Wspierani przez rząd Niemiec urzędnicy UE pracują nad zdjęciem sankcji z Kaliningradu

Unijne sankcje uderzyły w Kaliningrad. Fot. PAP/EPA/VALDA KALNINA
Unijne sankcje uderzyły w Kaliningrad. Fot. PAP/EPA/VALDA KALNINA
Jak poinformowała w piątek agencja Reutera za anonimowymi źródłami, wspierani przez rząd Niemiec urzędnicy UE pracują nad wyłączeniem transportu dóbr do Kaliningradu z zakresu sankcji nałożonych na Rosję. Jeśli na takie rozwiązanie zgodzi się Litwa, do porozumienia w tym względzie mogłoby dojść przed 10 lipca.

Kaliningrad ma problemy

Od 17 czerwca zaczął obowiązywać zakaz tranzytu kolejowego stali i wyrobów z metali żelaznych między Kaliningradem a pozostałymi częściami Rosji przez Litwę. Wilno wprowadziło te ograniczenia w ramach sankcji Unii Europejskiej, nałożonych na Rosję z powodu jej inwazji na Ukrainę. Rosja oskarżyła Litwę o wstrzymanie tranzytu i zapowiedziała działania odwetowe.

Polecamy:

Opozycyjny senator: Boję się o wolność wyborów

Terlecki powiedział, ile wyniosłaby inflacja, gdyby rządziła PO

Zgodnie z wcześniejszymi planami lista produktów, których nie będzie można transportować przez Litwę do Kaliningradu, ma zostać poszerzona m.in. o materiały budowlane, cement, alkohol i paliwa. Zakaz nie obejmuje ruchu pasażerskiego i transportu artykułów spożywczych.

Kanclerz Niemiec: Pakiety sankcji mają szkodzić Putinowi

Zdaniem kanclerza Niemiec Olafa Scholza przywódca Rosji Władimir Putin przygotowywał się do inwazji na Ukrainę i podjął decyzję o zaatakowaniu sąsiedniego kraju co najmniej na rok przed inwazją; ten konflikt może potrwać jeszcze przez długi czas. 

Szef niemieckiego rządu w rozmowie z amerykańską telewizją CBS zaprzeczył zarzutom, że Moskwa nie odczuwa w wystarczającym stopniu skutków zachodnich sankcji, ponieważ Berlin wydaje około 2 mld dolarów miesięcznie na zakupy rosyjskich surowców energetycznych.

"(Putin) nie może niczego kupić z pieniędzy, które dostaje od nas, bowiem import nowoczesnych technologii jest objęty sankcjami. To wywołuje dużą irytację u rosyjskiego przywódcy. (...) Opracowujemy pakiety sankcyjne w ten sposób, by szkodzić Putinowi. Inwestujemy też znaczne środki w technologie, rurociągi, porty (w celu uniezależnienia się od dostaw surowców z Rosji - PAP). Wiem, że są ludzie, którzy myślą, że jednego popołudnia można podjąć decyzję on budowie, a następnego ranka mieć już port i 40-kilometrowy rurociąg. W realnym życiu tak to jednak nie wygląda" - ocenił Scholz.

KW

Czytaj dalej:

Dzięki interwencji prezydenta Dudy do konkluzji ze szczytu NATO trafił dodatkowy zapis

Gwałtowne nawałnice nad Polską. Ewakuowano uczestników festiwalu Open'er

Nie żyje Technoblade, słynny twórca filmów z Minecrafta

Platforma i Tusk szykują "największą imprezę polityczną od lat"

Płace muszą rosnąć szybciej!

Lubię to! Skomentuj23 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka