Pomoc, jakiej Ukraińcy nie mogli się spodziewać. Rosjanie wylecieli w powietrze

Ukraińska koza dała się we znaki rosyjskim najeźdźcom. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/SERGEY KOZLOV/Twitter/UPZhyttya/Canva
Ukraińska koza dała się we znaki rosyjskim najeźdźcom. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/SERGEY KOZLOV/Twitter/UPZhyttya/Canva
Kozy to pożyteczne zwierzęta. Przekonali się o tym obrońcy ukraińskiego Zaporoża. Zabłąkane zwierzę dostało się na teren szpitala we wsi Kinski Rozdory. I odpaliło pułapkę, którą zastawili sami Rosjanie. W wyniku eksplozji rany odnieśli rosyjscy żołnierze, przebywający w tamtejszym szpitalu.

Koza odpaliła granaty

Historię opisał serwis Ukrainska Prawda, powołując się na Centralną Agencję Wywiadowczą Ministerstwa Obrony Ukrainy. 


Na terenie ośrodka medycznego w okupowanej przez Rosjan wsi stacjonowało 40 żołnierzy. Rosjanie rozmieścili wokół szpitala ładunki wybuchowe. Nie spodziewali się jednak, że sami padną ofiarą własnych zabezpieczeń.

Koza trafiła w okolice szpitala najprawdopodobniej z jednego z okolicznych gospodarstw wiejskich. Zdetonowanie jednej z pułapek spowodowało reakcję łańcuchową – odpalone granaty doprowadziły do eksplozji kolejnych. W efekcie ranni zostali także rosyjscy żołnierze, którzy i tak dostali solidnie w skórę na froncie.

Los kozy pozostaje nieznany.

KW

Czytaj dalej:

Na taką broń czekali Ukraińcy. Niemcy wywiązały się z obietnicy

Zełenski ma propozycję dla Orbana. Zdobył się też na podziękowania

Guns N' Roses w Warszawie. Wielkie wzruszenia i dźwiękowa katastrofa?

Izraelskie wycieczki w Polsce i broń Szin-Betu. Ambasador Izraela zabrał głos

Andrzej Duda z największym zaufaniem wśród zagranicznych przywódców na Ukrainie


Lubię to! Skomentuj28 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka