Frasyniuk reaguje na słowa Ziobry o "śmieciu": "Zero" nie jest w stanie mnie obrazić

Były poseł i opozycjonista z czasów PRL Władysław Frasyniuk w Sądzie Rejonowym we Wrocławiskiu, fot. PAP/Maciej Kulczyń
Były poseł i opozycjonista z czasów PRL Władysław Frasyniuk w Sądzie Rejonowym we Wrocławiskiu, fot. PAP/Maciej Kulczyń
"Zero" nie jest w stanie nikogo obrazić. Dlatego nie czuję się obrażony przez pana ministra. "Zero" razy pięć to nadal zero – powiedział Władysław Frasyniuk, proszony o skomentowanie wpisu Zbigniewa Ziobry, który aluzyjnie nazwał byłego opozycjonistę "śmieciem".

Frasyniuk znieważył żołnierzy: Powiedziałem za słabo

Przypomnijmy, sąd umorzył sprawę Władysława Frasyniuka dot. znieważenia polskich żołnierzy. Wprawdzie został on uznany za winnego znieważenia żołnierzy, ale jednocześnie sąd uznał, że wina oskarżonego oraz stopień społecznej szkodliwości czynu nie były znaczne, stąd postępowanie zostało umorzone na roczny okres próby. Frasyniuk ma zapłacić 3 tys. na cele społeczne.

Chodziło o słowa, które opozycjonista z czasów PRL wypowiedział w 2021 roku w telewizji TVN24, komentując sytuację na granicy polsko-białoruskiej: "Patrzę też z niepokojem na tę arogancję, chamstwo, prostactwo. Szczerze powiedziawszy słowo "żołnierz" jest upokarzające dla tych wszystkich, którzy byli na misjach polskich poza granicami. Mam wrażenie, że to jest wataha, wataha psów, która osaczyła biednych, słabych ludzi. No tak nie postępują żołnierze, śmieci po prostu. To nie są ludzkie zachowania".

Zobacz: Ziobro w obronie żołnierzy. Napisał o Frasyniuku "śmieć"

Pytany w piątek w TVN24, co teraz myśli o tej wypowiedzi, odparł, że "mimo że powiedział ostro, to powiedział za słabo". - To nie poruszyło polskiej opinii publicznej do tego stopnia, żeby sytuacja na granicy się zmieniła - ocenił. - Za mało zrobiłem, żeby obronić tych ludzi, o których polskie państwo decydowało, kto ma przejść, a kto ma umrzeć na granicy. To straszna rzecz - przyznał.

We wcześniejszej rozmowie z WP Frasyniuk powiedział, że to nie on, a „państwo polskie upokorzyło tych żołnierzy”, których chciano skierować „przeciwko ludności cywilnej” w czasie kryzysu migracyjnego przy granicy z Białorusią.

- „Wiem, co oznacza słowo "śmieć", bo sam za czasów komuny byłem tak traktowany. Gdybym jeszcze raz dzisiaj wystąpił w - TVN24, powiedziałbym, że to państwo polskie potraktowało żołnierzy jak śmieci. A ci, którzy traktują innych jak śmieci, sami są śmieciami - dodał.

Występując wieczorem w TVN24 opozycjonista oświadczył, że nie żałuje swoich słów, a ze strony żołnierzy nie miał żadnych sygnałów, by ktokolwiek poczuł się obrażony.

Czytaj też:  PiS wspiera PO, a PO - PiS? „Jastrzębowski wyciska” o tym, czemu żadna partia nie dominuje

Frasyniuk o Ziobrze: Chodzi o to, żeby tego pana usunąć z rządu

Zbigniew Ziobro odnosząc się do wyroku w sprawie Władysława Frasyniuka użył również słowa "śmieć". Opozycjonista skomentował to następująco: – Kiedyś premier Leszek Miller powiedział do Zbigniewa Ziobry: „jest pan zerem”. I to się powszechnie przyjęło. „Zero”, czyli nic. A „zero” nie jest w stanie nikogo obrazić. Dlatego nie czuję się obrażony przez pana ministra. „Zero” razy pięć to nadal zero – powiedział Władysław Frasyniuk w rozmowie z WP.

Wieczorem w piątek w TVN24 wypowiadając się o Ziobrze, Frasyniuk ocenił, że "nie warto polemizować z tym panem". - Po pierwsze dlatego, że nie chodzi o spór między Ziobro a Frasyniukiem, tylko chodzi o to, żeby tego pana usunąć z rządu. Chodzi o to, żeby usunąć szkodników, którzy dewastują polskie państwo prawa - stwierdził.

- Ziobro jest tym człowiekiem, który musi ponieść konsekwencje za tę dewastację. Mógłbym powiedzieć tak: młody człowieku, (...) za działanie na szkodę państwa wyroki są większe niż te, które ja dostawałem - dodał.

Zobacz: Polska przegłosowana ws. zmniejszenia zużycia gazu. Tusk kpi z nazwiska minister Moskwy

Ziobro: Frasyniuk sam siebie zdefiniował, kim jest

Z kolei Zbigniew Ziobro zapytany w piątek na konferencji prasowej o to, czy zamierza przeprosić Władysława Frasyniuka za to, że nazwał go "śmieciem", odpowiedział przecząco. - Odpowiadając na ten salon oburzonych, spytam: Gdzie byliście salonowi obłudnicy i hipokryci, kiedy pan Frasyniuk obrażał i lżył polskich żołnierzy, nazywając ich psami i śmieciami, watahą psów, gdzie byliście, że teraz tak to przeżywacie? - mówił szef MS.

Minister mówił, że żołnierze "nie zarabiają tyle pieniędzy, co biznesmen pan Frasyniuk". - Ich nie stać na to, żeby wynajmować prawników, ale powinni mieć obronę ze strony polskiego państwa, polskiego sądu. Tak się niestety nie stało. I w związku z tym postanowiłem odpowiedzieć panu Frasyniukowi zgodnie ze znanym polskim porzekadłem - "kto się przezywa, ten się tak nazywa". Pan Frasyniuk sam się nazwał, nazywając żołnierzy śmieciami, sam siebie zdefiniował, kim jest. I powinien wyciągnąć wnioski z tego porzekadła, które tutaj trafiło w dziesiątkę jak ulał - zaznaczył Ziobro.

ja

Czytaj także:

Rosyjskie władze robią czystkę wśród wybitnych fizyków. To już trzeci przypadek

Szefowa Amnesty International Ukraina rzuca pracę. „Straciłam nadzieję”

„Pomysł wysłania 100 tysięcy głodnych ludzi na śmierć pokazuje mentalność Kima i Putina”

Zaognia się sytuacja u wybrzeży Tajwanu. Coraz więcej chińskich wojsk



Lubię to! Skomentuj140 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka