Matka Boska z tęczową aureolą znów na wokandzie. Jest wyrok ws. obrazy uczuć religijnych

"Tęczowa" Matka Boska udostępniona przez Joannę Scheuring-Wielgus. fot. Twitter.com / JoankaSW
"Tęczowa" Matka Boska udostępniona przez Joannę Scheuring-Wielgus. fot. Twitter.com / JoankaSW
Trzy aktywistki oskarżone o obrazę uczuć religijnych, poprzez rozlepienie w 2019 r. wokół kościoła nalepek z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej z tęczową aureolą, zostały uniewinnione. Wyrok jest prawomocny.

"Tęczowa" Maryja nie obraża uczuć religijnych. Sąd Okręgowy w Płocku utrzymał w apelacji wyrok uniewinniający trzy aktywistki, które rozpowszechniały taki wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej. 

Czytaj też: "List kurii to projekcja pedofila. Skoro nie uczy ich ewangelia, może nauczą bankructwa"

"Tęczowa" Maryja znów na wokandzie 

Wyrok uniewinniający wobec Elżbiety P., Anny P. i Joanny G. zapadł w marcu 2021 r. przed Sądem Rejonowym w Płocku. Akt oskarżenia dotyczył obrazy uczuć religijnych. Po wyroku uniewinniającym sądu pierwszej instancji apelacje złożyli zarówno Prokuratura Rejonowa w Płocku, jak i pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych, w tym proboszcza kościoła św. Dominika w Płocku, parafii, gdzie rozlepiono nalepki - obecnie jest on na emeryturze oraz działaczki pro life Kai Godek.

Aktywistki, które rozlepiały naklejki z "tęczową" Matką Bożą trafiły przed sąd

W nocy z 26 na 27 kwietnia 2019 r. aktywistki Elżbieta P., Anna P. i Joanna G.  wokół kościoła św. Dominika w Płocku rozlepiały nalepki z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, na których postaci Maryi i Dzieciątka otoczone były aureolami w barwach tęczy. Nalepki te pojawiły się wówczas m.in. na koszu na śmieci i na przenośnej toalecie.

Sprawa trafiła do sądu. Proces ruszył 13 stycznia 2021 r. - odbyły się dwie rozprawy, a wyrok uniewinniający wszystkie trzy oskarżone zapadł 2 marca 2021 r. Sąd pierwszej instancji uznał m.in., że ich zachowanie nie wypełniło znamion zarzucanego im czynu, w tym działania intencjonalnego.

Przed sądem pierwszej instancji obrona wnosiła o uniewinnienie. Prokuratura żądała z kolei kary sześciu miesięcy ograniczenia wolności poprzez 30 godzin miesięcznie nieodpłatnych, kontrolowanych prac na cele społeczne.

Do wniosku tego przyłączył się pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej, aktywistki pro life Kai Godek. Pełnomocniczka byłego proboszcza parafii, gdzie rozlepiono nalepki, wnosiła natomiast o karę półtora roku ograniczenia wolności w formie 30 godzin prac społecznych miesięcznie.

Podczas dzisiejszej rozprawy apelacyjnej obrona wnosiła o utrzymanie wyroku uniewinniającego, natomiast oskarżenie, w tym prokurator i pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych wnosili o uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Polecamy:


KJ

Lubię to! Skomentuj101 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo