Nie od dziś wiadomo, że przemoc i wszystko, co zarezerwowane dla dorosłych jest atrakcyjne dla dzieci. Zakazany owoc smakuje najlepiej. W latach 90. mówiło się o szkodliwości gier komputerowych, które miały wywoływać agresję. Wówczas obalono tę tezę. Teraz cały świat żyje serialem Squid Game. Czy może być szkodliwy dla najmłodszych?
Squid Game
Squid Game to serial, który opowiada historie ludzi z marginesu społecznego - złodziei, rzezimieszków, członków gangów lub po prostu dłużników, którzy decydują się wziąć udział w śmiertelnej grze. Wszyscy uczestnicy wiedzą, że zwycięzca może być jeden i każdy, kto po drodze przegra, zostanie wyeliminowany - dosłownie - zostanie na miejscu rozstrzelany.
Bohaterowie decydują się zagrać w grę z różnych powodów. Zdarzają się osoby, którym przyświeca naprawdę szczytny cel, jednak żeby go zrealizować, wiedzą, że będą musieli pozbyć się rywali.
Być może z serialem jest podobnie jak z grami komputerowymi - sama brutalność, którą się w niej pokazuje nie zwiększa poziomu agresji. Problem polega na tym, że dzieci mogą mieć problem z właściwym zrozumieniem serialu i kontekstu w którym jest osadzony. Dzieci oglądają osoby, które zgadzają się na coraz trudniejsze wyzwania tylko po to, by wygrać pieniądze. Bohaterowie są w stanie poświęcić swoje życie, by zwyciężyć, co może przecież kreować zniekształconą wizję funkcjonowania świata w dziecięcych umysłach.
Przykładów takiego braku zrozumienia i kultu pieniędzy i sławy nie trzeba szukać daleko. Niedawno całą Polskę obiegła informacja o youtuberze Kamerzyście i chłopaku, który zgodził się wziąć udział w jego filmikach.
Kamerzysta i dwóch jego znajomych usłyszało oskarżenie o psychicznym znęcaniu się nad 18-latkiem. Chłopakowi, który dobrowolnie zdecydował się wziąć udział w upokarzających filmikach zaproponowano pieniądze. Za niewielką opłatę nastolatek wysmarował się błotem i w samych bokserkach zrobił zakupy w Biedronce, całował buty dziewczynie spotkanej przypadkowo na ulicy, wchodził do szamba, czy jadł kocie odchody z kuwety.
Zobacz: "Kamerzysta" przed sądem. Patostreamer odpowie za znęcanie się nad niepełnosprawnym
Przemysław Czarnek chce zająć się Squid Game w polskich szkołach
Po licznych doniesieniach o najnowszych zabawach młodzieży szkolnej, minister Przemysław Czarnek zajmie się Squid Game.
Przyznam się szczerze, że nie miałem okazji obejrzeć jeszcze tego serialu. Moje dzieci również go nie widziały. Jednak po apelach nauczycieli i rodziców, nasz resort przyjrzy się tej produkcji. Jesteśmy w stałym kontakcie z kuratorami, którzy będą badać ten problem. Takie treści nie powinny mieć miejsca
- powiedział Czarnek. Czy jednak resort edukacji ma wpływ na to, w co bawią się uczniowie, szczególnie poza szkołą?
Ekipa bawi się w Squid Game
Również znana wszystkim najmłodszym Ekipa zmierza w stronę kamerzysty. Co prawda ich filmów nie kwalifikuje się jako patostreamy, jednak to, co nastolatkowie pokazują na swoim kanale również nie wydaje się odpowiednie, by oglądali to najmłodsi.
W czwartej minucie nowego odcinka Ekipy Friz wchodzi do domu youtuberów z miotaczem ognia.
Squid Game w Hiszpanii
- Projekt Kaczyńskiego i Błaszczaka. MON przedstawi ustawę o obronie ojczyzny
- Program Inwestycji Strategicznych. Morawiecki: 23 miliardy złotych dla samorządów
- Najnowsza książka Mroza „obraża uczucia religijne”. Tak uznała ważna stołeczna instytucja
- Marsz Niepodległości przejdzie ulicami Warszawy. Jest decyzja wojewody
- Wanda Traczyk-Stawska szokuje. "PAD jest trochę głupi, a Kaczyński wysłał brata na śmierć"



Komentarze
Pokaż komentarze (16)