Braun i Kulesza wykluczeni. Konfederacja chce postawić Niedzielskiego przed sądem

Grzegorz Braun i Jakub Kulesza opuszczają posiedzenie Sejmu. Fot. PAP/Tomasz Gzell
Grzegorz Braun i Jakub Kulesza opuszczają posiedzenie Sejmu. Fot. PAP/Tomasz Gzell
Posłowie Konfederacji Grzegorz Braun i Jakub Kulesza nie chcieli założyć maseczek podczas obrad Sejmu. Marszałek Elżbieta Witek zdecydowała o wykluczeniu z obrad dwóch parlamentarzystów. Konfederacja w czasie dyskusji nie zostawiła suchej nitki na ministrze zdrowia Adamie Niedzielskim.

Odwieczny spór o maseczki

Jak często bywa w trakcie kolejnych fal pandemii, niektórzy politycy Konfederacji bojkotują obowiązek zakrywania ust i nosa. Należą do tego grona Grzegorz Braun i Jakub Kulesza. Problemu z maseczką nie ma natomiast Krzysztof Bosak, który dziś siedział obok kolegów, dostosowując się do obowiązujących reguł.   

Zobacz: 


- Posłowie Grzegorz Braun i Jakub Kulesza nadał uniemożliwiają prowadzenie obrad Sejmu. Podejmuję decyzję o wykluczeniu panów z posiedzenia Sejmu. Proszę opuścić salę - zarządziła marszałek Witek. Posłowie Konfederacji opuścili salę obrad. 

Większość sejmowa zdążyła dziś odrzucić poprawki Senatu do nowelizacji ustawy o ochronie granicy. Parlament zdecyduje o sędziach pokoju i projekcie, dotyczącym reformy służb mundurowych. We wtorek odbyła się gorąca dyskusja o obostrzeniach i ogromnej liczbie zgonów z powodu COVID-19.  

Niedzielski? "Pod sądy i trybunały"

- Jeszcze wczoraj pan wspominał, że obostrzenia nie są skuteczne. Dziś wdraża pan restrykcje. Przecież to jest obłęd! - mówił w trakcie wystąpienia Robert Winnicki do Adama Niedzielskiego. Dodał też, że Konfederacja będzie domagała się "postawienia pod sąd" ministra zdrowia. 

- Z mojego punktu widzenia najlepiej byłoby, gdyby swój wypoczynek zaczął na Białołęce, czekając tam na wezwanie, doprowadzenie przed oblicze prokuratura, a następnie sądu, który wymierzyłby sprawiedliwość za te przestępcze, na skalę masową w skutkach zbrodnicze działania i zaniechania ministra Niedzielskiego oraz jego wspólników w tym dziele - podkreślił Braun przed wtorkowym posiedzeniem Sejmu.  

- Co to za państwo, co to za kraj, w którym minister choroby i nagłej śmierci ogłasza niczym dekrety, bez żadnego stanu wojennego, bez żadnego stanu wyjątkowego, bez stanu klęski żywiołowej, ogłasza komu, gdzie, w jakim składzie i w jakiej konfiguracji wolno będzie pracować, spotykać się, działać. To dopomina się już nie tylko sądów, ale także i najwyższych trybunałów - porównywał Braun. 

Czytaj też: 


GW

Lubię to! Skomentuj96 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka