Incydent miał miejsce we wtorek kilkanaście minut po godzinie 14. Przy ul. Rakowieckiej na warszawskim Mokotowie pojawił się mężczyzna, który podszedł do budynku ambasady Turcji, a następnie rzucił w niego butelką z łatwopalną cieczą.
Informację o zdarzeniu potwierdził komisarz Rafał Retmaniak z Komendy Stołecznej Policji. - Potwierdzam, że około godziny 14 na ulicy Rakowieckiej doszło do incydentu pod jednym z obiektów ochranianych przez wydział ochrony placówek dyplomatycznych - stwierdził.
- Zatrzymany został mężczyzna, z którym wykonywane są czynności. Ustalane są wszelkie okoliczności tego zdarzenia - zaznaczył.
Na szczęście nikt nie został ranny. Na razie policja nie podaje szczegółów, ile lat miał sprawca i z jakich pobudek działał.
Czytaj:
Kukiz głosował za lex TVN. Dlaczego nie cieszy się z weta prezydenta Dudy?
Premier wysłuchał raportu o polskich stratach wojennych. Przeżył szok
Morawiecki: "Turów musi działać". Jest ważna uchwała rządu
Tusk apeluje o powołanie komisji śledczej ws. Pegasusa. "To czarny okres demokracji"
GW


Komentarze
Pokaż komentarze (18)