Szynkowski vel Sęk zwraca uwagę na problem
Minister podkreślił, że uprowadzanie ukraińskich dzieci z ich rodzin to ogromny, społeczny problem i tragedia.
– Nie wiadomo gdzie się znajduje wiele z tych dzieci. Szacunki są bardzo różne, ale nawet te najbardziej wstrzemięźliwe mówią o co najmniej sześciu tysiącach przypadków udokumentowanych kradzieży dzieci, których los jest dzisiaj nieznany — powiedział Szynkowski vel Sęk.
— Na ten problem nie można zamykać oczu. To jest problem dramatyczny, na który świat zachodni musi udzielić odpowiedzi i musi zebrać dowody tych zbrodni i zadbać o to, żeby odpowiedzialnych za te zbrodnie dosięgnęła sprawiedliwość — dodał.
Historyczne doświadczenia
Minister ds. UE stwierdził, że Polska w tej sprawie ma historyczne doświadczenia.
— Dlatego czujemy się szczególnie świadomi tego tematu i szczególnie zobowiązani żeby w tej sprawie działać — dodał.
Szynkowski vel Sęk zaznaczył, że zapowiadana inicjatywa obejmować będzie dążenie do efektywnego zbierania dowodów, aby podjąć jak najbardziej zaawansowane działania ze strony państw i instytucji europejskich oraz wspomóc Ukrainę w odzyskaniu uprowadzonych dzieci. Zapowiadane działania mają też na celu pociągnięcie do odpowiedzialności winnych tych zbrodni.
Niebawem więcej szczegółów
Dopytywany przez dziennikarzy o szczegóły tej inicjatywy, w tym ewentualne działania śledcze w sprawie tych uprowadzeń, Szynkowski vel Sęk odpowiedział, iż "umówiliśmy się z KE, że więcej szczegółów przekażemy na początku przyszłego tygodnia, bo musi to też być inicjatywa przygotowana w sposób odpowiedzialny i odpowiednio zaprezentowana".
— Ma ona nie tylko na celu zwrócenie uwagi całego świata na ten dramatyczny problem, poprzez bardzo wysoki poziom polityczny tej inicjatywy, poziom przewodniczącej KE i polskiego premiera. Ma też na celu takie działania paraśledcze - zbierania konkretnych dowodów, ustanowienia pewnego mechanizmu, który pozwoli na poważne zajęcie się tym problemem — powiedział minister ds. UE.
RB
Czytaj dalej:
- Branża pogrzebowa hitem w Rosji. Specjalne oferty dla rodzin zabitych żołnierzy
- Dokument przedstawiony przez Chiny to nie plan pokojowy. Chodzi o coś innego
- Niemcy twierdzą, że polskie czołgi przekazywane na Ukrainę są stare i popsute
- Film z szefem ukraińskiego MON podbija sieć. "Gdzie jest droga na Moskwę?"
- Terapeuta ds. uzależnień przekroczył granice i usłyszał zarzuty. Uczelnia umywa ręce



Komentarze
Pokaż komentarze (2)