Szukasz mieszkania w Warszawie? Mogą zaoferować ci płatność z góry za astronomiczną sumę

Bloki przy ulicy Trockiej. Źródło: commons.wikimedia.org
Bloki przy ulicy Trockiej. Źródło: commons.wikimedia.org
Znaleźć mieszkanie w Warszawie w dzisiejszych czasach to nie jest prosta sprawa. Na przekór temu wychodzi jednak jedna z internautek. Opublikowała ona w mediach społecznościowych ogłoszenie na wynajem lokum na Targówku. Kto jednak zapłaci z góry? Właścicielka oferuje mieszkanie za 270 tys. złotych płatne... z góry.

Problem ze znalezieniem mieszkania w Warszawie jest bardzo duży. Na pojawiające się ogłoszenia odpowiada wiele osób, a właściciele prowadzą nawet specjalne castingi na nowego lokatora.

Problem będzie narastał bo lada moment do stolicy zjedzie kolejna grupa studentów, którzy na pewno będą chcieli znaleźć mieszkanie na wynajem. I tutaj z propozycją do nich wychodzi jedna z internautek, która zamieściła ogłoszenie na wynajem mieszkania przy metrze Trocka. 

Mieszkanie na wynajem za "jedyne" 270 tys. zł

Mieszkanie trzypokojowe, 54 metrów, przy metrze trocka, 12 minut do Uniwersytetu Warszawskiego, umeblowane - brzmi świetnie, prawda? Tylko do momentu, gdy przeczytamy oczekiwaną cenę za wynajem. 

Portal "Make Life Harder" opublikował ogłoszenie na wynajem mieszkania jednej z internautek, nazywając je "final bossem". Kwota wynajmu to aż 270 tys. złotych!

Z jakiego powodu? Właścicielka chce otrzymać płatność z góry za okres wynajmu lokum na pięć lat. W ogłoszeniu wyliczyła, że rocznie koszty oscylują wokół 54 tys. zł. Chce jednak otrzymać pełną kwotę za 5 lat użytkowania od zainteresowanych wynajmem. 

Kobieta przekonuje do wynajmu pisząc, że "przy obecnej inflacji pieniądze nie leżą na kontach i nie tracą na wartości". "Pewne 5 lat najmu za stałą cenę (do opłaty nie są wliczone media). Paczka zdecydowanych studentów i gwarancja mieszkania?" – dodaje. 

Studenci mają coraz trudniej znaleźć tanie mieszkanie na wynajem 

W październiku rozpoczyna się kolejny rok akademicki, ale już teraz część studentów rozpoczęła poszukiwania kwater. PAP zapytała szefa samorządu studentów UW Kamila Bonasa, czy do tej organizacji docierają informacje od studentów, że mają problemy ze znalezieniem lokum. Przyznał, że problem stanowi znalezienie tanich mieszkań. "Tych na rynku jest coraz mniej. Osoby bardziej majętne nie mają większych trudności" – podkreślił Bonas.

Część studentów będzie mieszkać w akademikach. Bonas przekazał, że zainteresowanie ofertą domów studenckich jest większe, niż wcześniej.

Również do Niezależnego Zrzeszenia Studentów (NZS) docierają informacje o pojawiających się trudnościach w dostępności mieszkań na wynajem.

"Studenci wykazują się większą ostrożnością przy wynajmie mieszkania lub pokoju od osób prywatnych. Często obserwowanym przez nas problemem jest także niewielka liczba ofert atrakcyjnych dla studentów w zakresie ceny, standardu i lokalizacji mieszkania" – przekazała PAP przewodnicząca Zarządu Krajowego NZS Karolina Grzesiak.

Zapytana o przyczyny takiego stanu rzeczy, wskazała kilka czynników. "Obecna sytuacja gospodarcza i wzrost cen spowodowały wzrost kosztów najmu, którego wysokość — jak wskazują studenci — dość często jest nieadekwatna do oferowanego standardu mieszkania. Kwestie te były problematyczne dla studentów jeszcze przed wybuchem pandemii. Dodatkowo wybuch wojny na Ukrainie i związany z tym napływ uchodźców oraz napływ zagranicznych studentów do Polski wpływa na spadek liczby dostępnych mieszkań" – podkreśliła.

MP

Czytaj dalej: 

Lubię to! Skomentuj17 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka