Potworna zbrodnia Rosjan w Ołeniwce. Użyli zakazanej broni

Rosjanie użyli bomby termobarycznej w Ołeniwce. Zginęli ukraińscy jeńcy. (fot. Twitter/NEXTA)
Rosjanie użyli bomby termobarycznej w Ołeniwce. Zginęli ukraińscy jeńcy. (fot. Twitter/NEXTA)
Według najnowszych dowodów, w Ołeniwce Rosjanie użyli bomby termobarycznej. Zdetonowano ją w jednym z budynków obozu filtracyjnego, a w wyniku wybuchu zginęli ukraińscy jeńcy. — Według wstępnych danych międzynarodowych ekspertów, ukraińscy jeńcy wojenni w obozie filtracyjnym w Ołeniwce zostali zabici bronią termobaryczną — stwierdził prokurator generalny Ukrainy Andrij Kostin.

Rosjanie użyli bomby termobarycznej

Rosja oskarżyła o prowokację Ukrainę i Stany Zjednoczone. Najnowsze dowody wskazują jednak, że śmierć ukraińskich jeńcow w obozie filtracyjnym w Ołeniwce była celowym działaniem armii rosyjskiej, która użyła w tym celu bomby termobarycznej.

Użycie tej broni stanowi pogwałcenie międzynarodowego prawa humanitarnego, konwencji genewskich oraz zasady niezadawania niepotrzebnego cierpienia i nadmiernego okrucieństwa. 

Dodatkowo, broń termobaryczna podpada pod trzeci artykuł konwencji o zakazie lub ograniczeniu użycia pewnych broni konwencjonalnych z 2 grudnia 1983 roku.

Eksperci potwierdzają

O użyciu bomby termobarycznej przez Rosjan poinformował doradca prezydenta Ukrainy Muchajło Podolak. Informację tę potwierdzili także znani eksperci, m. in. Benjamin Strick zajmujący się wywiadem geoprzestrzennym oraz Thomas C. Theiner, który jest ekspertem ds. uzbrojenia artyleryjskiego. Jego zdaniem Rosja mogła użyć zdetonowanej wewnątrz rakiety z systemu TOS-1A lub ręcznego termobarycznego granatnika RPO-A Trzmiel.

— Za atak na obóz w Ołeniwce, gdzie w wyniku wybuchu zginęło 53 ukraińskich jeńców wojennych, odpowiadają wojska rosyjskie — ocenił amerykański Instytut Studiów nad Wojną, który jak dotąd wstrzymywał się z jednoznaczną oceną.

W poniedziałek dwóch amerykańskich urzędników potwierdziło to w rozmowie z portalem Politico, że na miejscu wybuchu nie wykryto śladów użycia przekazanych przez USA systemów HIMARS. Tym samym obaliło to twierdzenia Rosjan, którzy zapewniali, że atak przeprowadzono właśnie z użyciem takiego systemu.

— Zdjęcia satelitarne i wykonane na miejscu w obozie sugerują natomiast, że atak uszkodził tylko jeden budynek, jego ściany nie zawaliły się. Nie pozostawił też po sobie żadnego krateru w pobliżu. To bardzo mocna przesłanka, że przyczyną zniszczeń było precyzyjne uderzenie albo materiały wybuchowe umieszczone wewnątrz budynku — ocenia ISW.

"Sprawa jest bardziej skomplikowana"

— Co trzy godziny dowiaduję się, co dzieje się w tym postępowaniu karnym. Wprowadziliśmy teraz międzynarodowych ekspertów. Pragnę poinformować, że ich wstępne wnioski wskazują, że do tego mordu była użyta broń termobaryczna. Oznacza to, że na pewno nie był to ostrzał rakietowy - oni są tego pewni — napisał na Telegramie prokurator generalny Ukrainy Andrij Kostin.

Podkreślił, że na miejscu trwają pilne czynności śledcze w sprawie konkretnych osób, odpowiedzialnych za to zdarzenie.

— Sprawa jest bardziej skomplikowana. Moim zdaniem priorytetem jest w tej chwili ujawnienie rosyjskiej propagandy i dezinformacji — powiedział Kostin.

Bomba termobaryczna - właściwości

Niektórzy określają broń termobaryczną jako broń atomową dla ubogich. Wynika to z tego, że przy jej detonacji, w strefie zero nie przetrwa zupełnie nic – podobnie jak w przypadku broni nuklearnej. Zasada działania tej proni polega na wykorzystaniu ładunku wybuchowego w formie aerozolu, który po rozpyleniu nad celem jest detonowany.

W strefie zero zużywany jest cały tlen oraz panuje temperatura sięgająca nawet 3000 stopni Celsjusza. Na miejscu tworzy się też fala uderzeniowa wysokiego ciśnienia, która dodatkowo wraca w formie fali zwrotnej w wyniku powstania próżni. W efekcie na miejscu powstają skoki ciśnienia i podciśnienia sięgające nawet kilkuset kilogramów na centymetr kwadratowy, uszkadzające m. in. płuca, oczy czy wątrobę.


RB

Zobacz: 

Biden ogłosił sukces USA. W Afganistanie zabito następcę Bin-Ladena

Będą kolejne dopłaty do paliw? Rząd poważnie rozważa ten wariant

Pelosi wylądowała w Malezji. Chiny wysyłają kolejne ostrzeżenie przed wizytą na Tajwanie

Lubię to! Skomentuj17 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka