Zełenski pojechał tam mimo bliskości ostrzałów. Mocne wsparcie dla żołnierzy

Zełenski opublikował nagranie ze Słowiańska w obwodzie donieckim. Źródło: Telegram/Wołodymyr Zełenski
Zełenski opublikował nagranie ze Słowiańska w obwodzie donieckim. Źródło: Telegram/Wołodymyr Zełenski
Prezydent Ukrainy Wołodymyr opublikował we wtorek nagranie ze Słowiańska w obwodzie donieckim, ważnego miasta w strefie przyfrontowej. Złożył on również życzenia żołnierzom z okazji Dnia Sił Zbrojnych Ukrainy.

"Jesteśmy dumni z całych naszych sił zbrojnych” – powiedział Zełenski w nagraniu opublikowanym w Telegramie, dziękując ukraińskim wojskowym za obronę kraju.

Dzień Sił Zbrojnych Ukrainy 

Prezydent Ukrainy zaznaczył, że "dzisiaj jest dzień SZU, teraz jest rok SZU, czas SZU, kiedy wszyscy widzą, kim są obrońcy i obrończynie Ukrainy”.

Składając życzenia wojskowym, Zełenski przypomniał wszystkich, którzy zginęli w walce. "Znajdźcie dzisiaj minutę, by uczcić ich minutą milczenia” – zaapelował.

"Będziemy świętować Dzień SZU pod bezpiecznym niebem, w centrum naszej stolicy, na Majdanie Niezałeżnosti” – mówił Zełenski.

Rosji zaczyna brakować pocisków 

Rosyjskie zasoby precyzyjnych pocisków rakietowych dalekiego zasięgu powoli się wyczerpują, dlatego wróg będzie w stanie przeprowadzić jeszcze tylko kilka zmasowanych ataków na Ukrainę; później zapasy tych rakiet po prostu się skończą - oznajmił we wtorek szef ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) Kyryło Budanow.

"Arsenał rosyjskich pocisków już dawno osiągnął stan krytycznego minimum. Widzimy jednak, że postanowili iść do samego końca, czyli dosłownie do zera (wyczerpania zapasów - red.). W istocie jest to bardzo zła wiadomość dla samej Rosji. (...) Oni wprawdzie przez cały czas produkują nowe pociski rakietowe, lecz ilość wytwarzanego uzbrojenia jest znikoma w porównaniu z ogromną liczbą rakiet wystrzeliwanych podczas ataków na Ukrainę" - powiedział Budanow, cytowany przez portal RBK-Ukraina.

Jak dodał, produkcja nowych pocisków dalekiego zasięgu w Rosji nie dotyczy wszystkich typów tego uzbrojenia, lecz tylko wybranych. Jest to kolejny czynnik powodujący osłabienie siły militarnej wroga.

Nadal istnieje zagrożenie zmasowanymi atakami 

Zagrożenie zmasowanymi atakami wciąż jednak utrzymuje się na wysokim poziomie, dlatego w najbliższych dniach należy spodziewać się kolejnych takich prób podejmowanych przez Kreml - ostrzegł we wtorek rzecznik sił powietrznych Ukrainy Jurij Ihnat, cytowany przez agencję UNIAN.

"Rosjanom potrzeba kilku dni, żeby przygotować taki atak. Trzeba zaprogramować trajektorię lotu i cele pocisków, zebrać różnorodne dane wywiadowcze. Wróg gromadzi również informacje dotyczące rozmieszczenia naszych systemów obrony powietrznej - gdzie się znajdują i jak uderzyć w nasze słabe miejsca. (...) Poniedziałkowy zmasowany atak nie był spontaniczną operacją w odpowiedzi na działania (Ukrainy), lecz został przygotowany z wyprzedzeniem" - wyjaśnił Ihnat.

Brytyjska grupa śledcza Conflict Armament Research przeanalizowała odłamki pocisków rakietowych, które 23 listopada uderzyły w obiekty infrastruktury krytycznej w Kijowie. Eksperci doszli do wniosku, że Rosja kontynuuje produkcję zaawansowanych pocisków manewrujących, m.in. Ch-101. Dowodzi to, że Kreml znalazł sposoby na zdobycie półprzewodników i innych niezbędnych materiałów pomimo sankcji lub zgromadził znaczne zapasy tych komponentów jeszcze przed rozpoczęciem inwazji na Ukrainę - oznajmił w poniedziałek amerykański dziennik "New York Times".

Jest jednak oczywiste, że Rosja wystrzeliwuje w kierunku sąsiedniego kraju coraz mniej pocisków dalekiego zasięgu i przeciwko coraz mniejszej liczbie celów - dodał "NYT" za anonimowym analitykiem wywiadu wojskowego USA.

MP

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka