Ranni funkcjonariusze po wybuchu w wieżowcu
Rzeczniczka policji na miejscu poinformowała o ośmiu rannych funkcjonariuszach służb ratunkowych i dwóch innych rannych osobach — pisze portal dziennika "Tagesspiegel". Według policji, do wybuchu doszło około godziny 11:15 w jednym z mieszkań w wieżowcu.
Policja ustala przyczyny wybuchu
Sąsiedzi około godz. 10:00 powiadomili funkcjonariuszy, że skrzynka na listy jednego z mieszkańców jest przepełniona i podejrzewali, że potrzebuje pomocy — mówił minister spraw wewnętrznych Nadrenii Północnej-Westfalii Herbert Reul.
Policja wezwała na miejsce straż pożarną, aby otworzyła drzwi mieszkania zajmowanego przez matkę z synem. Gdy sforsowano drzwi, syn doprowadził do wybuchu, a mieszkanie stanęło w płomieniach. Dotychczas nie ujawniono, co eksplodowało.
Po wybuchu do akcji wkroczyły liczne policyjne oddziały specjalne. Miejsce zdarzenia zostało otoczone kordonem, jak relacjonowała w czwartek po południu agencja dpa. Uzbrojeni funkcjonariusze weszli do wieżowca, a snajperzy zajęli pozycje — pisze "Tagessspiegel".
Aresztowano podejrzanego
Rzeczniczka policji poinformowała, że po wkroczeniu służb do budynku zatrzymany został właściciel mieszkania, w którym doszło do wybuchu.
— Siły specjalne aresztowały mężczyznę, który ma około 60 lat — powiedziała funkcjonariuszka, cytowana przez agencję dpa.
— Po zatrzymaniu mężczyzny służby ratunkowe znalazły w mieszkaniu (...) zwłoki. Wciąż ustalana jest tożsamość tej osoby – przekazała policja za pośrednictwem Twittera. W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia przedstawiające podejrzanego mężczyznę.
Strzelanina w fabryce Mercedesa
Również w czwartek miejsce miała jedna duża akcja w Niemczech. W fabryce Mercedesa w Sindelfinger doszło do groźnej strzelaniny. Napastnik zabił dwie osoby - w tym kierownika zakładu. Sprawca został ujęty przez niemiecką policję.
Okazał się nim 53-letni zewnętrzny pracownik logistyczny. Pracownicy ochrony Mercedesa zareagowali błyskawicznie. Jak podaje "Bild", rzucili się na napastnika, obezwładnili, a na końcu przekazali go w ręce policji, która przybyła na miejsce. Osoba, która została ciężko ranna zmarła w szpitalu - poinformowała policja na Twitterze, dodając, że nie ma więcej rannych.
RB
(na zdjęciu: snajperzy otaczający omawiany budynek w niemieckim Ratingen, w którym doszło do eksplozji / źródło: Twitter)
Czytaj dalej:
- Takiego wsparcia jeszcze nie było. Ukraina otrzymała potężną broń
- Konflikt o zespół VOX. Oto nowe fakty
- Wiemy, co się stało pod Bydgoszczą. Błaszczak wskazał winnego
- Tragedia 8-letniego Kamila. Krajowa Rada Sądownictwa zbada prace sądów
- Wiemy, kto poprowadzi "Nasz nowy dom". Niespodziewana decyzja Polsatu





Komentarze
Pokaż komentarze (5)