwko grypie. A walorem tego preparatu jest to, że możemy go przyjąć jednorazowo, a przeciwko grypie szczepimy się co rok.

Czyli zalecałby Pan szczepienie nie tylko przeciwko COVID, ale też przeciwko w zasadzie trzem chorobom?

Ten wachlarz dostępnych szczepień jest znacznie szerszy. Można zaszczepić się przeciwko krztuścowi, czy odrze. Ale generalnie wszyscy powinni przyjąć preparat przeciwko SARS-COV-2 i grypie. A w przypadkach poważnych schorzeń rozważyć szczepienie przeciwko pneumokokom.

Przeczytaj też:


Lubię to! Skomentuj30 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości