Erdogan rozmawiał z Putinem
W rozmowie telefonicznej z przywódcą Rosji Erdogan powiedział, że Ankara rozmawia ze wszystkimi stronami, aby rozwiązać problemy dotyczące realizacji umowy o eksporcie zboża.
Polecamy:
Miedwiediew znów straszy Zachód. Kolejne absurdalne tezy byłego prezydenta Rosji
Tragedia w Borkowicach pod Kluczborkiem. Syn ofiar zatrzymany
Rosyjskie władze poinformowały w sobotę, że Rosja zawiesza swój udział w tzw. inicjatywie zbożowej w związku z rzekomym "atakiem terrorystycznym na okręty Floty Czarnomorskiej i statki cywilne, które biorą udział w zabezpieczeniu korytarza zbożowego".
Reuters poinformował też, że odbyła się także rozmowa pomiędzy ministrami obrony obydwu państw - Siergiejem Szojgu i Hulusim Akarem.
Zełenski oskarża Rosję
Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że zawieszenie przez Rosję umowy o eksporcie zboża z Morza Czarnego wymaga zdecydowanej reakcji międzynarodowej ze strony ONZ i grupy 20 największych gospodarek.
W swoim wystąpieniu oskarżył Rosję o próbę wywołania sztucznego głodu w Afryce, na Bliskim Wschodzie i w Azji Południowej.
– Dziś z Rosji wybrzmiało dosyć przewidywalne oświadczenie w sprawie tego, że ostatecznie burzy eksportową inicjatywę zbożową. Ale w rzeczywistości to nie jest ich dzisiejsza decyzja – powiedział prezydent.
Według niego Rosja "zaczęła świadomie zaostrzać kryzys żywnościowy już we wrześniu, kiedy zablokowała ruch statków" z ukraińską żywnością. Jak poinformował, w tzw. korytarzu zbożowym powstał korek składający się ze 176 statków, które nie mogą płynąć według wyznaczonej trasy.
Co to jest umowa zbożowa?
Umowy o odblokowaniu eksportu zbóż z ukraińskich portów przez Morze Czarne i cieśniny tureckie podpisali 22 lipca w Stambule przedstawiciele Ukrainy, Rosji, Turcji i ONZ. Porozumienie zawarto na 120 dni (czyli do 19 listopada) z możliwością przedłużenia. Blokada eksportu była skutkiem rosyjskiej inwazji na Ukrainę, rozpoczętej 24 lutego.
KW
Czytaj dalej:
Halloweenowy happening pod domem Kaczyńskiego. Internauci poruszeni
Rosjanie w strachu. Czy zdążą przed ukraińskim natarciem?
Niemieckie miasto spodziewa się niezwykle ciężkiej zimy. "Nie dajemy już rady"
Cisza przed burzą? Brazylijczycy czekają na oświadczenie byłego prezydenta




Komentarze
Pokaż komentarze (1)