"Klub PiS zmęczony wojną wewnętrzną"
Odnosząc się do uwagi, że wcześniejsze wybory są mało realne, Terlecki stwierdził, że nie byłby o tym przekonany.
Polecamy:
W Niemczech „chwile wstydu”. Ambasador Ukrainy zakrzyczany przez zwolenników Rosji
Co z odblokowaniem Mariupola? Prezydent Zełenski o najnowszych ustaleniach
„Klub Prawa i Sprawiedliwości jest bardzo zmęczony podjazdową wojną wewnętrzną. Chodzi tu zarówno o relacje z Solidarną Polską, jak i z drobnymi grupami postgowinowskimi. Coraz częściej słyszę opinie posłów: »Nie ma innego wyjścia, trzeba iść na wybory«. Mówią tak, bo to nie jest tylko problem większości sejmowej, ale i tego, co się dzieje na dole” – powiedział.
Jak wyjaśnił, „są dziesiątki konfliktów, boje o różne posady, wpływy, zasoby”. „Nasi koalicjanci próbują się rozpychać ponad miarę. To jest coś, co nasi posłowie bardzo źle znoszą” – dodał.
"Odstrzelić" nielojalnych
Stwierdził, że w PiS narasta atmosfera, że należy to „przeciąć”. Jest też - jak relacjonował - opinia, że „w żadnym wypadku tych ludzi nie można wziąć na swoje listy”. Zastrzegł, że oczywiście o tym zdecyduje kierownictwo partii, ale opór w terenie będzie znacznie większy, niż poprzednio.
Dopytywany, czy chodzi o Solidarną Polskę, czy o drobne grupki, Terlecki stwierdził, że o wszystkich razem. „W PiS zwycięża przekonanie, że trzeba »odstrzelić« tych, którzy są nielojalni, którzy psują, szkodzą, podkładają nogi i rozpychają się” – powiedział.
KW
Czytaj dalej:
Minister Czarnek przekazał smutną wiadomość. Zasłużony dla Polski naukowiec nie żyje
Niemcy zrobili sobie w Polsce darmowy śmietnik. Tony odpadów zalewają nasz kraj
Austria będzie przyjmowała rosyjski gaz i nie wstąpi do NATO. "Jesteśmy uzależnieni"
Rosyjska propaganda nie przestaje zaskakiwać. Czas na "militarny socjalizm"
Azowstal wciąż walczy. "Jesteśmy martwymi ludźmi, większość z nas to wie"



Komentarze
Pokaż komentarze (48)